sobota, 22 grudnia 2012
imagin/harry CZ.2
Przeszłam przez salon,w którym siedziała spokojna Gabrysia oglądająca telewizję i ruszyłam otworzyc drzwi, w których stał uśmiechnięty Harry. Otworzyłam je i zaprosiłam chłopaka do środka i pokazałam mu drogę do salonu. Przez chwilę stałam cicho w holu i słuchałam reakcji Gabrysi, lecz kiedy po chwili nic nie było słychac ruszyłam tam i zobaczyłam Gabrysię, która nie zwracając uwagi na Harold'a ogląda teleiwzję. Chrząknęłam znacząco czym zwróciłam uwagę chłopaka i dziewczyny.
- Gabrysia, poznaj Harry'ego. Harry to jest moja przyjaciółka Gabrysia - przyjaciółka podała uśmiechnięta rękę Harry'emu i poszła do kuchni, skąd wróciła po chwili z szklankami i colą oraz ciastkami w miseczce. Zachowywała się nadzwyczaj dziwnie.
- Dobra jak coś to ja idę się gdzieś przejśc - powiedziała po chwili po polsku i zniknęła na schodach prowadzących do góry.
- Co ona powiedziała ? - Harry popatrzył na mnie dziwnie.
- Nic ważnego. Powiedziała że idzie się gdzieś przejśc
- Coś się dziwnie zachowywała , czy ona taka zawsze jest ?.
-Nie ,ale wiesz nie codziennie widuje się Harrego Stylesa w swoim domu - zaczęliśmy się śmiać.
-W sumie masz rację .
Usiedliśmy na kanapie , oglądaliśmy film,oraz zaczęliśmy się lepiej zapoznawać gdy naglę do mieszkania weszła Gabrysia , pytając zestresowana czy Harry dalej tutaj jest ,odpowiedziałam że tak i szybkim krokiem weszła do salonu,usiadła na fotelu i spytała :
- Masz numer do Niala Horana ,w ogóle co ja gadam ty go na pewno masz !
Ja,wraz z Hazzą spojrzeliśmy się na siebie i wybuchliśmy śmiechem.
- Po co ci jego numer ?-zapytałam.
- Może ja zadzwonie po chłopaków ? -powiedział loczek.
-Będziesz miała okazję ich poznać .
Harry wyciągnął telefon z kieszeni i wybrał numer do jednego z chłopaków .
- No siema stary słuchaj mam taką sprawe do ciebie . - powiedział Hazza , a ktoś w słuchawce za każdym razem mu odpowiadał .
Po krótkiej ,jak za razem szybkiej rozmowe Harry rozłączył się i zaczął się uśmiechać w stronę Gabrysi .
- No i co ? No i co ?Mow w koncu a nie patrz sie tak dziwnie !! . - powiedziała Gabi
Ja popijając ciepłą herbatę w duchu śmiałam się z niej .
- Przyjadą za 30 minut .
- Okej , okej - powiedziała podekscytowana przyjaciółka , ktora w podskokach ruszyła na górę .
Kiedy Gabrysia poszła na górę, Harry przybliżył się do mnie, po czym siedział tak blisko mnie, że stykaliśmy się ramionami. Nie wiedziałam zbytnio jak zareagowac, więc aby nie zrobic przykrości chłopakowi siedziałam na swoim miejscu.
Kiedy w telewizji była scena romantyczna spojrzałam ukradkiem na Harry'ego, który nie patrzył na film lecz na mnie.
Harry uśmiechnął się zadziorne i przybliżył jeszcze bardziej tak, że czułam jego oddech na moich ustach, lecz na szczęście moja przyjaciółka weszła w tym czasie do pokoju. Odsunęłam się od chłopaka dziękując w duszy Gabrysi, że weszła w takim momencie.
- Wiecie co, ja chyba przeszkadzam - powiedziała nieco speszona.
- Nie. - Tak -- razem z Harry'm powiedzieliśmy w tym samym czasie.
- Okeey, to ja idę - dziewczyna lekko zdziwiona naszym zachowaniem wyszła z salonu, a ja karcąco spojrzałam na chłopaka.
- No co ? - Harry niewinnie wzruszył ramionami i ponowił próbę pocałowania mnie. Na szczęście od tej sytuacji wybawił nas dzwonek do drzwi. Szybko zeskoczyłam z kanapy krzycząc, że otworzę słysząc jak Harry szepce ciche 'Fuck".
Podbiegłam do drzwi, aby otworzyć je.
Otwierając drzwi słyszałam już jakieś krzyki typu '' przesuń się ja tu stoję '' gdy , szerzej otworzyłam je ujrzałam Niall'a,oraz Liam'a a stuły za nimi przepychającego się Louis'a z Zayn'em ja wybuchłam śmiechem , dwójka chłopaków się uśmiechnęłam i z szerokimi uśmiechami powiedzieli '' Czeeeeeeeeeeeść ! ''
- Proszę wejdźcie do środka .- odparłam .
Każdy po kolei przedstawił mi się . Zaczekałam ,aż się przebiorą gdy nagle na moim biodrze poczułam czyjąś dłoń , nie musiłam się odwracać nawet do tyłu , aby sprawdzic czy to na pewno Hazza .
Gdy cała piątka weszła do pokoju gościnnego , poszłam do pokoju przyjaciółki aby jej powiedzieć że nasi goście właśnie przyjechali .
- aaaaaaaaaaaaaaaaa!! - wrzasnęła Gabrysia , wchodząc do pokoju i rzucając się na Nialla .
Ja wraz z Harrym zaczęliśmy się głośno śmiać,a oczywiście reszta nie widziała o co chodzi .
- Gabrysia ! . - krzyknęłam aby puściła z uścisku biednego Horana - Gabrysia ! . - nie reagowała - Gabryśka do cholery puść tego biednego chłopaka ! . - krzyknęłam ze złością aby w końcu zrozumiała , chłopcy dziwnie się na mnie spojrzeli ,ja aby jakoś ochłonąć ruszyłam do kuchni aby przygotować coś do picia,oraz jedzenia . Gabi , szybko ochłonęła i zaczęła się zachowywać jak normalny człowiek ,więc postanowiłam zostawić ją z chłopcami .
Ruszyłam w stronę pokoju Gabrysi, u której były nasze telefony komórkowe aby zadzwonic do rodziców.
Weszłam po schodach na górę i od razu weszłam do jej skromengo kącika, gdzie na ścianach już dało się zauważyc plakaty 30STM, FC Barcelony i One Direction. Podeszłam do szafki nocnej i zabrałam leżący tam telefon komórkowy.
Jeszcze dobrze nie zdążyłam wpisac numery, a usłyszałam jak do pokoju ktoś wchodzi. Po odwróceniu się w stronę osobnika zauważyłam, że jest nim Harry.
- No nareszcie - chłopak mruknął pod nosem i ruszył w moim kierunku z ponownym zamiarem pocałowania mnie.
Wściekła schowałam telefon do kieszeni i popatrzyłam zła na Styles'a.
- Co ty ode mnie chcesz człowieku ?! To że dzisiaj spędzamy razem dzień czy coś w tym stylu, to nie oznacza że będziesz chciał mnie całowac w każdej chwili, kiedy zostaniemy sami ! -krzyknęłam oburzona i zobaczyłam jak Gabrysia stoi w drzwiach.
Ominęłam zszokowanego chłopaka jak i przyjaciólkę po czym zbiegłam na dół do salonu, gdzie siedziała reszta chłopaków z 1D.
Kiedy wkroczyłam do salonu zdążyłam usłyszec jedynie imię przyjaciółki wypowiadane przez Horan'a, a potem wszystkie głosy umilkły.
- Czy Harry zawsze się tak zachowuje ? - zapytałam naburmuszona siadając obok Zayn'a.
-Ale że jak ? -spytał siedzący obok Zayn
-Spędziłam z nim cały dzisiejszy dzień,ledwo się poznaliśmy a on próbuje mnie cały czas pocałować .
- Wiesz sądze,że na prawdę mu się spodobałaś on nigdy nie jest nigdy nachalny w stosunku do dziewczyn,ale jeśli mu się strasznie spodobasz,nie umie zapanować nad sobą,nie umie ci powiedzieć tego co czuje i tak właśnie robi . - powiedział Louis uśmiechając się do mnie .
- Na gadałaś mu nie ? - powiedział Nialler.
- No niestety - powiedziałam opuszczając głowe na dół .
- Nie smuć się będzie dobrze - Zayn poklepał mnie po ramieniu - wiesz może ,powinnaś go przeprosić za to ,w sumie nie wiedziałaś że taki jest gdy się stresuje .
Przyznałam rację Zayn'owi i ruszyłam w strone kuchni .
- Ej ,ale przecież on jest na górze - powiedział Liam .
-No tak ,ale musze iść do kuchni - odparłam .
- No właśnie ona musi iść do kuchni bo na mnie czeka to jedzienie ! - dopowiedział Horan,a ja z uśmiechem na twarzy ruszyłam do kuchni,kończąc danie .
Po skończeniu byciu,kucharką ruszyłam do głodnego Horana,Payna,Tomlinsona oraz Malika .
- W końcu ! - powiedział Irlandczyk .
- Nie obrazicie się jeśli zostawie was na moment samych ?. - spytałam .
- No co ty !. Idź i to załatw ! - powiedział Liam.
Wchodząc po schodach na kolejne piętro zauważyłam ,że w łazience świeci się światło,oraz także w moim pokoju,nie wiedząc czemu ,szybkim krokiem ruszyłam ku jego stronie .
Zauważyłam w nim siedzącego loczka który , wpatrywał się w moje zdjęcia które wisiały na ścianie .
- Hej, co tutaj robisz ? -powiedziałam łagodnym głosem podchodząc do chłopaka
- Wybacz,już wychodze. - odparł smutnym głosem
- Zaczekaj , nie wychodź . - po chwili dodałam - mogłabym z tobą porozmawiać ?
- No dobrze,o czym ?
Usiedliśmy na łóżku , i dokładnie wszystko zaczęłam mu opowiadać .
- Wiesz,trochę nie dziwie się że tak zareagowałaś .
- Wiesz, nie jestem jakoś specjalnie przyzwyczajona, że chłopak, którego znam niecałe dwa dni już chce mnie całowac - próbowałam zażartowac śmiesznie wymachując rękoma i robiąc śmieszne miny, co chyba udało mi się, ponieważ Harry zaczął się śmiac.
- Więc, wiesz. Teraz trochę to przemyślałam, i myślę, że jak poznamy się lepiej czy coś to możesz liczyc na pocałunek - puściłam oczko chłopakowi.
- Na prawdę ? Czyli że co? Mam jakieś szanse u ciebie ?
- Jasne, loczuś - poczochrałam mu włosy.
- Okey. To trzymam Cię za słowo.
Wyszliśmy z pokoju idąc za ręce ,uśmiechnięci od ucha do ucha , co chwila spoglądaliśmy w swoją stronę . Nikt , nie wiedział o co nam chodzi,ale na szczęście tylko my mogliśmy wiedzieć .
Po miło spędzonym dniu nadeszła pora na pożegnanie.
~ Kilka miesięcy później ~
Gabrysia, została bliską osobą Pana Nialla Horana , a ja wraz z Harrym po wielu próbach bycia ze sobą , zostaliśmy przyjaciółmi. Może i zachowujemy się jak na prawe przystało ,ale niestety nią nie jesteśmy , jego ciągłe wyjazdy ,a moje sesje nie pozwalają na częste spotykania się . Mamy w planach aby do nas się przeprowadził,ale jak narazie tylko czas pokaże jak będzie dalej .
KONIEC .
__
Hahaha..taki tam imagin dopiero po kilku tygodniach (chyba) odkąd pozmieniałam na blogu haha : D .
niedziela, 9 grudnia 2012
imagin/harry CZ1
- Gabrysiaaaaaaaaaaaa ! - wrzasnęłam gdy ,sie przebudziłam .
- Co jest ? - spytała wbiegając do pokoju .
- Mówiłam ci że masz nie wpuszczać psa na łóżka,kanapy i fotele .
- No tak ii co .. ? - pytała nie wiedząc .
- I to że pies własnie sobie lezy na fotelu nie widzisz ? - spytałam wściekła.
- Och no faktycznie,zapomniałam wybacz.
- Nie no spoko, tylko nie zapominaj bo sie nauczy wchodzić na łóżka i wogl.
Dziewczyna wyszła z mojego pokoju,a ja gdy wyszłam z łóżka ruszyłam do łazienki , aby skorzystać z porannej toalety .
Gabrysia, jest moją przyjaciółką mieszkamy w Londynie od 18 roku życia razem ,moi rodzice tutaj również mieszkaja ale w innej dzielnicy.
Wychodząc z łazienki zeszłam na dół do kuchni gdzie siedziała moja przyjaciółka.
-Wychodze idziesz zemna ? .-spytałam
-A gdzie chcesz iść?
- Miałam plan iść na małe zakupy przydałyby mi się jakieś nowe ciuchy .
- Wiesz jakoś mi się nie chce , a możesz iść sama ? - zapytała
-Jasne,kupić ci coś ? -spytałam uśmiechajac sie do niej
- Hmm..mozesz kupić cos do jedzenia ser żółty się kończy,marchewki i co tam będziesz chciała . Jedziesz autem prawda ?
- Tak,tak . A co ?
- To dobrze,słuchaj to jak będziesz już robiła takie duże zakupy to przydałoby się dokupić jakieś bombki oraz światełka do tej choinki . - powiedziała Gabrysia
-Dobra,dobra . Czekaj bo nie wyrabiam . Napisz mi to na kartce ja to kupie ,bo zdążę zapomnieć - poszłam na przedpokój aby się ubrać ,a Gabrysia szykowała dla mnie kartkę z zakupami .
- Masz - podała mi karteczkę - tylko nie zapomnij !
- no , no nie zapomne - powiedziałam i wyszłam z domu .
Otworzyłam garaż abym mogła wyjechać samochodem na zewnątrz . Gdy odjechałam już i jechałam przez centrum Londynu rozglądałam się, ponieważ za niedługo świeta wszystkie sklepy , ludzie niosą przepiękny klimat świąteczny .
Gdy już byłam w centrum handlowym zakupiłam potrzebne rzeczy,które przyjaciółka mi zapisała postanowiłam ruszyć za czymś dla mnie - szukałam jakiś ładnych ale nie drogich perfum gdy nagle jakiś chłopak do mnie zaczął mówić .
- Te są lepsze od tych - powiedział chłopak z kręconymi włosami .
- Ehhm .. dzięki,ale jakoś sądze że te drugie będą lepsze. -odparłam
- Nie sądze...
- Chcesz się kłócić ze mną ? .- wybuchłam śmiechem
- Twój wybór ,ale wiesz znam się mniej więcej na zapachach .
- Taa..jasne ..
Nagle do niego podeszły tłumy nastolatek które prosiły o autografy , gdzie on powiedział że niestety nie chce robić sobie z nimi zdjęć iż nie ma czasu i że je strasznie przeprasza , w tedy gdy to mówił zdążyłam się zorientować kim jest .
- Przepraszam cię za to . - powiedział i dodał - to które wkońcu wybrałaś ?
- Yy.. przepraszam że spytam ,ale czemu zainteresował cię wybór moich perfum ? .
- Sam nie wiem,ponieważ zauważyłem że jesteś tutaj inna i moja siostra również kupuje sobie takie perfumy
Uśmiechnęłam się tylko do chłopaka ,po czym wsadziłam flakonik perfum do koszyczka .
Ten odwzajemnił to uśmiechem .
-Może dałabyś się zaprosić na kawę ?- spytał - Tak wogóle to jestem Harry , ale to pewnie już wiesz .
Ja zaczęłam lekko się śmiać i powiedziełam -Miło mi jestem Michalina ale tego z pewnością nie wiesz .
Chłopak również zaczął się śmiać .
-I co masz może ochotę na mała kawę ? - spytał z uśmiechem na twarzy .
-Okej ,okej mogę iść. - ruszyliśmy do kasy zapłaciłam za perfumy, i ruszyliśmy do kawiarni
Cały czas czułam czyiś wzrok na sobie,jakby ktoś nas obserwował , w sumie nie powinnam się dziwić skoro idę własnie z gwiazdą do kawiarni .
Gdy doszliśmy , wybraliśmy stolik i do niego zasieliśmy .
-Opowiedz mi coś o sobie . - powiedział
-Ja ? To raczej ty mi powiedz,czemu do mnie podszedłeś i czemu akurat do mnie .
-No mówiłem ci zauważyłem to z daleka
- Ale co niby ?
- Mieszkasz tutaj ? - spytał .
-Tak . - odpowiedziałam.
- Kurde,ale masz inny nawet akcent .
-To może dlatego że jestem Polką .
- Co ? Jesteś z Polski ? - spytał zdziwiony .
-To aż takie szokujące ?
-Nie ,nie ale jesteś bardzo ładna i po tobie to widać .
Naglę zaczął dzwonić mi telefon,lecz wcisnęłam czerwoną słuchawkę .
-Czemu nie odbierzesz ?-zapytał Harry .
- Pewnie nic pilnego -powiedziałam z uśmiechem chodź znów zaczął dzwonić.
-Może odbierz.
Wkoncu wkurzona odebrałam telefon
-Słucham ?!! - krzyknęłam po Polsku
-Miśka !! - powiedziała Gabi
-Czego ?
- Jesteś w internecie ! Gdy ty kurde jesteś ?! - powiedziała zachwycona przyjaciółka.
-No gdzie ja jestem w kawiarni ,a co ?
- Z kim ?! - spytała
- Z kolegą .. Boże no mow do rzeczy ! - krzyknęłam
- Jesli to Harry Styles , to widziała cię cały kraj - powiedziała podekscytowana Gabrysia - o boże,oboże ty znasz Hareego ! Spytaj czy ma numer do Nialla !
- Gabryśka zamknij się za godzinę będę w domu .
Rozłaczyłam się
-Przepraszam przyjaciółka .- Powiedziałam do chłopaka
-Co chciała jeśli moge wiedzieć ? -spytał loczek
-Chciała powiedzieć że własnie krążą zdjecia po całym internecie nasze
-Przepraszam-powiedział posmutniały
-Nic się nie stało,ale wiesz muszę niestety już iść . Miło mi się z tobą rozmawiało .
Zaczęłam wstawać z krzesła gdy Harry powiedział.
-Poczekaj mogę cię odwieść .?
- Wiesz nie ma potrzeby mam swój samochód.
-To może cie odprowadzę kawałek .
-Okej - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego ,a on do mnie
Nie powiem,że nie ale jego dołeczki doprowadzały mnie do zawału serca
Przez krótką droge cały czas rozmawialiśmy oraz wymieniliśmy się numerami ,Hazza powiedział że zadzwoni do mnie abyśmy się spotkali kolejny raz ,ale bez żadnych fanek
Gdy dojechałam do domu ,oczywiście Gabrysia w progu drzwi mnie przywitała i zaczęła o wszystko wypytywać gdzie najpierw kazałam jej ,aby pomogła mi z zakupami a potem jej wszystko opowiem.
Po zakończeniu wypakowania zakupów,zasiadłyśmy na kanapie przed telewizorem i zaczęlam jej wszystko opowiadać.
Około 20.00 poszłam się wykąpać , po długiej kąpieli postanowiłam zasięgnął po laptopa aby sprawdzić co się dzieję na świecie . Przeglądając strony internetowe,zauwazyłam swoje zdjęcia oraz plotki na mój temat ,wiec prędko weszlam na mojego twittera,gdzie zauważyłam że moje followersy wzrosły do góry,nie obeszło bez obelg na mój temat- ludzie jedno spotkanie a wy już piszecie coś na mój temat ?!
Gdy wyłączyłam laptopa ,położyłam się wygodnie na łóżku i próbowałam usnąć gdy naglę na półce zaczął wibrować mój telefon
Na ekraniku pokazywało mi że mam 1 nową wiadomość , odczytałam ją i pisało : ' Cześć ,mam nadzieję że nie śpisz , mogę zadzwonić ? Harry . '' , prędko odpisałam ' Hej , jasne dzwoń '' . odrazu po wysłaniu wiadomości , na moim ekranie pokazał się numer Hazzy .
-Cześć . - powiedział zachrypniętym głosem .
- Hej .- odpowiedziałam.
-Masz czas się spotkać ? - spytał oraz dodał - no oczywiscie jutro .
- Jasne,tylko wiesz obawiam się że znów wyjdą jakieś zdjęcia.
- To może ja do ciebie przyjdę ? - zaproponował .
-Już mi to lepiej brzmi - podałam chłopakowi adres pod który ma kolejnego dnia przyjechać .
~~ kolejnego dnia.
Ucieszona że znów się spotkam z loczkiem , rano jak nigdy strasznie wcześnie wstałam i zaczęłam sprzątać,wyszłam na spacer z psem,przygotowałam obiad oraz zaczęłam czekać na chłopaka.
Gabrysia,jak to Gabrysia zaczęła się cieszyć jak głupia nastolatka ,że pozna chociaż jednego członka z One Direction
Naglę zaczął ktoś pukać do drzwi .
___
- Co jest ? - spytała wbiegając do pokoju .
- Mówiłam ci że masz nie wpuszczać psa na łóżka,kanapy i fotele .
- No tak ii co .. ? - pytała nie wiedząc .
- I to że pies własnie sobie lezy na fotelu nie widzisz ? - spytałam wściekła.
- Och no faktycznie,zapomniałam wybacz.
- Nie no spoko, tylko nie zapominaj bo sie nauczy wchodzić na łóżka i wogl.
Dziewczyna wyszła z mojego pokoju,a ja gdy wyszłam z łóżka ruszyłam do łazienki , aby skorzystać z porannej toalety .
Gabrysia, jest moją przyjaciółką mieszkamy w Londynie od 18 roku życia razem ,moi rodzice tutaj również mieszkaja ale w innej dzielnicy.
Wychodząc z łazienki zeszłam na dół do kuchni gdzie siedziała moja przyjaciółka.
-Wychodze idziesz zemna ? .-spytałam
-A gdzie chcesz iść?
- Miałam plan iść na małe zakupy przydałyby mi się jakieś nowe ciuchy .
- Wiesz jakoś mi się nie chce , a możesz iść sama ? - zapytała
-Jasne,kupić ci coś ? -spytałam uśmiechajac sie do niej
- Hmm..mozesz kupić cos do jedzenia ser żółty się kończy,marchewki i co tam będziesz chciała . Jedziesz autem prawda ?
- Tak,tak . A co ?
- To dobrze,słuchaj to jak będziesz już robiła takie duże zakupy to przydałoby się dokupić jakieś bombki oraz światełka do tej choinki . - powiedziała Gabrysia
-Dobra,dobra . Czekaj bo nie wyrabiam . Napisz mi to na kartce ja to kupie ,bo zdążę zapomnieć - poszłam na przedpokój aby się ubrać ,a Gabrysia szykowała dla mnie kartkę z zakupami .
- Masz - podała mi karteczkę - tylko nie zapomnij !
- no , no nie zapomne - powiedziałam i wyszłam z domu .
Otworzyłam garaż abym mogła wyjechać samochodem na zewnątrz . Gdy odjechałam już i jechałam przez centrum Londynu rozglądałam się, ponieważ za niedługo świeta wszystkie sklepy , ludzie niosą przepiękny klimat świąteczny .
Gdy już byłam w centrum handlowym zakupiłam potrzebne rzeczy,które przyjaciółka mi zapisała postanowiłam ruszyć za czymś dla mnie - szukałam jakiś ładnych ale nie drogich perfum gdy nagle jakiś chłopak do mnie zaczął mówić .
- Te są lepsze od tych - powiedział chłopak z kręconymi włosami .
- Ehhm .. dzięki,ale jakoś sądze że te drugie będą lepsze. -odparłam
- Nie sądze...
- Chcesz się kłócić ze mną ? .- wybuchłam śmiechem
- Twój wybór ,ale wiesz znam się mniej więcej na zapachach .
- Taa..jasne ..
Nagle do niego podeszły tłumy nastolatek które prosiły o autografy , gdzie on powiedział że niestety nie chce robić sobie z nimi zdjęć iż nie ma czasu i że je strasznie przeprasza , w tedy gdy to mówił zdążyłam się zorientować kim jest .
- Przepraszam cię za to . - powiedział i dodał - to które wkońcu wybrałaś ?
- Yy.. przepraszam że spytam ,ale czemu zainteresował cię wybór moich perfum ? .
- Sam nie wiem,ponieważ zauważyłem że jesteś tutaj inna i moja siostra również kupuje sobie takie perfumy
Uśmiechnęłam się tylko do chłopaka ,po czym wsadziłam flakonik perfum do koszyczka .
Ten odwzajemnił to uśmiechem .
-Może dałabyś się zaprosić na kawę ?- spytał - Tak wogóle to jestem Harry , ale to pewnie już wiesz .
Ja zaczęłam lekko się śmiać i powiedziełam -Miło mi jestem Michalina ale tego z pewnością nie wiesz .
Chłopak również zaczął się śmiać .
-I co masz może ochotę na mała kawę ? - spytał z uśmiechem na twarzy .
-Okej ,okej mogę iść. - ruszyliśmy do kasy zapłaciłam za perfumy, i ruszyliśmy do kawiarni
Cały czas czułam czyiś wzrok na sobie,jakby ktoś nas obserwował , w sumie nie powinnam się dziwić skoro idę własnie z gwiazdą do kawiarni .
Gdy doszliśmy , wybraliśmy stolik i do niego zasieliśmy .
-Opowiedz mi coś o sobie . - powiedział
-Ja ? To raczej ty mi powiedz,czemu do mnie podszedłeś i czemu akurat do mnie .
-No mówiłem ci zauważyłem to z daleka
- Ale co niby ?
- Mieszkasz tutaj ? - spytał .
-Tak . - odpowiedziałam.
- Kurde,ale masz inny nawet akcent .
-To może dlatego że jestem Polką .
- Co ? Jesteś z Polski ? - spytał zdziwiony .
-To aż takie szokujące ?
-Nie ,nie ale jesteś bardzo ładna i po tobie to widać .
Naglę zaczął dzwonić mi telefon,lecz wcisnęłam czerwoną słuchawkę .
-Czemu nie odbierzesz ?-zapytał Harry .
- Pewnie nic pilnego -powiedziałam z uśmiechem chodź znów zaczął dzwonić.
-Może odbierz.
Wkoncu wkurzona odebrałam telefon
-Słucham ?!! - krzyknęłam po Polsku
-Miśka !! - powiedziała Gabi
-Czego ?
- Jesteś w internecie ! Gdy ty kurde jesteś ?! - powiedziała zachwycona przyjaciółka.
-No gdzie ja jestem w kawiarni ,a co ?
- Z kim ?! - spytała
- Z kolegą .. Boże no mow do rzeczy ! - krzyknęłam
- Jesli to Harry Styles , to widziała cię cały kraj - powiedziała podekscytowana Gabrysia - o boże,oboże ty znasz Hareego ! Spytaj czy ma numer do Nialla !
- Gabryśka zamknij się za godzinę będę w domu .
Rozłaczyłam się
-Przepraszam przyjaciółka .- Powiedziałam do chłopaka
-Co chciała jeśli moge wiedzieć ? -spytał loczek
-Chciała powiedzieć że własnie krążą zdjecia po całym internecie nasze
-Przepraszam-powiedział posmutniały
-Nic się nie stało,ale wiesz muszę niestety już iść . Miło mi się z tobą rozmawiało .
Zaczęłam wstawać z krzesła gdy Harry powiedział.
-Poczekaj mogę cię odwieść .?
- Wiesz nie ma potrzeby mam swój samochód.
-To może cie odprowadzę kawałek .
-Okej - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego ,a on do mnie
Nie powiem,że nie ale jego dołeczki doprowadzały mnie do zawału serca
Przez krótką droge cały czas rozmawialiśmy oraz wymieniliśmy się numerami ,Hazza powiedział że zadzwoni do mnie abyśmy się spotkali kolejny raz ,ale bez żadnych fanek
Gdy dojechałam do domu ,oczywiście Gabrysia w progu drzwi mnie przywitała i zaczęła o wszystko wypytywać gdzie najpierw kazałam jej ,aby pomogła mi z zakupami a potem jej wszystko opowiem.
Po zakończeniu wypakowania zakupów,zasiadłyśmy na kanapie przed telewizorem i zaczęlam jej wszystko opowiadać.
Około 20.00 poszłam się wykąpać , po długiej kąpieli postanowiłam zasięgnął po laptopa aby sprawdzić co się dzieję na świecie . Przeglądając strony internetowe,zauwazyłam swoje zdjęcia oraz plotki na mój temat ,wiec prędko weszlam na mojego twittera,gdzie zauważyłam że moje followersy wzrosły do góry,nie obeszło bez obelg na mój temat- ludzie jedno spotkanie a wy już piszecie coś na mój temat ?!
Gdy wyłączyłam laptopa ,położyłam się wygodnie na łóżku i próbowałam usnąć gdy naglę na półce zaczął wibrować mój telefon
Na ekraniku pokazywało mi że mam 1 nową wiadomość , odczytałam ją i pisało : ' Cześć ,mam nadzieję że nie śpisz , mogę zadzwonić ? Harry . '' , prędko odpisałam ' Hej , jasne dzwoń '' . odrazu po wysłaniu wiadomości , na moim ekranie pokazał się numer Hazzy .
-Cześć . - powiedział zachrypniętym głosem .
- Hej .- odpowiedziałam.
-Masz czas się spotkać ? - spytał oraz dodał - no oczywiscie jutro .
- Jasne,tylko wiesz obawiam się że znów wyjdą jakieś zdjęcia.
- To może ja do ciebie przyjdę ? - zaproponował .
-Już mi to lepiej brzmi - podałam chłopakowi adres pod który ma kolejnego dnia przyjechać .
~~ kolejnego dnia.
Ucieszona że znów się spotkam z loczkiem , rano jak nigdy strasznie wcześnie wstałam i zaczęłam sprzątać,wyszłam na spacer z psem,przygotowałam obiad oraz zaczęłam czekać na chłopaka.
Gabrysia,jak to Gabrysia zaczęła się cieszyć jak głupia nastolatka ,że pozna chociaż jednego członka z One Direction
Naglę zaczął ktoś pukać do drzwi .
___
DOBRA TO JEST CZ1 .
Drugą napiszę jak skończę przerabiać bloga :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





