Któregoś dnia w wakacje , zgłosiłam się do konkursu który znalazłam na internecie - konkurs polegał na tym aby odpowiedzieć , na kilka pytać i zrobić plakat .Zrobiłam wszystkie te rzeczy i wysłałam . Nagrodą był lot do Londynu i spotkanie się z One Direction , mieszkanie u jednego z nich , zabranie kilku swoich przyjaciół plus do tego jakaś niespodzianka . Kilka dni przed moimi urodzinami , zadzwoniła do mnie dziewczyna która organizowała ten konkurs , z powiadomieniem że go wygrałam . Wypytałam, dziewczyne o najmniejsze szczegóły nie chciała mi nic powiedzieć, o niespodziance o której była mowa w konkursie . Po długiej rozmowie , zadzwoniłam do swojej przyjaciółki mówiąc jej o tym wszystkim , zaproponowałam jej wyjazd razem zemną , strasznie się ucieszyła ii od razu się zgodziła. Postanowiłyśmy z Gabrysią ,że datą wylotu będą moje urodziny . Zaczęłyśmy się pakować , do wyjazdu - miałyśmy tam być miesiąc .
W sumie jeśli , chodzi o szkołę . Był to początek roku szkolnego - czyli był to wrzesień , a my zdążyłyśmy tylko być 6 razy w szkole , ponieważ potem miałyśmy być w Londynie .
**
Dzień wylotu .
Mój tata,uznał że będzie najlepiej jeśli nas zawiezie na lotnisko , nie miałyśmy wyboru więc musiałyśmy się zgodzić . Pożegnaliśmy się ze wszystkimi . Stojąc przy bramkach , aby przejść już do samolotu odczuwałam w sobie to , że ogarnia mnie panika , ponieważ nigdy w życiu nie leciałam samolotem dobrze , też o tym wiedziałam że Gabrysia też nigdy nie miała z czymś tak podobnym do czynienia .
W siadając do samolotu , gdy zajmowałam nasze miejsca zauważyłam że jest 7 miejsc ułożonych w litere C nie wiedziałam o co chodzi , ale bez jakiego kol wiek komentarza zajęłam swoje miejsce . Moja panika, się uspokoiła , a lecąc już w powietrzu czułam się bardziej bezpieczniej . Strasznie nudziło mi się , w tym samolocie więc uznałam że się prze śpie , ponieważ do końca lotu zostało jeszcze 2 godziny .
Gdy usnęłam, zaczęłam czuć że coś ciężkiego na mnie leży - szybko się obudziłam , przecierając oczy , zauważyłam że przede mną siedzi Gabi rozmawiająca z Niall i Liam robiący zdjęcia . A osobą która sprawiała mi duży ciężar na barku był śpiący Harry , obok niego siedział Lou śmiejący się z tej sytuacji , a obok Zayn . Nie wiedziałam , co oni robią razem w samolocie z nami , więc spytałam :
- Mogłabym się dowiedzieć , co wy tutaj robicie ?
- Niespodzianka ! - wykrzyczała grupka chłopakiem, wraz z tym który spał mi na barku .
- To wy jesteście tą całą niespodzianką o której mówiła mi ta dziewczyna ?- z nie dowierzaniem spytałam .
- Tak ,dokładnie tak - odpowiedział słodki blondyn siedzący na przeciwko mnie .
Zaczęliśmy się zapoznawać, dowiadywać się coś o sobie . Harry który , w końcu podniósł się z mojego zdrętwiałego barku zapytał :
- Słuchajcie macie mieszkać z jednym z nas , więc u kogo chcecie mieszkać ?
- A mam takie pytanie ... Możemy się rozdzielić , w sensie takim że ja pójdzie np.do Nialla , a Misia do Harrego ? .- spytała , z zaciekawieniem moja przyjaciółka.
- Oo dobry pomysł ! - odparł Zayn .
- To gdzie chcecie mieszkać ? Osobno - Spytał Lou .
- Ja , jeśli się tylko zgodzi chciałabym zamieszkać u Nialla - odpowiedziała Gabrysia.
- No ja bym , mogła u Zayna . - dodałam.
- Tak,tak ! Dobry pomysł i dobre rozdzielenie . Co ty na to Horanek ? - odparł słodki muzułmanin .
-Jasne , zgadzam się z wami w 100% .
Po tej rozmowie , zauważyłam że Harry jakoś posmutniał nie wiedziałam , co mu się działo . Każdy próbował go jakoś rozśmieszyć , ale nikomu nie wychodziło . - Mimo tego , rozmowy w samolocie wciąż trwały .
Gdy dotarliśmy na lotnisko w Londynie , było mnóstwo paparazzi co mnie strasznie zdziwiło . Fanki , które tam się pojawiły wrzeszczały , prosiły o autografy , nie obyło się od tego że usłyszałam od nich wiele obelg na swój temat , m.in '' nie fer wygrałaś ten konkurs '' '' jestes zdzirą '' itp. no , ale chłopcy powiedzieli abym się nie przejmowała się tymi komentarzami . Wychodząc z lotniska , uznaliśmy wszyscy że spotkamy się w restauracji , ponieważ tam chciałam zrobić swoje urodziny . Louis wraz z Harrym i Liamem pojechali wspólnie , ja z Zaynem osobnym autem , tak jak Gabrysia ii Niall .
Od lotniska do domu Zayna , w sumie nie było , aż tak strasznie daleko . Gdy dojechaliśmy na miejsce , Zayn oprowadził mnie po całym domu , pokazał gdzie co jest i gdzie będę spała .
W głowie sobie pomyślałam '' Boże , jeszcze nigdy nie widziałam takiego ogromnego domu !. '' .
Rozpakowałam moje bagaże w pokoju , który miał być mój rozejrzałam się , wyszłam na balkon który się tam znajdował- piękne widoki . Nagle , Zayn wszedł do pokoju
- Ymm .. Mogę ? . - zapytał .
- Jasne , wchodź .
- Októrej mamy się spotkać z resztą ?
- No nie wiem - odpowiedziałam - a która jest teraz godzina ? .
- jakoś teraz będzie dochodzić 11 .- odpowiedział uprzejmie
- To może o 14 , w centrum ?
- Dobra,to zadzwonie do chłopaków i powiem im . Mam jeszcze takie , pytanie chcesz coś zjeść lub coś?.
- Oo tak , umieram z głodu - zaśmiałam się .
- Okeej, zaraz coś zrobie tylko wezmę prysznic ok ?.
- Albo nie - to ja zrobie może coś do jedzenia co ty na to ? - zaproponowałam .
- No dobrze,dobrze jeśli chcesz
Uśmiechnęłam się , po czym wyszliśmy z pokoju . On poszedł do łazienki , a ja do kuchni . Szukałam po szafkach coś do jedzenia uznałam , że zrobie sałatkę warzywną i kanapki . Zayn , po dłuższej chwili wyszedł z łazienki i zaczął mi pomagać w zrobieniu kanapek , do tego zrobiliśmy dla siebie herbatę i gdy danie było gotowe zasiedliśmy do stołu , który znajdował się w strasznie dużej kuchni . Po zjedzeniu , posprzątaliśmy i zasiedliśmy na kanapie oglądając jakiś film który właśnie puszczali w telewizji . W sumie , zamiast oglądać telewizję to cały seans przegadaliśmy , bynajmniej lepiej się zaczęliśmy poznawać .
Dochodziła prawie już godzina 14 , więc musieliśmy już wychodzić z domu . Jadąc autem , zapytałam Zayna :
- Ej , mógł byś mi powiedzieć co się stało Harremu gdy , powiedziałam że chce zamieszkać u Ciebie ?.
- Wiesz , miałem takie odczucie , że on chciał abyś ty zamieszkała u niego . Bo on , wogl.cię nie zna a spał na twoim ramieniu w samolocie - stwierdził Zay .
- Jak to chciał zemną zamieszkać ?.
- No nie wiem,czy tak dokładnie ale ja tylko tak sądzę
- Muszę, z nim koniecznie porozmawiać na ten temat i go przeprosić,jeśli naprawdę tak jest jak mówisz - odpowiedziałam , troche z poczuciem winy .
- Nie przejmuj się nim , przejdzie mu z czasem . Najwyżej porozmawiaj z nim , o tym i lepiej się poznajcie . - odpowiedział .
- No masz , rację. A nie miał byś nic przeciwko , jeśli bym się przeprowadziła do niego ?. Znaczy się , jeśli by miało mu to poprawić humor? - spytałam.
- Nie , skąd że . Jeśli uznasz , to za słuszne to nic się nie stanie . - odpowiedział po ,czym strasznie czule się do mnie uśmiechnął .
Paul , który prowadził właśnie auto , zatrzymał się przy umówionym miejscu , Niall z Gabrysią już byli na miejscu , więc wysiedliśmy z auta , przywitaliśmy się i czekaliśmy na resztę .
Gdy już wszyscy , przyjechali pochodziliśmy po centrum , chłopcy pokazali nam ciekawe miejsca . Specjalnie na moje urodziny , mieliśmy zarezerwowane miejsce w pizzerii w której , będziemy tylko my i obsługa . Na umówioną godzine poszliśmy , do pizzerii . Lou , od razu poszedł do kucharza z pytaniem czy będzie mógł, zrobić pizze z marchewki , kucharz go wyśmiał , ale mu pozwolił . Bawiliśmy się ciastem z pizzy , jakbyśmy mieli po 5 lat . Liam , uznał że nadeszła pora na tort i żeby zaśpiewać mi sto lat .
Wszystko , tak ładnie się prezentowało . I to jak oni zaczęli śpiewać i gdy kelnerka wprowadziła na specjalnym wózku mój tort , w moich oczach pojawiły się łzy - ale nie płakałam , bo wiedziałam że nie moge - gdy kelnerka od stawiła tort w miejscu w którym miał się pojawić , Harry przybiegł do mnie , wraz z Zaynem i Louisem , podskakując i wydzierając się '' wszystkiego najlepszego młoda ! '' .
Gdy , skończyli składać mi życzenia ja podeszłam do tortu i zaczęłam kroić pierwszy kawałek dla Nialla , bo błagał mnie abym mu ukroiła największy . Naglę na zewnątrz pizzerii ktoś zaczął , głośnio krzyczeć , Gabrysia wyszła na zewnątrz razem z Liamem sprawdzić to , reszta rozmawiała , a ja przy pomocy Zayna kroiłam tort . Po chwili Gabii wraz z Liamem , weszli cali rozpromienieni ii powiedzieli :
- Mamy dal Ciebie niespodziankę !
- Co ? Jak to ?! . - spytałam zaszokowana .
- No normalnie - odpowiedziała moja przyjaciółka.
A Liam po chwili dodał - No wchodźcie już !
Do sali , weszły moje koleżanki Kinga,Karolina,Milena,Magda i zaczęły wydzierać się '' Wszystkiego najlepszego '' , podeszłam do nich i każdą po kolei uściskałam . - Strasznie ucieszyłam się na je widok ,nie wyobrażałam sobie urodzin bez nich
- Co wy tutaj robicie?- spytałam z nie do wierzeniem .
-No jak to co ? Jak mogłybyśmy przegapić twoje urodziny?- spytała Magda.
- No właśnie ! . A ja w końcu przyleciałam tutaj na twoje urodziny i poznać mojego męża ! - wykrzyczała ze śmiechem Kinga.
Wszystkie , znów do siebie przytuliłam , a potem zapoznałam wszystkich z dziewczynami i pokroiłam dla każdego kawałek tortu. Zabawa bardzo długo trwała i jeszcze nigdy nie miałam , tak wspaniałych urodzin , ale ok.22 musieliśmy wyjść już z pizzerii ponieważ musieli ją zamknąć .Więc umówiliśmy się , następnego dnia w tym samym miejscu co dziś i o tej samej godzinie. Dziewczyny które , specjalnie przyleciały na moje urodziny miały jutro wylecieć i zamieszkały w hotelu na noc , mimo tego że chłopaki nalegali aby zamieszały u jednego z nich . Po wyjściu ze spaniałego przyjęcia , moje prezenty które dostałam od nich wszystkich schowałam do auta , po czym z Zaynem odjechaliśmy do domu , jak ii reszta znajomych .
Gdy wróciliśmy , uznałam że nie będę odpakowywać prezentów dziś , tylko zrobie to jutro gdy wstane , więc od razu po powrocie poszłam się wykąpać i położyłam się spać . W nocy - śniło mi się , że rozmawiam z Harrym więc, obudziłam się i zobaczyłam na zegarek , była 2.43 więc napisałam mu sms'a o treści
''Cześć ; * . Przepraszam Cię , bo pewnie śpisz . Ale śniło mi się , że muszę z Tobą porozmawiać i faktycznie mam taką potrzebę . Muszę z Tobą wyjaśnić pewną sytuację , która odbyła się w samolocie . Jeśli, rano odczytasz tego sms'a to odpisz , lub zadzwoń . ''
Odłożyłam telefon, na półkę na której sobie leżał i chciałam usnąć , gdzie usłyszałam dźwięk przychodzącego sms'a , sięgnęłam ręką po telefon przeczytałam na ekranie '' Wiadomość sms od Harry Styles '' , zdziwiona tym że tak szybko odpisał, odblokowałam telefon i zaczęłam czytać :
'' Hej ; * . Nic się nie stało,możesz pisać kiedy chcesz i zawsze odpisze . Zadzwonił bym,ale pewnie już usypiasz,ale chodź by nawet nie chciałbym abyś obudziła swoim pięknym głosem Zayn'a . Mogę zadzwonić jutro,rano jeśli zachcesz to porozmawiamy. A o jaką sytuację Ci chodzi ? ''
Po przeczytaniu sms'a szybko wystukałam na klawiaturze odpowiednie cyferki aby odpisać '' W sumie,masz rację z tym że mogę obudzić Zayn'a naszą rozmową. Nie umiem Ci wytłumaczyć tego przez sms'a ,ponieważ boje się że źle mnie zrozumiesz , będzie lepiej jak porozmawiamy rano. Dobranocc ; ). ''
Gdy wysłałam,sms'a nie wiedziałam czy dobrze robię chcąc rozmawiać o tym , o co mu chodziło w samolocie . Ale bynajmniej ,bym nie dręczyła już Zayn'a tą ciągłą gadką o nim . Po trochę dłuższej chwili otrzymałam sms'a '' Miłych snów ; * '' , gdzie odłożyłam swój telefon i zasnęłam.
Rano,w sumie to już popołudnie na zegarku była 12.52 , a słońce ostro biło mi po oczach obudziłam się i od razu sprawdziłam , czy mam jakąś wiadomość na telefonie , 0 połączeń jak i wiadomości . Pomyślałam - pewnie zapomniał,lub nie chce zemną rozmawiać - wstałam z łóżka , poprawiłam pościel i poszłam do szafki , jak zawsze wyciąg-łam wygodne jeansy i t-shirt , poszłam do łazienki się przebrać i się umyć - po zrobieniu tych wszystkich czynności poszłam do salonu z nadzieją , że Zayn już nie śpi , po czym poszłam do kuchni gdzie tak również go nie było , nastawiłam czajnik na wodę , gdzie poszłam przejść koło jego pokoju aby sprawdzić , czy może go słuchać , a przechodząc tamtędy usłyszałam ciche jak ii słodkie pochrapywanie mojego kolegi . Cichutko weszłam do pokoju , specjalnie zrobiłam mu zdjęcie i szybko wyszłam z pokoju . Przemieściłam , się do kuchni gdzie postanowiłam zrobić obiad , ponieważ to nie był czas na śniadanie . Uznałam , że zrobię słynne pierogi . Zrobiłam, sobie poranną kawę i skończywszy ugniatanie ciasta na pierogi , wybrałam numer do Kingi .
- Hej , Kinga słuchaj musicie dziś wracać?
- No siemano . Nie wiem,zaczekaj spytam lasek . - w tle było słychać jak zapytała , reszte dziewczyn które coś odpowiedziały . Po czym dodałam - jasne , możemy jeszcze zostać . A coś się stało ?
- No nie , ale jeszcze nie poznaliście się jeszcze ze wszystkimi tak dokładnie.
- Aaaaa !-wymówiła - to spoko , spoko . Słuchaj bo za niedługo będzie ta 14 to co ze spotkaniem ?
-Yyy .. możecie przyjechać do nas , czyli do mnie ii do Zayn'a o 15.30 ?Bo wiesz,on jeszcze śpi , a ja robie sobie własnie dla nas pierogi to chociaż wpadniecie na obiadek ?
- No lajcić ,lajcić .
-To do zobaczenia - grzecznie się pożegnałam .
- Pa - odpowiedziała . po czym , nacisnęłam czerwoną słuchawkę
Napisałam do Gabrysi , Liam'a , Harrego , Louis'a sms'a o treści '' Cześć , może wpaść do nas o 15/30 ? Bo robie , obiad i uznałam że będzie lepiej jak się spotkamy u Zayn'a ; )''
Od każdego , dostałam sms'a że to świetny pomysł i że przyjdą . A Harry odpisał mi : '' Jasne , że przyjde . Przepraszam , że nie zadzwoniłem ale nie chciałem Cię obudzić ; ) '
Odpisałam ,mu sms'a że nic się nie stało i że możemy porozmawiać jak przyjedzie na obiad.
Więc odłożyłam telefon , ponieważ moje danie musiałam już nakładać do garnka .Gdy wkładałam pierogi , Zayn wyszedł z pokoju przecierając oczy i przyszedł do kuchni .
-Boże,co ty tak wcześnie wstałaś ?-zapytał
Wyśmiałam go , gdzie dodałam - wcześnie ? Wstałam ok.13 a jest już prawie 14,mój drogi śpiochu .
- O to widzę,że już jeszcze bardziej Cię polubiłem , skoro lubisz spać tak długo jak ja .
I zaczęliśmy się śmiać.
Zayn,poszedł się przebrać , a ja kończyłam robić jedzenie . Więc, po dłuższej chwili robienia obiadu , zasiadłam z kolegą przed telewizorem .
- Słuchaj , może kogoś ''połączymy'' razem .-powiedział Zayn siedzący obok mnie.
- Połączymy , o co Cii chodzi ?.
- No zeswatać . Mówi Ci to coś?
- Aaa !.-dopiero w tedy go zrozumiałam.- O nie , nie ma mowy . Ja nie biore , w tym udziału .
- Eej! .Czemu?
-Po prostu nie chce , zaraz się okaże że jak ktoś z kimś nie będzie , to będą mi gadać że po co chciałam żeby ze sobą byli .
- A no masz ,racje. Ale będzie śmiesznie .Prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrosze ! .- specjalnie ciągnął ''r''
- Nie , nie ma mowy . Jeszcze mi będziesz , kazał z kimś być .
- No , nie bo Ciebie zostawiam dla samego siebie .
- Słucham ?!.-wykrzyczałam.
- Żartuje przecież .
- No tak myślę .
- A co , nie podobam Ci się ?-spytał,trochę smutny.
-Nie,no podobasz . Tylko , że nie znam Cię znaczy , znam ale ty mnie nie . I każdy by myślał , że lece na twoją sławę i pieniądze , a nie jest tak . Lubie was wszystkich za to , że jesteście jak każdy normalny człowiek.
Uśmiechnął , się szeroko do mnie - Cieszę się , że masz o nas takie zdanie .
Odwzajemniłam mu , moim uśmiechem . - Dobra,a co do tego swatania to , kto niby miałby być z kimś ?
-Hmm.. no pomyślałem , że Niall z Gabrysią bo dobrze się dogadują no ii już ze sobą mieszkają ii to jest duży plus - zaczął wymachiwać rękoma przed oczami z radości - a potem tak uznałem sobie że taa Kinga pasuje do Liam'a bo z tego co mówiła też boi się łyżeczek , a ta kurde jak się ona nazywa ?. Taka wysoka , brązowe włosy .
- Chodzi Cii o Magde ?
- Ooo tak właśnie ! - z radości wykrzyczał - ona pasuje do Harrego .
- Co do Harrego to , nie wiem czy on się zgodzi.
-No , racja.A gadałaś z nim ?
- Nie mamy dziś porozmawiać .
- Aha ... ale moze się zgodzi - po czym uśmiechnął się .
- No może - dodałam i rozmowa ucichła.
Po skończonym filmie , ja zabrałam się do kuchni , przygotować wszystko , a Zayn poszedł sprawdzić co ciekawego piszą w sieci . Zajrzałam , przez okno i zauważyłam że Harry przyjechał swym czarnym Land Roverem , zaparkował swoje auto na parkingu i udał się do naszych drzwi , poprosiłam Zayna aby otworzył , ten przywitał się z nim i zaprosił go do salonu , gdy zauważyłam chłopaków w salonie poszłam do nich aby przywitać , się z gościem . Zayn udając, że musi zadzwonić do rodziny zostawił nas samych.
- O czym chciałaś porozmawiać ?- spytał mój towarzysz .
Poszliśmy do kuchni , on zasiadł na krześle , a ja chodziłam po kuchni robiąc dalszy obiad .
- O twoim zachowaniu , w samolocie.-odpowiedziałam.
-Jaśniej po proszę szefowo .
-No to tak : Jak ja spałam , ty usnąłeś na mnie , potem gdy ja powiedziałam że chce mieszkać u Zayn'a , ty nagle zesmutniałeś i byłeś obrażony na cały świat . Wytłumaczysz mi to ? - grzecznie spytałam.
-Hmm .. z tym spaniem to tak wyszło że wylądowałem na twoim barku , bo na Lou mi się źle spało - zaczęliśmy się śmiać - no , a to z tym mieszkaniem . Tooo ... - ii sie urwał
-No , słucham Cię nie krępuj się maleńki - i zaczęłam się śmiać.
- Myślałem że , postanowisz u mnie mieszkać po tym jak Ci spałem na ramieniu . Ogólnie nie wiem,jak ja w tedy myślałem . Może jakiś cudem mimo,tego że w ogóle się nie poznaliśmy byłem o to zazdrosny .
- Zazdrosny ? Ale,czemu akurat o mnie , a nie o Gabryche ?
- Nie wiem,tak po prostu może dlatego że zauważyłem że Niallowi spodobała się Gabrysia.
- Na prawdę ?.
- No , nie widziałaś tego jak oni na siebie patrzą.
-No , może i tam zauważyłam.Ale co to do ,nas to no lubie was wszystkich strasznie . Ale jakoś nie sądzę ,żebyśmy kiedy kol-wiek byli ze sobą.
-Wiem,wiem ale po prostu jak widzę jakąś ładną dziewczynę,która tak słodko sobie śpi jak ty ,to po prostu mimo tego wszystkie jestem o nią zazdrosny . Możemy ze sobą kiedyś zamieszkać jeśli , nie znajdziemy dla siebie nikogo ,ale zostanie tylko przyjaciółmi . Umowa ?.
-Zgoda ! - wymówiłam ucieszona .
Zayn,przyszedł do kuchni i mówi.
-Młoda , za ile ten obiadek ? . Bo tak pachnie , że aż bardziej się głodny robie.A mam nadzieję ,że dużo tego zrobiłaś , bo jak Niall tu wejdzie to zaraz nic tu nie zostanie z tego.
-Ochh już ,nie aż taka młoda.- powiedziałam oburzona.
-dobra,dobra to mało dorosła .- zaśmiał się Harry .
-Ejj ! - powiedziałam.
-To oo , wiem .. Mała ! - powiedział zachwycony Zayn.
-Grr .. jak już musicie coś mi wymyśleć , to może być nawet niedźwiedź - odpowiedziałam obrażona , chodź z chichotem w głosie.
- Nie , nie za słodka jesteś .- powiedział Zayn .
- Nie słodź mi , tyle mój drogi - odpowiedziałam , bez wahania .
- To będziesz mała ii już - powiedział Harry po czym , się wszyscy zaczęliśmy śmiać .
A Zayn poklepał mnie po głowie .
Chłopaki , poszli do salonu , ja powoli rozkładałam do jadali talerze i takie tam . Goście , zaczęli się powoli przyjeżdżać , więc zapraszałam ich do stołu . Gdy już wszyscy się pojawili , zaczęliśmy jeść obiad który przygotowaliśmy . Potem ,każdy mówił że mu smakowało , a Niall poprosił mnie , że jeśli zostało coś z pierogów , to czy bym mogła mu spakować , zgodziłam się gdzie poszłam do kuchni ii zapakowałam mu pudełko z pierogami .
Gdy , wszyscy poszli do salonu , zauważyłam że jak dziś rozmawiałam z Zaynem i wymieniał mi te wszystkie pary to każdy , do siebie pasował i akurat rozmawiali ze sobą . Więc bardziej przyjrzałam się tej sytuacji .
***
Minęły 2 tygodnie , za 7 dni miałyśmy już wracać . Ale chłopaki ubłagali moich rodziców o to ,abyśmy zostały kolejny miesiąc,a w szkole była jakaś epidemia i tak nikt przez kolejne 2 miesiące miał nie chodzić do szkoły . Każdy zauważył , że Magde i Harrego coś zaczęło łączyć , Magda u niego zamieszkała ponieważ bardzo dobrze się dogadywali , Niall wraz z Gabrysią wyglądali jak by ze sobą byli , ale tak nie było , Liam z Kingą , to poprostu taka sama sytuacja jak z Magdą i Harrym tylko Cii do późna w nocy oglądali zawsze bajki , Louis mieszka wciąż sam ale umawia się z jakąś Samantą podobno stara jakaś jego przyjaciółka , dziewczyny - Karolina i Milena postanowiły nie zostawiać dłużej w Londynie , ponieważ nie mogły się pogodzić z tym że Louis ich nie chce i że żaden z One Direction ich nie chce . A ja i Zayn , hmm .. odczuwam momentami jakby to Zayn próbował się mnie niekiedy spytać , czy bym nie zechciała z nim być.
Gdy nadszedł , dzień wyjazdu nie mogłyśmy się w ogóle z tym pogodzić , że ten czas tak szybko minął , że to już dzień wylotu do Polski . Spakowałam, swoje wszystkie rzeczy , musiałam kupić nową walizkę , bo prezenty które dostałam , nie mogłam ich nigdzie schować , ponieważ były za duże . U Zayn'a w domu , zdążyłam się popłakać już chyba z 1000razy,ale obiecał mi że spotkamy się jeszcze i będzie do mnie dzwonił co weekendy i że zrobią specjalnie dla nas koncert w Polsce .Jak znalazłyśmy się , wszystkie już na lotnisku . Gabi , Magda i Kinga strasznie płakały .
- Ejj ,a ty czemu nie płaczesz ?-spytała Magda.
- Ja już wcześniej,płakałam i obawiam się że już nie mam czym - odpowiedziałam gdzie przytuliłam do siebie , stojącego na przeciwko mnie bruneta , gdzie odsunęłam się od niego ii poszłam pożegnać się z resztą , każdego pocałowałam w policzek , A gdy miałyśmy już odchodzić Zayn mnie zwołał .
- Ejj zaczekaj - krzyknął .
Wróciłam szybkim ,krokiem do niego i spytałam - Co się dzieje ?.
- Musze Ci coś powiedzieć - Kocham Cię i starsznie będę za tobą tęsknić,obiecuje Ci że jak odwiedzimy Cię w Polsce nic się miedzy nami nie zmieni i że jak będziesz już mogła zamieszkamy razem w tedy na całe życie . Zgoda ?
- Tak , oczywiście że się zgadzam ! - wykrzyczałam z radości , a łzy stanęły mi jak świeczki w oczach .
- Jeśli się zgadzasz , to weź odemnie ten pierścionek proszę - wyciągnął swoją dłoń , a na niej było czerwone pudełeczko w kształcie serca , a tam obrączka z wygrawerowanym jego imieniem i datą , moich urodzin - ponieważ w tedy się poznaliśmy , zabrałam pierścionek z pudełeczka po czym , on mi go odebrał i założył na palec z jego ust padło '' Kocham Cię '' i się pocałowaliśmy , z tego co zauważyliśmy reszta par również sobie zaczęła , coś obiecać ii wyznały sobie miłość. Po dłuższej chwili , musiałyśmy się rozstać już na dłużej z naszymi chłopcami ,ponieważ odlatywałyśmy z Londynu do Polski .
A nasze życie przeżycie potem, wszystko na zawsze zmieniło .
Od lotniska do domu Zayna , w sumie nie było , aż tak strasznie daleko . Gdy dojechaliśmy na miejsce , Zayn oprowadził mnie po całym domu , pokazał gdzie co jest i gdzie będę spała .
W głowie sobie pomyślałam '' Boże , jeszcze nigdy nie widziałam takiego ogromnego domu !. '' .
Rozpakowałam moje bagaże w pokoju , który miał być mój rozejrzałam się , wyszłam na balkon który się tam znajdował- piękne widoki . Nagle , Zayn wszedł do pokoju
- Ymm .. Mogę ? . - zapytał .
- Jasne , wchodź .
- Októrej mamy się spotkać z resztą ?
- No nie wiem - odpowiedziałam - a która jest teraz godzina ? .
- jakoś teraz będzie dochodzić 11 .- odpowiedział uprzejmie
- To może o 14 , w centrum ?
- Dobra,to zadzwonie do chłopaków i powiem im . Mam jeszcze takie , pytanie chcesz coś zjeść lub coś?.
- Oo tak , umieram z głodu - zaśmiałam się .
- Okeej, zaraz coś zrobie tylko wezmę prysznic ok ?.
- Albo nie - to ja zrobie może coś do jedzenia co ty na to ? - zaproponowałam .
- No dobrze,dobrze jeśli chcesz
Uśmiechnęłam się , po czym wyszliśmy z pokoju . On poszedł do łazienki , a ja do kuchni . Szukałam po szafkach coś do jedzenia uznałam , że zrobie sałatkę warzywną i kanapki . Zayn , po dłuższej chwili wyszedł z łazienki i zaczął mi pomagać w zrobieniu kanapek , do tego zrobiliśmy dla siebie herbatę i gdy danie było gotowe zasiedliśmy do stołu , który znajdował się w strasznie dużej kuchni . Po zjedzeniu , posprzątaliśmy i zasiedliśmy na kanapie oglądając jakiś film który właśnie puszczali w telewizji . W sumie , zamiast oglądać telewizję to cały seans przegadaliśmy , bynajmniej lepiej się zaczęliśmy poznawać .
Dochodziła prawie już godzina 14 , więc musieliśmy już wychodzić z domu . Jadąc autem , zapytałam Zayna :
- Ej , mógł byś mi powiedzieć co się stało Harremu gdy , powiedziałam że chce zamieszkać u Ciebie ?.
- Wiesz , miałem takie odczucie , że on chciał abyś ty zamieszkała u niego . Bo on , wogl.cię nie zna a spał na twoim ramieniu w samolocie - stwierdził Zay .
- Jak to chciał zemną zamieszkać ?.
- No nie wiem,czy tak dokładnie ale ja tylko tak sądzę
- Muszę, z nim koniecznie porozmawiać na ten temat i go przeprosić,jeśli naprawdę tak jest jak mówisz - odpowiedziałam , troche z poczuciem winy .
- Nie przejmuj się nim , przejdzie mu z czasem . Najwyżej porozmawiaj z nim , o tym i lepiej się poznajcie . - odpowiedział .
- No masz , rację. A nie miał byś nic przeciwko , jeśli bym się przeprowadziła do niego ?. Znaczy się , jeśli by miało mu to poprawić humor? - spytałam.
- Nie , skąd że . Jeśli uznasz , to za słuszne to nic się nie stanie . - odpowiedział po ,czym strasznie czule się do mnie uśmiechnął .
Paul , który prowadził właśnie auto , zatrzymał się przy umówionym miejscu , Niall z Gabrysią już byli na miejscu , więc wysiedliśmy z auta , przywitaliśmy się i czekaliśmy na resztę .
Gdy już wszyscy , przyjechali pochodziliśmy po centrum , chłopcy pokazali nam ciekawe miejsca . Specjalnie na moje urodziny , mieliśmy zarezerwowane miejsce w pizzerii w której , będziemy tylko my i obsługa . Na umówioną godzine poszliśmy , do pizzerii . Lou , od razu poszedł do kucharza z pytaniem czy będzie mógł, zrobić pizze z marchewki , kucharz go wyśmiał , ale mu pozwolił . Bawiliśmy się ciastem z pizzy , jakbyśmy mieli po 5 lat . Liam , uznał że nadeszła pora na tort i żeby zaśpiewać mi sto lat .
Wszystko , tak ładnie się prezentowało . I to jak oni zaczęli śpiewać i gdy kelnerka wprowadziła na specjalnym wózku mój tort , w moich oczach pojawiły się łzy - ale nie płakałam , bo wiedziałam że nie moge - gdy kelnerka od stawiła tort w miejscu w którym miał się pojawić , Harry przybiegł do mnie , wraz z Zaynem i Louisem , podskakując i wydzierając się '' wszystkiego najlepszego młoda ! '' .
Gdy , skończyli składać mi życzenia ja podeszłam do tortu i zaczęłam kroić pierwszy kawałek dla Nialla , bo błagał mnie abym mu ukroiła największy . Naglę na zewnątrz pizzerii ktoś zaczął , głośnio krzyczeć , Gabrysia wyszła na zewnątrz razem z Liamem sprawdzić to , reszta rozmawiała , a ja przy pomocy Zayna kroiłam tort . Po chwili Gabii wraz z Liamem , weszli cali rozpromienieni ii powiedzieli :
- Mamy dal Ciebie niespodziankę !
- Co ? Jak to ?! . - spytałam zaszokowana .
- No normalnie - odpowiedziała moja przyjaciółka.
A Liam po chwili dodał - No wchodźcie już !
Do sali , weszły moje koleżanki Kinga,Karolina,Milena,Magda i zaczęły wydzierać się '' Wszystkiego najlepszego '' , podeszłam do nich i każdą po kolei uściskałam . - Strasznie ucieszyłam się na je widok ,nie wyobrażałam sobie urodzin bez nich
- Co wy tutaj robicie?- spytałam z nie do wierzeniem .
-No jak to co ? Jak mogłybyśmy przegapić twoje urodziny?- spytała Magda.
- No właśnie ! . A ja w końcu przyleciałam tutaj na twoje urodziny i poznać mojego męża ! - wykrzyczała ze śmiechem Kinga.
Wszystkie , znów do siebie przytuliłam , a potem zapoznałam wszystkich z dziewczynami i pokroiłam dla każdego kawałek tortu. Zabawa bardzo długo trwała i jeszcze nigdy nie miałam , tak wspaniałych urodzin , ale ok.22 musieliśmy wyjść już z pizzerii ponieważ musieli ją zamknąć .Więc umówiliśmy się , następnego dnia w tym samym miejscu co dziś i o tej samej godzinie. Dziewczyny które , specjalnie przyleciały na moje urodziny miały jutro wylecieć i zamieszkały w hotelu na noc , mimo tego że chłopaki nalegali aby zamieszały u jednego z nich . Po wyjściu ze spaniałego przyjęcia , moje prezenty które dostałam od nich wszystkich schowałam do auta , po czym z Zaynem odjechaliśmy do domu , jak ii reszta znajomych .
Gdy wróciliśmy , uznałam że nie będę odpakowywać prezentów dziś , tylko zrobie to jutro gdy wstane , więc od razu po powrocie poszłam się wykąpać i położyłam się spać . W nocy - śniło mi się , że rozmawiam z Harrym więc, obudziłam się i zobaczyłam na zegarek , była 2.43 więc napisałam mu sms'a o treści
''Cześć ; * . Przepraszam Cię , bo pewnie śpisz . Ale śniło mi się , że muszę z Tobą porozmawiać i faktycznie mam taką potrzebę . Muszę z Tobą wyjaśnić pewną sytuację , która odbyła się w samolocie . Jeśli, rano odczytasz tego sms'a to odpisz , lub zadzwoń . ''
Odłożyłam telefon, na półkę na której sobie leżał i chciałam usnąć , gdzie usłyszałam dźwięk przychodzącego sms'a , sięgnęłam ręką po telefon przeczytałam na ekranie '' Wiadomość sms od Harry Styles '' , zdziwiona tym że tak szybko odpisał, odblokowałam telefon i zaczęłam czytać :
'' Hej ; * . Nic się nie stało,możesz pisać kiedy chcesz i zawsze odpisze . Zadzwonił bym,ale pewnie już usypiasz,ale chodź by nawet nie chciałbym abyś obudziła swoim pięknym głosem Zayn'a . Mogę zadzwonić jutro,rano jeśli zachcesz to porozmawiamy. A o jaką sytuację Ci chodzi ? ''
Po przeczytaniu sms'a szybko wystukałam na klawiaturze odpowiednie cyferki aby odpisać '' W sumie,masz rację z tym że mogę obudzić Zayn'a naszą rozmową. Nie umiem Ci wytłumaczyć tego przez sms'a ,ponieważ boje się że źle mnie zrozumiesz , będzie lepiej jak porozmawiamy rano. Dobranocc ; ). ''
Gdy wysłałam,sms'a nie wiedziałam czy dobrze robię chcąc rozmawiać o tym , o co mu chodziło w samolocie . Ale bynajmniej ,bym nie dręczyła już Zayn'a tą ciągłą gadką o nim . Po trochę dłuższej chwili otrzymałam sms'a '' Miłych snów ; * '' , gdzie odłożyłam swój telefon i zasnęłam.
Rano,w sumie to już popołudnie na zegarku była 12.52 , a słońce ostro biło mi po oczach obudziłam się i od razu sprawdziłam , czy mam jakąś wiadomość na telefonie , 0 połączeń jak i wiadomości . Pomyślałam - pewnie zapomniał,lub nie chce zemną rozmawiać - wstałam z łóżka , poprawiłam pościel i poszłam do szafki , jak zawsze wyciąg-łam wygodne jeansy i t-shirt , poszłam do łazienki się przebrać i się umyć - po zrobieniu tych wszystkich czynności poszłam do salonu z nadzieją , że Zayn już nie śpi , po czym poszłam do kuchni gdzie tak również go nie było , nastawiłam czajnik na wodę , gdzie poszłam przejść koło jego pokoju aby sprawdzić , czy może go słuchać , a przechodząc tamtędy usłyszałam ciche jak ii słodkie pochrapywanie mojego kolegi . Cichutko weszłam do pokoju , specjalnie zrobiłam mu zdjęcie i szybko wyszłam z pokoju . Przemieściłam , się do kuchni gdzie postanowiłam zrobić obiad , ponieważ to nie był czas na śniadanie . Uznałam , że zrobię słynne pierogi . Zrobiłam, sobie poranną kawę i skończywszy ugniatanie ciasta na pierogi , wybrałam numer do Kingi .
- Hej , Kinga słuchaj musicie dziś wracać?
- No siemano . Nie wiem,zaczekaj spytam lasek . - w tle było słychać jak zapytała , reszte dziewczyn które coś odpowiedziały . Po czym dodałam - jasne , możemy jeszcze zostać . A coś się stało ?
- No nie , ale jeszcze nie poznaliście się jeszcze ze wszystkimi tak dokładnie.
- Aaaaa !-wymówiła - to spoko , spoko . Słuchaj bo za niedługo będzie ta 14 to co ze spotkaniem ?
-Yyy .. możecie przyjechać do nas , czyli do mnie ii do Zayn'a o 15.30 ?Bo wiesz,on jeszcze śpi , a ja robie sobie własnie dla nas pierogi to chociaż wpadniecie na obiadek ?
- No lajcić ,lajcić .
-To do zobaczenia - grzecznie się pożegnałam .
- Pa - odpowiedziała . po czym , nacisnęłam czerwoną słuchawkę
Napisałam do Gabrysi , Liam'a , Harrego , Louis'a sms'a o treści '' Cześć , może wpaść do nas o 15/30 ? Bo robie , obiad i uznałam że będzie lepiej jak się spotkamy u Zayn'a ; )''
Od każdego , dostałam sms'a że to świetny pomysł i że przyjdą . A Harry odpisał mi : '' Jasne , że przyjde . Przepraszam , że nie zadzwoniłem ale nie chciałem Cię obudzić ; ) '
Odpisałam ,mu sms'a że nic się nie stało i że możemy porozmawiać jak przyjedzie na obiad.
Więc odłożyłam telefon , ponieważ moje danie musiałam już nakładać do garnka .Gdy wkładałam pierogi , Zayn wyszedł z pokoju przecierając oczy i przyszedł do kuchni .
-Boże,co ty tak wcześnie wstałaś ?-zapytał
Wyśmiałam go , gdzie dodałam - wcześnie ? Wstałam ok.13 a jest już prawie 14,mój drogi śpiochu .
- O to widzę,że już jeszcze bardziej Cię polubiłem , skoro lubisz spać tak długo jak ja .
I zaczęliśmy się śmiać.
Zayn,poszedł się przebrać , a ja kończyłam robić jedzenie . Więc, po dłuższej chwili robienia obiadu , zasiadłam z kolegą przed telewizorem .
- Słuchaj , może kogoś ''połączymy'' razem .-powiedział Zayn siedzący obok mnie.
- Połączymy , o co Cii chodzi ?.
- No zeswatać . Mówi Ci to coś?
- Aaa !.-dopiero w tedy go zrozumiałam.- O nie , nie ma mowy . Ja nie biore , w tym udziału .
- Eej! .Czemu?
-Po prostu nie chce , zaraz się okaże że jak ktoś z kimś nie będzie , to będą mi gadać że po co chciałam żeby ze sobą byli .
- A no masz ,racje. Ale będzie śmiesznie .Prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrosze ! .- specjalnie ciągnął ''r''
- Nie , nie ma mowy . Jeszcze mi będziesz , kazał z kimś być .
- No , nie bo Ciebie zostawiam dla samego siebie .
- Słucham ?!.-wykrzyczałam.
- Żartuje przecież .
- No tak myślę .
- A co , nie podobam Ci się ?-spytał,trochę smutny.
-Nie,no podobasz . Tylko , że nie znam Cię znaczy , znam ale ty mnie nie . I każdy by myślał , że lece na twoją sławę i pieniądze , a nie jest tak . Lubie was wszystkich za to , że jesteście jak każdy normalny człowiek.
Uśmiechnął , się szeroko do mnie - Cieszę się , że masz o nas takie zdanie .
Odwzajemniłam mu , moim uśmiechem . - Dobra,a co do tego swatania to , kto niby miałby być z kimś ?
-Hmm.. no pomyślałem , że Niall z Gabrysią bo dobrze się dogadują no ii już ze sobą mieszkają ii to jest duży plus - zaczął wymachiwać rękoma przed oczami z radości - a potem tak uznałem sobie że taa Kinga pasuje do Liam'a bo z tego co mówiła też boi się łyżeczek , a ta kurde jak się ona nazywa ?. Taka wysoka , brązowe włosy .
- Chodzi Cii o Magde ?
- Ooo tak właśnie ! - z radości wykrzyczał - ona pasuje do Harrego .
- Co do Harrego to , nie wiem czy on się zgodzi.
-No , racja.A gadałaś z nim ?
- Nie mamy dziś porozmawiać .
- Aha ... ale moze się zgodzi - po czym uśmiechnął się .
- No może - dodałam i rozmowa ucichła.
Po skończonym filmie , ja zabrałam się do kuchni , przygotować wszystko , a Zayn poszedł sprawdzić co ciekawego piszą w sieci . Zajrzałam , przez okno i zauważyłam że Harry przyjechał swym czarnym Land Roverem , zaparkował swoje auto na parkingu i udał się do naszych drzwi , poprosiłam Zayna aby otworzył , ten przywitał się z nim i zaprosił go do salonu , gdy zauważyłam chłopaków w salonie poszłam do nich aby przywitać , się z gościem . Zayn udając, że musi zadzwonić do rodziny zostawił nas samych.
- O czym chciałaś porozmawiać ?- spytał mój towarzysz .
Poszliśmy do kuchni , on zasiadł na krześle , a ja chodziłam po kuchni robiąc dalszy obiad .
- O twoim zachowaniu , w samolocie.-odpowiedziałam.
-Jaśniej po proszę szefowo .
-No to tak : Jak ja spałam , ty usnąłeś na mnie , potem gdy ja powiedziałam że chce mieszkać u Zayn'a , ty nagle zesmutniałeś i byłeś obrażony na cały świat . Wytłumaczysz mi to ? - grzecznie spytałam.
-Hmm .. z tym spaniem to tak wyszło że wylądowałem na twoim barku , bo na Lou mi się źle spało - zaczęliśmy się śmiać - no , a to z tym mieszkaniem . Tooo ... - ii sie urwał
-No , słucham Cię nie krępuj się maleńki - i zaczęłam się śmiać.
- Myślałem że , postanowisz u mnie mieszkać po tym jak Ci spałem na ramieniu . Ogólnie nie wiem,jak ja w tedy myślałem . Może jakiś cudem mimo,tego że w ogóle się nie poznaliśmy byłem o to zazdrosny .
- Zazdrosny ? Ale,czemu akurat o mnie , a nie o Gabryche ?
- Nie wiem,tak po prostu może dlatego że zauważyłem że Niallowi spodobała się Gabrysia.
- Na prawdę ?.
- No , nie widziałaś tego jak oni na siebie patrzą.
-No , może i tam zauważyłam.Ale co to do ,nas to no lubie was wszystkich strasznie . Ale jakoś nie sądzę ,żebyśmy kiedy kol-wiek byli ze sobą.
-Wiem,wiem ale po prostu jak widzę jakąś ładną dziewczynę,która tak słodko sobie śpi jak ty ,to po prostu mimo tego wszystkie jestem o nią zazdrosny . Możemy ze sobą kiedyś zamieszkać jeśli , nie znajdziemy dla siebie nikogo ,ale zostanie tylko przyjaciółmi . Umowa ?.
-Zgoda ! - wymówiłam ucieszona .
Zayn,przyszedł do kuchni i mówi.
-Młoda , za ile ten obiadek ? . Bo tak pachnie , że aż bardziej się głodny robie.A mam nadzieję ,że dużo tego zrobiłaś , bo jak Niall tu wejdzie to zaraz nic tu nie zostanie z tego.
-Ochh już ,nie aż taka młoda.- powiedziałam oburzona.
-dobra,dobra to mało dorosła .- zaśmiał się Harry .
-Ejj ! - powiedziałam.
-To oo , wiem .. Mała ! - powiedział zachwycony Zayn.
-Grr .. jak już musicie coś mi wymyśleć , to może być nawet niedźwiedź - odpowiedziałam obrażona , chodź z chichotem w głosie.
- Nie , nie za słodka jesteś .- powiedział Zayn .
- Nie słodź mi , tyle mój drogi - odpowiedziałam , bez wahania .
- To będziesz mała ii już - powiedział Harry po czym , się wszyscy zaczęliśmy śmiać .
A Zayn poklepał mnie po głowie .
Chłopaki , poszli do salonu , ja powoli rozkładałam do jadali talerze i takie tam . Goście , zaczęli się powoli przyjeżdżać , więc zapraszałam ich do stołu . Gdy już wszyscy się pojawili , zaczęliśmy jeść obiad który przygotowaliśmy . Potem ,każdy mówił że mu smakowało , a Niall poprosił mnie , że jeśli zostało coś z pierogów , to czy bym mogła mu spakować , zgodziłam się gdzie poszłam do kuchni ii zapakowałam mu pudełko z pierogami .
Gdy , wszyscy poszli do salonu , zauważyłam że jak dziś rozmawiałam z Zaynem i wymieniał mi te wszystkie pary to każdy , do siebie pasował i akurat rozmawiali ze sobą . Więc bardziej przyjrzałam się tej sytuacji .
***
Minęły 2 tygodnie , za 7 dni miałyśmy już wracać . Ale chłopaki ubłagali moich rodziców o to ,abyśmy zostały kolejny miesiąc,a w szkole była jakaś epidemia i tak nikt przez kolejne 2 miesiące miał nie chodzić do szkoły . Każdy zauważył , że Magde i Harrego coś zaczęło łączyć , Magda u niego zamieszkała ponieważ bardzo dobrze się dogadywali , Niall wraz z Gabrysią wyglądali jak by ze sobą byli , ale tak nie było , Liam z Kingą , to poprostu taka sama sytuacja jak z Magdą i Harrym tylko Cii do późna w nocy oglądali zawsze bajki , Louis mieszka wciąż sam ale umawia się z jakąś Samantą podobno stara jakaś jego przyjaciółka , dziewczyny - Karolina i Milena postanowiły nie zostawiać dłużej w Londynie , ponieważ nie mogły się pogodzić z tym że Louis ich nie chce i że żaden z One Direction ich nie chce . A ja i Zayn , hmm .. odczuwam momentami jakby to Zayn próbował się mnie niekiedy spytać , czy bym nie zechciała z nim być.
Gdy nadszedł , dzień wyjazdu nie mogłyśmy się w ogóle z tym pogodzić , że ten czas tak szybko minął , że to już dzień wylotu do Polski . Spakowałam, swoje wszystkie rzeczy , musiałam kupić nową walizkę , bo prezenty które dostałam , nie mogłam ich nigdzie schować , ponieważ były za duże . U Zayn'a w domu , zdążyłam się popłakać już chyba z 1000razy,ale obiecał mi że spotkamy się jeszcze i będzie do mnie dzwonił co weekendy i że zrobią specjalnie dla nas koncert w Polsce .Jak znalazłyśmy się , wszystkie już na lotnisku . Gabi , Magda i Kinga strasznie płakały .
- Ejj ,a ty czemu nie płaczesz ?-spytała Magda.
- Ja już wcześniej,płakałam i obawiam się że już nie mam czym - odpowiedziałam gdzie przytuliłam do siebie , stojącego na przeciwko mnie bruneta , gdzie odsunęłam się od niego ii poszłam pożegnać się z resztą , każdego pocałowałam w policzek , A gdy miałyśmy już odchodzić Zayn mnie zwołał .
- Ejj zaczekaj - krzyknął .
Wróciłam szybkim ,krokiem do niego i spytałam - Co się dzieje ?.
- Musze Ci coś powiedzieć - Kocham Cię i starsznie będę za tobą tęsknić,obiecuje Ci że jak odwiedzimy Cię w Polsce nic się miedzy nami nie zmieni i że jak będziesz już mogła zamieszkamy razem w tedy na całe życie . Zgoda ?
- Tak , oczywiście że się zgadzam ! - wykrzyczałam z radości , a łzy stanęły mi jak świeczki w oczach .
- Jeśli się zgadzasz , to weź odemnie ten pierścionek proszę - wyciągnął swoją dłoń , a na niej było czerwone pudełeczko w kształcie serca , a tam obrączka z wygrawerowanym jego imieniem i datą , moich urodzin - ponieważ w tedy się poznaliśmy , zabrałam pierścionek z pudełeczka po czym , on mi go odebrał i założył na palec z jego ust padło '' Kocham Cię '' i się pocałowaliśmy , z tego co zauważyliśmy reszta par również sobie zaczęła , coś obiecać ii wyznały sobie miłość. Po dłuższej chwili , musiałyśmy się rozstać już na dłużej z naszymi chłopcami ,ponieważ odlatywałyśmy z Londynu do Polski .
A nasze życie przeżycie potem, wszystko na zawsze zmieniło .
KONIEC ! ; dddd .
__
Hahahahahahahaha .. lol , to mi się wogl.nie podoba , ale koniec najlepszy ! <3.
Męczyłam,się z tym gównem 2dni , ale napisałam i w końcu dodałam ! ; d .
DOBRANOC ! .



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz