niedziela, 28 października 2012

Niall/Imagin CZ.2

Niestety chłopcy mieli rację. Na moim lewym policzku była odbita czerwona ręka a pod okiem robiła się śliwa. Przeklnąłem cicho pod nosem i z powrotem wróciłem do kuchni, gdzie siedzieli moi przyjaciele.

- No to opowiadaj nam skąd znasz się z tą niezłą dupą - powiedział Harry i posłał mi oczko.
- Jaką dupą, Harry. Pamiętacie jak wam na początku naszej znajomości opowiadałem, że w Mullingar w domu obok mieszkała pewna Ellie, w której się kochałem, lecz nie powiedziałem jej tego ?
- Noo, chodzi Ci o tą dziewczynę, co wiecznie chodziła w rurkach, bluzach i trampkach ? - zapytał Zayn i spojrzał na mnie spod swych czarnych brwi.
- Tak, o nią ni chodzi. Ta dziewczyna  z klubu, to właśnie ta Ellie - wydusiłem w końcu i spojrzałem na zaskoczonych chłopaków.
- Ta dziewczyna, która w twoich opowieściach była skrytą, zawsze uśmiechniętą dziewczyną, teraz jest taką dupą ?! - zapytał zaskoczony Harry.
- Ona ma imię dobra?! Ona nie jest dobrą dupą, ona ma na imię Ellie - powiedziałem zbulwersowany.
- Spokojnie, spokojnie. - oznajmił Harry.
W tym czasie do kuchni wszedł uśmiechnięty Greg.
- O już nie śpicie ? O mój Boże, Niall co Ci się stało ? - zapytał przerażony jak tylko mnie zobaczył.
- Spotkaliśmy się wczoraj w klubie z niejaką Elle - odpowiedział za mnie Liam.
- Nialler nie mów mi, że ta Ellie zrobiła Ci coś takiego .... chociaż, w sumie to jej się nie dziwię.
- Co chcesz przez to powiedziec ? - zapytałem zdezorientowany.
- Jak to co ? Przyjaźniliście się od małego, byliście nierozłączni, a ty dwa lata temu od tak wyjechałeś i już nie wróciłeś. Parę miesięcy po tym Ellie wróciła "do świata żywych" ale w tedy zapoznała się z Marcus'em. Tak Niall z tym Marcusem z którym nie cierpieliście się od pierwszej klasy. To on ją tak zmienił, zaczęła bardziej wyzywająco się ubierac, imprezowac. Zmieniła się Niall i to głownie przez to, że wyjechałeś . - mój starszy brat spojrzał na mnie smutny po czym ze szklanką wody poszedł do swojego pokoju, a ja nie wiedziałem co powiedziec. Dopiero po chwili, kiedy zdołałem opamiętac się zeskoczyłem z krzesła i pobiegłem do swojego pokoju, gdzie założyłem rurki, jakiś T-Shirt i buty, włosy nieco przeczesałem i nie patrząc na chłopaków wybiegłęm z domu i przeskoczyłem bramę tak jak codziennie robiłem to przed wyjazdem do X-Factor. Po niecałej minucie stałem pod drzwiami domu Ellie i zastanawiałem się czy zapukac. Na moje nieszczęście, ktoś z wewnątrz ułatwił mi to, ponieważ drzwi same otworzyły się, a w nich stanęła wysoka, szczupła dziewczyna.
- Yyy.. yy - zdążyłem wydukać.  Była ona tak piękna jak te dwa lata temu , gdy jeszcze była moją przyjaciółką . Właśnie była,ale już nie jest .
- Co ty tu robisz ?- spytała mnie .
- Chciałem porozmawiac .  A tak wogóle ,skąd wiedziałaś że zapukam . ? . - spytałem ciekawy .
- Widziałam cię przez okno ,jak przeskakiwałeś . - odpowiedziała z lekkim uśmiechem ale zaraz go schowała pod złą maskę .  - czego chcesz ?! . Nie mamy oczym rozmawiać ! - zaczęła krzyczeć .
- Właśnie że mamy ! Muszę ci coś wytłumaczyć .
-Niall ! . Wytłumaczyłeś mi to już równe dwa lata temu,gdy ty łaskawie mnie olałeś bez słowa - po tych słowach w jej oczach napłynęły łzy , ja poczułem silę drganie w moim cielę i szybkim ruchem przytuliłem ją do siebie ,poczułem jak się wtula we mnie ,jak płacze prze ze mnie tak właśnie prze ze mnie , jestem cholernym frajerem który nigdy wcześniej nie powiedział jej o tym że ją tak bardzo kocham . Poczułem ,że własnie ta chwila , to ta chwila w której muszę jej to powiedzieć.
- Ellie muszę ci powiedzieć że .. - zacząłem jej szeptacz do ucha a ta odsunęła się szybko ode mnie .
- No mów ! Mów w końcu czego chcesz i znikaj stąd ! .

- Czemu taka jesteś? Nie poznaję Cię Ellie. Dwa lata temu, ja chciałem spędzic marzenia przecież wiesz, że śpiewanie było i jest dla mnie całym  życiem. Niestety nie wiedziałem, że zajdę ytak daleko, chciałem kilka razy dziennie do ciebie zadzwonic, porozmawiac, ale najzywczajniej nie miałem czasu. Każdy z chłopaków, może Ci potwierdzic, że nie było chwili, kiedy bym o Tobie nie mówił. Ellie ja od paru lat jestem w Tobie szaleńczo zakochany, szaleję na Twoim punkcie. Przepraszma... Przepraszam za to, że bez słowa wyjechałem, po prostu nie wiedziałem jak się pożegnac. Przemyśl to wszystko i wiedz, że mieszkam w domu obok. Kocham Cię Ellie - Powiedziałem spokojnie i ostatni raz spojrzałem w oczy dziewczyny, które w tym momencie były zaszklone, po czym ruszyłem tym razem normalną drogą w stronę swojego domu. 
Okazało się, że przez cały ten czas w oknie mojego domu stali moi przyjaciele, którzy z zaciekawieniem patrzyli co się dzieje. Kiedy wszedłem do domu cała czwórka rzuciła się w moim kierunku
- i co powiedziałeś jej to ? - zapytał zdenerwowany lekko loczek.
- Tak. Powiedziałem jej wszystko lecz nie wiem czy to coś da - powiedziałem wyczerpany i poszedłem w stronę swojego pokoju.

PERSPEKTYWA ELLIE

Kiedy Niall odszedł z pod mojego domu nie wiedziałam co mam robic. To co powiedział blonydn wstrząsnęło mną. W końcu pierwszy raz spotkałam się z  tym, że chłopak który podobał mi się od pary dobrych lat teraz stał pod moim domem i wyznawał mi miłośc. Do tego jego czerwony policzek i siniak pod okiem. To twoja sprawka idiotko - mówił cichy głosik w głowie. 
Szybko wbiegłam do swojego pokoju i z samego końca szafy wyciągnęłam stary szary sweter, rurki, szpilki. Włosy spięłam w wysokieko kucyka i zmyłam cały makijaż. Do całego kompletu dodałam jeszcze biały komin i popryskałam się swoimi sodkimi perfumami. Po przyszykowaniu się zeszłam na dół  do kuchni, gdzie siedzieli moi rodzice.
- E..E..Eliie wyglądasz tak ... normalnie. - powiedział zszokowany ojciec, a matka jedynie pokiwała głową.
- Dziękuję, stęstkniłam się za znoszonymi starymi rurkami - powiedziałam uśmiechnięta, napiłam się soku marchewkowego i wyszłam z domu kierując się w stronę domu państwa Horan. Zapukałam pewnie w drzwi, gdzie po chwili otworzył mi zdziwiony Zayn, który obejrzał mnie od góry do dołu.
- Hej, jest może Niall ? - zapytałam nieco speszona.
- Jeżeli znowu chcesz go uderzyc to go nie ma - odpwoiedział nieco zdenerwowany.
- Słuchaj no ... - chciałam coś powiedziec, lecz przerwał mi Liam.
- Nie słuchaj go, jest po prostu wściekły. Niall jest w swoim pokoju - chłopak przepuścił mnie w drzwiach.
- Dzięki - zwróciłam się w stronę chłopaka i mijając resztę przeskakiwałam co dwa schodki.
Po chwili stałam przed drzwiami do pokoju przyjaciela.  Nie pukając weszłam do jego czterech ścian, widok który tam zobaczyłam mnie zszokował. Na ścianach dalej wisiało dużo zdjęc moich wraz z Niall'em, do tego platynowe płyty i prezenty od fanów. Sam zainteresowany leżał tyłem do drzwi ze słuchawkami w uszach. Podeszłam do niego i lekko poszarpałam za ramię, na co wystraszony otworzył oczy i spojrzał na mnie.
- Niall możemy porozmaiwac? - zapytałam cicho.
- Emm, no.
Usiadłam obok błękitnookiego i pogłaskałam go po czerwonym policzku. Nie wiedziałam od czego zacząc, przed przyjściem tutaj miałam przygotowaną przemowę lecz teraz nie wiedziałam od czego zacząc. Wstałam z łóżka o podeszłam do okna.
- Od czwartej klasy podstawówki czułam do ciebie coś więcej niż przyjaźni. Zawsze kiedy się spotykaliśmy i spędzaliśmy razem czas czułam motylki w brzuchu, nie mówiłam Ci tego, bo najzwyczajniej bałam się Twojej reakcji. Potem chodziłeś z Emmą, a ja ze smutkiem w oczach patrzyłam na was z boku, a tak na prawdę wieczorami płakałam do poduszki, że to ja nie mogę byc tą dziewczyną. Kiedy dowiedziałam się, że wyjechałeś nie wiedziałam czy śmiac się czy płakac. Z jednej strony cieszyłam się, że będziesz spełniac marzenia, ale smutek ból i żal były większe. Zamknęłam się w sobie, w ruch poszły żyletki. Dopiero po czterech miesiącach, kiedy rodzice dali mi ultimatum, że albo żyję dalej albo wyjeżdżam do ciotki do Barcelony. Obiecałam im, że będzie dobrze... wtedy zaprzyjaźniłam się z Marcusem, który wprowadził mnie w świat imprezowiczów, palaczów, a mi podobało się to. Wczoraj kiedy zobaczyłam cię po roku wszystko wróciło. Przepraszam Niall za to, że Cię uderzyłam - rozpłakałam się. Pokazałam swoją słabośc. 
Chłopak wstał z łóżka podszedł do mnie i przytulił mnie.

Wtuliłam się w bark chłopaka , teraz wiedziałam że dobrze zrobiłam o tym mu mówiąc. 
- Tak bardzo mi cię brakowało - wyszeptałam . 
- Mi ciebie bardziej . Ellie tak bardzo cię kocham że nawet nie wyobrażasz sobie tego jak cały czas mówiłem o tobie chłopakom , poprostu oni niekiedy już mnie nie słuchali . Ale ja wciąż chciałem cię widzieć i czuć twoja bliskość ale nie mogłem , nie mogłem - powiedział cicho . 
Oderwałam się od niego zaczęłam wycierać łzy,spływające mi po policzkach .
-A co z Marcusem ?-spytał blondyn . 
- Nic .
- Jak to nic ?. Przecież z nim jesteś .
- Muszę to skończyć . Ja go nawet nie kocham,jestem z nim aby poprostu kogoś mieć ,on był takim moim odciągnięciem od ciebie - odpowiedziałam .
Usiedliśmy na łóżku Nialler cały czas wpatrywał się wemnie , wyciągnęłam telefon z kieszeni i wybrałam numer do Marcusa . 
Po trzech sygnałach usłyszałam jego głos :
- Halloo ? . Czego ?! .- krzyknął . 
- Widzę że humoru nie masz.  
- Po co dzwonisz?  - spytał zły . 
- Chciałam ci powiedziec, że to koniec.

- A co znalazłaś sobie nowego, czy po prostu pogodziłaś się z tym gwiazdorkiem za cztery grosze ?
- Marcus nie mów tak o nim. Nie kocham Cię to Ci powinno wystarczyc, a teraz odwal się ode mnie raz na zawsze.
- Jeszcze tego pożałujesz dziwko - powiedział wściekły i rozłączył się, ja natomiast odłożyłam telefon i przytuliłam się w irlandczyka.
- I co powiedział ? - zapytał po chwili.
- ze jeszcze tego pożałuję, pff ale co on mi może zrobic...
- Czyli, że co. Zostaniesz moją dziewczyną ? - chłopak zapytał się mnie przerywając ciszę.
- Na prawdę chcesz ze mną byc ? - zapytałam zaskoczona patrząc w oczy Niall'a.
- Oczywiście, kocham Cię i chcę miec cię przy sobie - odpowiedział poważnie. 
- Dobrze, zostanę Twoją dziewczyną Niall.
- Na prawdę ?!
- Tak głuptasie, kocham Cię - powiedziałam uśmiechnięta i pocałowałam go w czerwony policzek.
- Ej, liczyłem na coś więcej.
- Nie ma tak dobrze. A teraz chodź na dół, bo chcę przeprosic chłopaków za moje wczorajsze zachowanie.

Przeprosiłam każdego z osobna , oczywiście kazdy nam pogratulował tego że jesteśmy razem. Sama poszłam z Niallem do moich rodziców powiedzieć im o tym , bardzo się ucieszyli ponieważ to mama zawsze mnie wspierała ii mówiła co robić aby powiedzieć Niallowi co do niego czuję . 

Dwa miesiące później . 

Między mną , a Niallem nic się nie zmieniło mieszkamy właśnie razem w Londynie ,ponieważ tak było dla nas lepiej a ja właśnie zaczynam studia . 
Ten palant Marcus próbował wiele  sztuczek abym do niego wróciła, ale ja nie chciałam również próbował okłamywac moich przyjaciół jak ii wszystkich sąsiadów mówił każdemu że ''jestem puszczalska '' ale oczywiście nikt , mu nie wierzył iż każdy wiedział jaki on jest . 




No to jednak tylko 2 części .
Miłego czytania <3.







Niall/imagin CZ.1


Niall tak jak ty mieszłak w Mullingar od urodzenia. Wasze rodzicielki były najlepszymi przyjaciółkami od małego i tak stało się z wami. Byliście nierozłączni, można by rzec, że byliście przykładem prawdziwej przyjaźni między dziewczyną, a chłopakiem. Niestety w końcu któreś z was musiało się zakochac, i w tym przypadku padło na Ciebie. Nie powiedziałaś tego przyjacielowi, trzymałaś to dla siebie.
Od jakiegoś czasu przeklinasz w myślach 2010 rok. Dlaczego ? To bardzo proste. Otóż w tym roku twój najlepszy, jedyny przyjaciel pojechał na casting do X-Factor, gdzie połączyli go do czwórki chłopaków i stworzyli zespół One Direction .
Od tamtego czasu widziałaś się z nim tylko dwa lub cztery razy. Zmienił się, do Mullingar przyjeżdżał jedynie kilka razy w roku, gdzie i tak nie wpadał do domu obok, aby przywitac się z Tobą.
Ty też się zmieniłaś. Poznałaś Marcus'a, który przyczynił się do twojej diametralnej zmiany. Z grzecznej dziewczyny w trampkach, rurkach i bluzie bez makijażu stałaś się pyskatą dziewczyną, która ani jednego dnia nie wytrzyma bez nałożenia makijażu.  Zaczęłaś imprezowac co tydzień, palic i ubierac się bardzo wyzywająco. 
Twoi rodzice z bólem w oczach przyglądali się z boku jak się zmieniasz, niestety nic nie mogli z tym zrobic. Byłaś już pełnoletnia i mogłaś robic co chcesz.

Pewnego wieczoru postanowiłam się rozerwać,wyjść na jakąś impreze z przyjaciółmi . Wchodząc do pierwszego lepszego clubu wiedziałam,że tą noc zaliczę do tych najlepszych . 
kilka godzin później : . 
była już prawie 1.00 w nocy , a ja już lekko byłam w wstawiona jak i reszta moich znajomych , ale świetnie się bawiliśmy . 
Naglę podszedł do mnie , jakiś chłopak z kręconymi włosami . 
- Hej , jak ci na imię ? - zaczął jako pierwszy ii porwał mnie do tańca . 
- .Ellie - odpowiedziałam głośniej aby mógł mnie usłyszeć . 
- Jakie piękne imię , może zechciałabyś mi potowarzyszyć tej pięknej nocy ? .
- Jasne - odpowiedziałam uśmiechając się ii dodałam - a jak tobie na imię. 
- Harry . 
Tańczyliśmy strasznie długo ,aż zaproponował mi drinka i poznanie się z jego znajomymi . 
Podeszłam do grupki chłopaków ,którzy pili właśnie wódkę ii szukali w tłumie jakieś ''dobrej dupy '' 
- No siema chłopaki - powiedział mój towarzysz . 
- Ooo stary widzę że już wyrwałeś jakąś panienkę - powiedział chłopak który miał paski na sobie - A tak w ogóle to jestem Louis , miło mi cię poznać - pocałował moją dłoń  i usiadł na miejscu . 
- Dobra dość juz tego . - powiedział loczek - Ta reszta to Zayn,Niall,Liam no ii Louis .

Kiedy usłyszałam imię Niall nie wiedziałam czy śmiac się czy płakac. Spojrzałam na Horan'a i od razu w mojej głowie pojawiły się przebłyski starych czasów.
- Wiesz co Harry, nie będę wam przeszkadzac idę do znajomych. Miło było was poznac - powiedziałam głosem bez uczuc i nie patrząc na piątkę chłopaków ruszyłam w stronę stolika, gdzie siedzieli "moi" przyjaciele.
Przez cały ten czas czułam na sobie wzrok blondyna, lecz nie odwróciłam się, ponieważ wiedziałby że dalej go pamiętam, a nie chciałam tego.
Przez ten krótki czas do naszego stolika doszedł Marcus z kumplami, więc wiedząc, że jestem obserwowana przez byłego przyjaciela podeszłam do chłopaka i obdarowałam go namiętnym pocałunkiem.
Po pocałunku wypiłam trochę czystej i łapiąc za rękę Carlę ruszyłyśmy na parkiet i zaczęłyśmy się dobrze bawic.
Niestety po niecałej godzinie podszedł do mnie blondyn. Błękitnooki złapał mnie za rękę i zaczął ciągnąc mnie w stronę ubikacji. Ciągle używał tych samych perfum, po chwili jednak opamiętałam się i wyrwałam swoją rękę z uścisku.
- Horan, co ty sobie wyobrażasz ? - próbowałam przekrzyczec głośną muzykę, lecz chyba na marne.
- Chcę z Tobą porozmawiac, w końcu nie rozmawialiśmy przez dwa lata - odpowiedział spokojnie.
- O nie, nie zgadzam się. To ty się ode mnie odsunąłeś i mnie olałeś... Teraz  nie mamy ze sobą nic wspólnego!
- Owszem mamy - krzyknął zdenerwowany i znowu złapał  mnie za rękę. Tym razem wyprowadziło mnie to z równowagi. Wyszarpnęłam rękę z jego uścisku i z całej siły strzeliłam mu z liścia w twarz. 
- Nie dotykaj mnie więcej Horan. Nie chcę miec z Tobą nic wspólnego ! - krzyknęłam wściekła i odwróciłam się do tyłu, gdzie napotkałam się ze wzrokiem jego przyjaciół z zespołu oraz zobaczyłam wściekłego Marcus'a, który zmierzał w moją stronę.
- Koleś czy nie rozumiesz czegoś w słowie nie mamy nic do obgadania ?Jak nie to pomogę Ci przypomiec! - krzyknął i ruszył w stronę Niall'a, lecz zatrzymałam go.
- Nie Marcus. Zostaw go i chodźmy stąd. -  złapałam go za rękę i ostatni raz spoglądając na blondyna ruszyłam z chłopakiem w stronę wyjścia.

Marku's próbował zemną rozmawiać w samochodzie , lecz ja nie miałam zamiaru byłam zbyt wściekła ,aby z kimś rozmawiać . 
Gdy taksówkasz podwiózł mnie pod sam dom kazałam mu zaczekać . 
- Wiesz wolałabym abyś nie zostawał dziś u mnie .- powiedziałam wysiadając z taksówki do Marcusa . 
- Czemu ?- spytał zdziwiony ,wkońcu tak długo byliśmy ze sobą i zawsze u mnie spał . 
- Jedź do siebie ja zapłace za taksówe.  Ty poprostu jedź o nic innego nie pytaj - powiedziałam zamykając drzwi od samochodu i ruszyłam w strone domu . 
Gdy weszłam do środka , zaczęłam czuć ból znów to powracało ale wiedziałam że nie moge nic z tym zrobić , zaczęłam płakać .. 

PERSPEKTYWA NIALLA .

Gdy ona odemnie odeszła nie mogłem w to uwierzyć że mogła tak po prostu  zareagować , nawet nie wiem co mam teraz zrobić . Chciałem jej wszystko wytłumaczyć ii powiedzieć że wciąż ją kocham . 
Postanowiłam wrócić do domu ii się przespać , a rano jak będę trzeźwy spróbuje się z nią kolejny raz zobaczyć . 
Rano po przebudzeniu zszedłem do chłopaków na dół , gdy siedzieli w kuchni przy stole naglę zrobiła się cisza. 
- Ooo stary ! - powiedział Zayn .
- Ty sie widziałeś w lustrze dziś ? - spytał Liam . 
- Nie , a co jest ?- spytałem .
- Jak to co ? . Nie boli cie nic ? . - spytał Hazza . 
- No nie , ale co jest noo ?! . - wykrzyczałem . 
- Ty masz śliwe pod okiem ! . - powiedział Lou śmiejąc sie . 
- No to ładnie cii ta lasia przywaliła - powiedział Zayn zachwycony . 
Szybko poszedłem sprawdzić to do łazienki 



druga część za chwilkę xx . 


Niall  <3.






....


Za chwilkę będę dodawać kilku częściowego imagina . 
Mam nadzieję że się spodoba . 

Strasznie dawno, mnie tutaj nie było ; / . Ale nadrobie to jeszcze ,mam nadzieję : ( : * 
Jaram się Halloween nie wiem jak wy <3. 




Hahahha Paul i Zayn <3.



JOSH <3.


środa, 10 października 2012

imagin / liam .

Pewnego dnia , wyjechałam na służbowy wyjazd z pracy na tydzień , ale niestety gdy dojechaliśmy na miejsce nikt nas nie powiadomił że wyjazd był odwołany iż hotel był w naprawie i tego samego dnia musieliśmy wracać do domu . 
Mieszkam z przyjaciółką więc , gdy podjechałam swoim czerwonym Mustangiem pod dom , zdziwiło mnie to że w środku nocy świeci się światło w salonie .Gdy wysiadłam z auta , postanowiłam że odrazu zabiorę ze sobą wszystkie swoja bagaże , więc otworzyłam bagażnik i je zabrałam , gdy zamknęłam samochód ruszyłam w strone domu, gdy weszłam na wnętrza domu rozległy się głośne śmiechy , a na przedpokoju stał jakiś chłopak który był mi nie znany .
- Yy .. cześć - wybąknęłam - mogłabym się dowiedzieć co tutaj się dzieje ?
- Miło mi jestem Liam . - chłopak podał mi rękę .
- Co ty tutaj robisz ?
- Twoja przyjaciółka nas zaprosiła , ty pewnie jesteś  Caroline ?.- spytał grzecznym tonem .
- Tak . A mogłabym się dowiedzieć gdzie jest Tayna ?.
- Jest w salonie z resztą .
- Z resztą ?! -podniosłam głos - to jest was więcej tutaj .
Chłopak pokiwał głową że tak , wkurzona szybko weszłam do salonu gdzie siedziała grupka osób .
- Caroooolinaaaaaaa !  - wrzasnęła moja przyjaciółka 

Popatrzyłam na nią zła i nie zwracając na czwórkę roześmianych chłopaków wysyczałam:
- Co. Tu. Się. Dzieje. - zaakcentowałam każde słowo, a w salonie zrobiło się cicho.
- Misiaczku ja Ci wszystko wytłumaczę - powiedziała już nieco pijana przyjaciółka.
- Ty mi lepiej nic nie mów, bawcie się dobrze i nie zwracajcie na mnie uwagi - powiedziałam wściekła i nie zwracając na nikogo uwagi złapałam za swoje walizki i zaczęłam wchodzic z nimi na górę.
- Daj pomogę Ci - Liam podszedł do mnie i wyrwał jedną z walizek.
- Emm. Dzięki - powiedziałam nieco skrępowana, kiedy ochłonęłam.
- Nie ma za co. Wolę pomóc Tobie, niż siedziec z nimi - odezwał się uśmiechnięty.
- Aha. Czy mi się wydaję, czy jako jedyny jesteś tutaj trzeźwy ? 
- Taak . Nie mogę pic, więc popijam soczek - odpowiedział uśmiechnięty.?
- Aa. To słuchaj jest już późno, więc poczekaj tu, ja zejdę na dół wezmę zrobię jakieś kanapki i przyjdę - oznajmiłam uśmiechnięta i zostawiając chłopaka w pokoju zbiegłam po cichu na dół po schodach i weszłam do kuchni.
Gdy byłam w kuchni jakaś dwójka chłopaków siedziała przy kuchennym stoliku i sączyła drinki , ja tylko krzywo na nich spojrzałam i zabrałam się za robienie kanapek , gdy  je przyrządzałam usłyszałam tej dwójki rozmowę  , mówili coś na temat tego chłopaka który właśnie siedzi u mnie wpokoju . Gdy wychodziłam, z kuchni dwójka chłopców mnie zawołała .
- Carolinna ! . - zawołał jeden z nich . 
Odwróciłam się i grzecznie odpowiedziałam - słucham ? .
- Nie wiesz,  gdzie jest Liam . 
- Tak wiem .
- A mogłabyś mu powiedzieć,aby nas zawiózł do domu ? . 
- Wiecie może ,zostańcie tutaj na noc ,bo przy waszym stanie jakoś bym nie chciała prowadzić samochodu .
- Na prawdę możemy ? - spytała dwójka 
- Jasne - powiedziałam uśmiechając się . 
- A tak wogóle to ja jestem Niall  , a on to Harry . 
- Miło mi , ale moje imie znacie ii nie mam pojęcia skąd . 
- No Tay , nam powiedziała - powiedział Harry . 
- Aha . Przepraszam ale muszę już iść . 
Nie mogłam zbytnio uwierzyć ,że pozwoliłam im zostać na noc . Ponieważ,nie lubie gdy przychodzą do Tayny koledzy ii piją całą noc , ale chociaż jeden jest normalny i własnie sam siedzi u mnie w pokoju - z kuchni , ruszyłam w stronę schodów gdzie zauważyłam że Harry oraz Niall dołączyli do grona siedzącego w salonie wraz z Tay .
Weszłam do pokoju nucąc piosenkę swojego ulubionego zespołu i położyłam talerz pełen kanapek na biurku po czym usiadłam obok chłopaka, który od razu złapał jedną z kanapek.
- Smacznego - powiedziałam z lekkim uśmiechem i wstałam z łóżka podchodząc do torby podróżnej z której wyciągnęłam swojego laptopa.
- Dzięki.
- Skąd znacie się z Tay ? - zapytałam po chwili przerywając ciszę .
- Poznaliśmy się na podpisywaniu płyt w centrum - odpowiedział chłopak.
- Czyli  wy też lubicie ten zespół One Direction ? - pociągnęłam dalej rozmowę, a chłopak się zmieszal.
- No ee można tak powiedziec. 
- Nie rozumiem - spojrzałam na Liam'a zdziwionym wzrokiem i dopiero teraz zrozumiałam, że ten chłopak jest bardzo podobny do tego samego na plakatach w pokoju u Tay - o kurczę, to wy jesteście tym One Direction ? - dodałam lekko zdziwiona.
- No tak. Jakoś tak się stało, że zapoznaliśmy się kilka tygodni wcześniej z Tay i czasami zapraszała nas do siebie, ale myśleliśmy że mieszka sama - oznajmił nieco skrępowany.
- Aha, dobrze wiedziec, że nie powiedziała wam, że mieszka ze mną - powiedziałam nieco zbulwersowana.
Liam zaczął się śmiać gdy zobaczył gdy robię się lekko zła . 
- Ej no co ?! - wrzasnęłam śmiejąc się , złapałam za poduszkę leżącą obok mnie i lekko uderzyłam go nią . 
- Nic , nic . No nie wiem ,wiesz ja zawsze myślałem że okłamuje nas z tym , bo gdy kłamie to nerwowo się uśmiecha i chyba tylko ja to zauwazyłem . 
- Ooo ..tak zgodzę się z tym kłamanie jej zdecydowanie nie wychodzi . 
Usiadłam obok Liama na łóżku i załączyłam laptopa , naglę do pokoju weszła Tayna . 
- Oo Liaaam!  - krzyknęła . 
- Co chcesz? -spytałam jej .. 
- A no właśnie , słuchaj oni mogą zostać u nas ?-spytała moja przyjaciółka , ja spojrzałam na Li uśmiechając się . 
- Tak mogą . 
Dziewczyna wyszła z pokoju , a Liam zaczął mówić . 
- Widzę , że to ty tutaj rządzisz w tym domu . 
Zaśmiałam się - o tak , gdyby nie ja to nie wiem czy ten dom , by jeszcze stał .

- Dlaczego ? - zapytał zaciekawiony chłopak.
- Wiesz, pracuje jako dziennikarka sportowa w gazecie Angielskiej N-Sport z czym wiążą się częste wyjazdy. Razem z Tay wyprowadziłyśmy się z Polski dwa lata temu, jako że jestem starsza od niej  o dwa lata to ja jestem jej prawnym opiekunem. Nie tak dawno temu musiałam wyjechac na Euro 2012 do Polski, aby porobic zdjęcia i przeprowadzic wywiady z piłkarzami Hiszpanii oraz Portugalii. Co prawda zajęło mi to tylko cztery dni, lecz kiedy wróciłam tutaj do naszego mieszkania po weekend'zie zastałam syf i moją przyjaciółkę śpiącą na kanapie. Wtedy od razu porozmawiałyśmy dosyc poważnie i od tamtego czasu jak Tay chce zrobic większą imprezę to musi zapytac mnie.  Wiesz, to dzisiejsze spotkanie tutaj to żadna impreza, jest czysto i nic się nie dzieje, ale wiesz na pierwszy rzut oka wściekłam się co chyba zauważyłeś - skończyłam opowiadac i spojrzałam na uśmiechniętego chłopaka.
- Wow. Widzę, że na tym świecie nie tylko ja się tak troszczę od przyjaciół. Wiesz.. wszyscy nazywają mnie Daddy Direction - powiedział i za śmialiśmy się.
Rozmowa tak bardzo nas wciągnęła, że nie zauważyliśmy nawet, że jest już grubo po trzeciej w nocy. Niedługą chwilę potem usnęliśmy razem na moim dużym, wygodnym łózku.
Rano obudziły mnie i Liama wrzaski . 
- zakochana para ! zakochana para ! . - krzyczała grupka przyjaciół . 
Gdy się przebudziłam , zauwazyłam że z Liamem jesteśmy w siebie w tuleni - zareagowaliśmy na to głośnym śmiechem , wstałam z łóżka i ruszyłam wstrone bagaży zaczęłam szukać ubrania na dzisiejszy dzień i ruszyłam do łazienki . Płucząc zęby po paście do zębów  ,ktoś zapukał do drzwi .
- Mogę ? - spytała przez drzwi Tay .
- Jasne . 
Weszła do wnętrza łazienki zamykając drzwi za sobą i odrazu zapytała :
- No opowiesz mi co wy tam robiliście ?. 
- Ale że kto , gdzie ?.
-No ty i DJ Payne .  - a w tym czasie moja przyjaciółka się zaśmiała .
- weź co ty wogóle gadasz . Nic mnie z nim nie łączy , poprostu mile rozmawialiśmy ii tyle , a to że usnęliśmy to nie moja wina . 
- Usnęliście ?. To chociaż mogłaś go zepchnąć na podłogę . 
Zaśmiałyśmy się obie .
- Ale ja nawet nie wiem , kiedy my usnęliśmy i kto pierwszy ,bo gdy wyłaczyłam laptopa to się strasznie rozgadaliśmy potem oboje zaczęliśmy ziewać ii leżeliśmy na łóżku ii rozmawialiśmy ii tyle .- zaczęłam tłumaczyć 
- Nie kłam  ! .- krzyknęła przez śmiech Tayna 
- Nie kłame ! . Wyjdź , bo muszę się przebrać . 
Po wyjsciu z łazienki wkroczyłam z uśmiechem do kuchni i już oficjalnie zapoznałam się z pozostałą czwórką. Wszyscy oprócz Liam'a cały czas mówili mi, że nie wierzą nam i chcą wiedziec prawdę co robiliśmy w pokoju. Jedyne co robiłam na ich słowa to głupi uśmiech. W końcu nie wytrzymałam i ze śmiechem krzyknęłam : 
- To co się działo między tymi czterema ścianami to nasza sprawa - zaśmiałam się i wypiłam swój sok, po czym żegnając się ze wszystkimi wyszłam z domu i ruszyłam spacerkiem do pracy.



DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ:


Od tamtego czasu wszystko się zmieniło. One Direction zaprzyjaźnili się z nami, a ja wraz z Liam'em staliśmy się sobie bliżsi. Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu, często w gazetach można przeczytac, że jestem nową dziewczyną Payne'a lecz my tylko śmiejemy się z tego. 
Niestety ja czuję do tego chłopaka coś więcej niż przyjaźń.

ROK PÓŹNIEJ :

Wszystko się pozmieniało - oczywiście na dobre i to bardzo dobre . 
Chłopaki zawsze gdy jadą w trasę zabierają nas , Tayna jest z Harrym co mnie nie zdziwiło ,ponieważ ona nawet za nim go poznała szalała na jego punkcie .
Ja i Liam jesteśmy ze sobą , okazało się że on również coś do mnie poczuł i naprawdę się kochamy .
Payne oraz Styles za niedługo mają się do nas wprowadzić . 

Liamowi nie przeszkadza to , że muszę często wyjeżdżać , ponieważ wie że to moja praca .. Tak samo jak i mi nie przeszkadza to , że jego często nie ma przy mnie . 
Jesteśmy razem , mamy nadzieję że na zawsze - ufamy sobie i narazie nie wyobrażamy sobie życia bez siebie .

 KONIEC ; ) .

__


W końcu napisałam jakiegoś imagina ! ; DDD .
Pomagała mi Gabi : D 


Oczy Zayna <3.




Oczy Hazzy <3. 








wtorek, 2 października 2012

...



Usunęłam kilka postów , bo uznałam że są tutaj nie potrzebne ; ).
Nie poszłam dziś do szkoły,iż źle się czułam .. Miałam zamiar napisać jakiegoś imagina , ale nie mam pomysłu . Potem,może coś jeszcze spróbuje wymyślić . 
Wczoraj pisałam opowiadanie z Gabrysią , które bedzie opublikowane na jej blogu jeszcze dzisiejszego wieczoru :


Jeśli ktoś bedzie słuchać Little Mix -DNA  to prosze zacznijcie słuchać od 0.50s iż na początku śpiewa Perrie ,a ona ma głos jak by miała kotleta w gardle ; p.X.d