wtorek, 14 sierpnia 2012

imagin/Zayn 2




` Mieszkam z Zaynem  jesteśmy  ze sobą 7 lat  , jesteśmy małżeństwem i mamy 3-letnią  córeczkę o imieniu Vanessa , która jest polko-angielką . Właśnie jestem w 8 miesiącu ciąży , a za miesiąc ma nam się urodzić nasza kolejna córeczka .Zayn dużo czasu teraz przebywał w studio , ponieważ nadchodzi nowa płyta , a ja siedzie w domu i opiekuję się naszą córeczką . 

Dziś wstałam o 8.00 , ponieważ Vanessa strasznie płakała i zaczęła mi opowiadać że miała straszny koszmar . Po czym , zabrałam ją do kuchni i zaczęłam przygotowywać dla niej śniadanie , a w tym samym czasie Zayn podszedł do mnie i złapał mnie za biodra kołysząc mnie i całować po szyi , odwróciłam się w jego stronę i zaczęliśmy się całować, w tym samym czasie odsunęliśmy się od siebie , ponieważ jajecznica która się smażyła zaczęła się przypalać . 
- Przepraszam to moja wina - odparł Zayn , po czym usiadł przy naszej córeczce i dodał - Jak czuję moja mała królewna.
- Nic się , przecież nie stało . Aż tak , starsznie się nie przypaliła . - odpowiedziałam.
- Dobse - odpowiedziała swojemu tatusiowi dziewczynka i dodała -a wies,że miałam zly seen?
- Łoo .. na prawdę , a co Ci się śniło ? - spytał mój ukochany , po czym spojrzał się na mnie , gdy widział że się wpatruje w nich ii się uśmiechnął.
- Śniło mi se , ze ktoos mi chcial zablaac mojego misia - odparła Vann .
- Noo to na prawde,straszne . - odpowiedział mój mąż , po czym podszedł do mnie .
A ja w tym samym czasie,zaczęłam nakładać jajecznice - Proszę - podałam mu talerz z jedzeniem ,a on położył go na stół i podszedł do mnie - Ejj ,a ty czemu jeszcze nie jesz ?-spytałam.
- Co Cii jest ?- spytał Zayn .
- Nic , mi nie jest . Nie wyspałam się , jestem strasznie zmęczona . 
- Wiesz, może ja zostanę dziś w domu . Zaraz zadzwonię do Paula , że biorę dziś wole.- powiedział Zayn.
- Nie ,nie no co ty . Nie możesz, opuszczać takich spotkać ,  przecież a mi nic się nie stanie . - odparłam .
- Kochanie , ale ty jesteś w ciąży . Paul, to zrozumie . - zaczął się kłócić ze mną .
- Nie ma mowy , siadaj do stołu i już jedz . - zaczęłam nakładać małej jedzenie i zasiadłam do stołu , po czym zaczęłam karmić Vann.
- Na pewno , nie chcesz abym został w domu ? - spytał 
- Nie, ma takiej potrzeby . Jak będzie się coś działo , to do Ciebie zadzwonię - przybliżyłam się do niego i pocałowałam go w policzek .
- No dobrze , niech już Ci będzie . - odpowiedział smutny 
Gdy skończyliśmy  jeść śniadanie , Zayn zmywał naczynia ,a ja poszłam przebrać małą , zaniosłam Vanesse do naszej sypialni gdzie się tam zaczęła bawić , Zayn poszedł się ubrać i wykąpać , a ja załączyłam telewizję w pokoju i położyłam się na chwilkę do łóżka . Gdy Zayn wyszedł  z łazienki , przyszedł do pokoju i położył się obok mnie , a ja się w niego wtuliła i oglądaliśmy jakiś serial który właśnie puszczono w telewizji .
Po jakieś godzinie , Zayn musiał już wyjść do pracy więc , poszłam zamknąć za nim drzwi i poszłam się ubrać , mała wciąż się bawiła , ale gdy wyszłam z łazienki odświeżona i poszłam do sypialni , zasiadłam na łóżku  , kładąc sobie laptopa na kolana , dziewczynka weszła na łóżko , przytulając się do mojego brzuszka i kładąc swoją małą rączkę , aby poczuć jak dziecko które miałam w brzuszku kopie . Załączyłam , laptopa aby zobaczyć co ciekawego piszą w internecie , po czym moja mama zadzwoniła abym załączyła skype , aby porozmawiać i zobaczyć Vanesse . 
Strasznie długo ciągła się , rozmowa z mamą , aż nagle ktoś zaczął głośno walić w drzwi mieszkalne , zerwałam się szybko z łóżka zostawiając laptopa , obok Vanessy .
Otworzyłam , drzwi objawił się tam skądś znajomy mi mężczyzna , zaczął wykrzykiwać '' dlaczego zepsułaś mojej córce karierę.!. Nienawidzę Cie suko , zabiję Cie zaraz ! '' . Próbowałam,szybko zamknąć drzwi , ale mi się nie udało,ponieważ jego noga blokowała drzwi , popchnął je , a ja upadłam na ziemię - mała Vanessa zaczęła krzyczeć i płakać  , mężczyzna zaczął na nią drzeć '' Zamknij się mała smarkulo ! '' , ja nie wiedziałam co mam robić , starałam się podnieść z podłogi ale mocno zaczął mnie boleć brzuch . 
Po dłuższej chwili , gdy mężczyzna wykrzykiwał znów te same słowa w moją strone ii zaczął mnie bić ii kopać po twarzy .Zorientowałam się kim jest był on ojcem Perrie , która nienawidziła mnie przez to że Zayn wybrał mnie , zamiast jej . Która , nie mogła się wogóle pogodzić z faktem , że jestem już z Zaynem 7 lat po slubie ii że strasznie się kochamy . 
Mężczyzna , zadawał mi silniejsze ciosy , a ja nie mogłam wytrzymać z bólu , w końcu nabrałam sił ii podniosłam się gdy , on poszedł do kuchni , szybko wbiegłam do sypialni , zamknęłam drzwi na kluczyk zabrałam szybko , swoją torebkę leżącą na komodzie ii zabrałam małą na ręce , otworzyłam drzwi od tarasu i pobiegłam z małą na rękach , do samochodu , zaparkowanego przed ogrodem , szybko zapięłam Vanesse , gdy odwróciłam się , w strone domu gdy wchodziłam do swojego volvo , ojciec Perrie próbował otworzyć drzwi od sypialni , szybko zasiadłam za kierownicą ii jechałam z dużą prędkością , gdy byłyśmy  daleko od domu , dopiero w tedy zaczęłam miarowo zwalniać .
Zatrzymałyśmy się na światłach , ponieważ sygnalizacja pokazywała  czerwony , w ten czas zaczęłam uspakajać Vann , że zaraz będzie wszystko dobrze .Wybrałam , szybko numer do Zayna :
- Zayn - rozpłakana zaczęłam - wyjdź przed studnio za 10 min .
- Co ? . Czemu ?. Misia co się dzieję , czemu płaczesz ? - zaczął pytać przestraszony sytuacją .
- Opowiem cii na miejscu - oznajmiłam .
Po 10 min , dojechałam pod studio Zayn na mnie już czekałam , zaparkowałam szybko samochód i odpięłam córeczkę , która sama już wyszła z czarnego volvo . 
Skulona wyszłam,z auta .
- Co się stało ? - Zayn zauważył że , strasznie boli mnie brzuch ii krwawi mi nos. 
- Ojjjjciec - wyjąkałam - Ojciec Perrie mnie zaatakował , był u nas w domu .
- O mój boże jak to ?.- spytał Zayn. - weszliśmy do studia gdzie , chłopaki zadzwonili po karetkę. 
Opowiedziałam , im wszystko ze szczegółami . Mój ukochany , zaczął się obwiniać o to , że gdyby nie szedł do studia , to wszystko by inaczej wyglądało i że bym tyle nie cierpiała, a ja mówiłam że to nie jego wina . Gdy w tedy , zaczął biec do studia ten sam mężczyzna , co był u mnie w domu , przerażona wtuliłam się w Zayna . 
Mój ukochany zaczął krzyczeć '' Paul, zbierz wszystkich ochroniarzy , to ten gościu zaatakował moją żone , dzwońcie po policję '' Zauważyłam,że ten mężczyzna miał nóż . 

Karetka , przyjechała i zabrała mnie do szpitala , tam podpięli mnie pod różne sprzęty , zbadali mnie i coś im nie pasowało .
Spytałam , lekarki :
- Czy coś , jest nie tak z moim dzieckiem ?.
- Wszystko w porządku ,ale coś mi się nie zgadza w tym . Pani powiedziała ,że jest 8 miesiącu ciąży tak ? . ii ma Pani mieć dziewczynkę tak ? .
- No tak , powiedział mi mój ginekolog . A coś jest nie tak ?. - spytałam.
Po czym , lekarka nie pewnie zaczęłam się wpatrywać , w monitor USG.
- Odpowie mi Pani ? - spytałam zaniepokojona
- Hmm .. no to tak , jestem strasznie długo lekarzem ii pierwszy raz słyszę , aby jaki kol-wiem inny lekarz nagadał komuś aż taki wielkich bzdur . - w końcu odpowiedziała .
- Ale jak to ? - zapytałam.
- Niech mi Pani uwierzy . Ii nie tylko ja to potwierdzę , jest Pani w 9 miesiącu właśnie zaczynasz rodzić i nie będzie to dziewczynka , lecz chłopiec .
Zaniemówiłam , nie mogłam uwierzyć w to co lekarka właśnie mi powiedziała.
- Sprawdzimy za chwilkę rozwarcie . A mam pytanie mogła by mi Pani , podać imię i nazwisko lekarza który    Pani tak powiedział.
- Oczywiście . Laura Karot . - odparłam
- Przecież,ta lekarka dostała karę ii nie może leczyć ludzi . Radze , Pani z tym iść do sądu . Jeśli , chodzi o dziecko  miewa się bardzo , dobrze nic mu nie jest . Zaraz opatrzy Pani , pielęgniarka rany na twarzy .
- Dobrze - odpowiedziałam i dodałam - mogła bym zadzwonić do męża .?.
- Tak , tak oczywiście . - odpowiedziała miła lekarka.
Wybrałam, numer do Zayna  . - aby przyjechał , jak najszybciej do szpitala , odparł że już jest właśnie w drodze ii że Harry go przywiezie .
Niall , czekał na korytarzu więc, poprosiłam pielęgniarkę , aby tutaj przyszedł - nie chciałam sama siedzieć w tak wielkiej sali .
- Już jestem - powiedział blondyn wchodzący do sali i usiadł na krzesełku obok łóżka - ale się dziś narobiło , koszmar jakiś .
- Nawet nie wiesz, co ja dziś przeżyłam . - odpowiedział i dodałam.- ej,a gdzie jest Vann ? . bo Zayn mi nic o niej nie powiedział , przez telefon.
-Z tego co mi wiadomo , jest razem z Louisem i Liamem , podobno mała ich strasznie męczy .
zaczęliśmy się śmiać , a Irlandczyk dodał - a jak się czujesz, już jest wszystko , okej ?.
- Nie , nie jest okej . Strsznie , boli mnie twarz mimo tego  , że dostałam znieczulenie . Ii okazało , się że mój ginekolog jest fałszywy ii jestem w 9 miesiącu ciąży i właśnie będę rodzić dziecko , a i nie będę to dziewczynką , tylko chłopczyk .
- Taa ?!. - nie mógł uwierzyć chłopak , aż złapał się za głowe - na prawde ?  . Ale , jaja .. co za porypany dzień . Nie mogę w to wszystko uwierzyć .
- Ej, a co z ojcem Perrie ?- spytałam .
- Jest w psychiatryku . - oznajmił mi Niall .
A w tym samym czasie wszedł do sali Zayn , który szybko podszedł do mojego łóżka na którym leżałam i spytał , się mnie czy już lepiej się czuje , wszystko mu powiedziałam , po czym zaczęły mnie łapać silniejsze skurczę , chłopaki zawołali pielęgniarkę która oznajmiła że musza mnie zawieść na porodówkę .
Po chwili , znalazłam się na sali porodowej , było tam tak dużo lekarzy wraz zemną i Zaynem . Lekarka którą,wcześniej rozmawiałam powiedziała mi , co mam robić i kiedy przeć , powiedziałam Zaynowi aby został ze mną .
Przez cały , czas mój ukochany siedział na krześle ii trzymał mnie za rękę , kiedy ja zaczęłam rodzić .
Po 2 godzinach i 34minutach urodziłam synka  Niall , który czekał na korytarzu chodził od prawej ściany , do lewej ściany - jak by to jego żona rodziła własnie dziecko .W tedy Zayn dostał naszego nowego synka do rąk od pielęgniarki i podał mi go , a ja w tedy spytałam :
- A jak damy mu na imię ? .
- Nie wiem , może Niall ? - spytał i dodał - w końcu tyle nam pomógł .
- Niallerek powiadasz ? . 
- Taak . - oznajmił - Niall Malik . 
Uśmiechnęłam , się do mojego męża po czym pocałowałam go i zaczęliśmy patrzeć na naszego synka .
Pielęgniarka , spytała czy mamy jakieś ubranko dla dziecka , w tedy Horan wszedł do sali . 
- I co już , już ? - spytał blondyn .- Ja mam ubranko ! . - krzyknął 
- Tak - powiedział Zayn.
- Jaki słodziak ! - krzyknął i dodał - a jak będzie miał na imię ? - zapytał Irlandczyk.
- Niallerek - odpowiedziałam .
- Co ja ? . Co ja ? - spytał zakręcony Horan.
Zaczęliśmy , się śmiać z Zaynem
- No nasz synek , będzie miał na imię Niall , po tobie - powiedział Zayn.
-Na prawde ?! . Nie wieże .  Dlaczego ? - spytał blondyn .
- Ponieważ , dużo dla nas zrobiłeś i podoba nam się to imię . - odpowiedziałam.
- Łoo .. już go lubie - odparł Irlandczyk. i dodał - a moge zrobić zdjęcie ii wysłać Gabrysi ? .
- Jasne , przy okazji możesz wysłać naszym rodzicom - dopowiedział mój mąż .
Horan zrobił zdjęcie , po czym napisał jak ma na imię nasze dzieciątko i wysłał do naszych rodziców i swojej dziewczyny .Po dłuższej chwili , podałam pielęgniarce , naszego synka , a Niall ubranko które zakupił .

Leżałam w szpitalu jeszcze 4 dni , ponieważ musieli sprawdzać czy nic nie jest Niallerkowi . Harry , przywiózł nam potrzebne rzeczy , za co bardzo mu w tedy dziękowałam , jak ii Lou i Liamowi którzy się opiekowali małą Vanessą .

W dzień kiedy , miałam wyjść ze szpitala Harry , po nas przyjechał i zawiózł nas do domu . Dom był , całkiem od świeżony , ponieważ po tym dniu który się wydarzył , drzwi ii meble były do wymiany , a mój mąż to wszystko naprawił jak ii pokupował nowe rzeczy - z czego bardzo się cieszyłam . Vanessa , strasznie się cieszyła ,z tego że ma młodszego braciszka i nie jest wogóle o niego zazdrosna . 
Wieczorem gdy , nasza Vanessa już spała  , a nasz synek usypiał Zaynowi na rękach  .
Zayn odparł głowe na moim ramieniu i powiedział  : 
- I kto by pomyślał , że z naszego Niallerka miała być dziewczyna .- zaczął się śmiać .
- Oo tak- przerwałam ii dodałam - był to w tedy najgorszy i najszczęśliwszy dzień w moim życiu . 
- Mój też . - odpowiedział Zayn , po czym zaczął mnie całować .

_


Noo ii koniec .


___



Mały Malik <3.




Zayn i Niall .



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz