Cześć ; )) .
Miałam,ostatnio dodać tutaj imagina ale że nie miałam pomysłu . To moja koleżanka , chciała spróbować więc oto jej imagin . Miłego czytania ; DDD .
+ Mam nadzieję , że ona wam się spodoba tak jak ii mi <3.
+ Mam nadzieję , że ona wam się spodoba tak jak ii mi <3.
__
Mija już drugi miesiąc ciepłego lata. Nestety twojej mamie skończył się dwutygodniowy urlop i musiała iśc do pracy, natomiast ty musisz zajomowac się swoim bratem.
Twój brat ma pięc lat i nie umie jeździc na dwóch kółkach, więc postanowiłaś że dzisiaj go nauczysz. Jak zwykle wzięłaś słuchawki do telefonu, ubrfałaś swojego brata i wyprowadziłaś rower z piwnicy. Na placu zabaw była bardzo dużo ludzi, ale jakoś udało Ci się nauczyc brata jeździc. Po godzinie słuchania One Direction w telefonie przyszła twoja mam z pracy i sama teraz zaczęła pilnowac Michała(bo tak miał na imię twój brat). Jako, że miałaś już "wolne" zadzwoniłaś do swojej przyjaciółki Misi, która już po pięciu minutach siedziała z tobą na ławce i śmiałyście się w najlepsze.
Po paru minutach zauważyłaś jak na plac wchodzi piątka chłopaków. Nie mogłaś uwierzyc w to co widzisz, ale tą piątką chłopaków był zespół One Direction. Chłopcy usiedli na ławce i wygłupiali się nie zwracając na nikogo uwagi. Razem z Misią popatrzyłyście na siebie zdziwione, ale nic z tym nie zrobiłyście. W końcu wiedziałaś, że Ci chłopcy mieszkają w twoim mieście, ale nigdy nie marzyło Ci się o tym, że będziesz z nimi w tym samym miejscu.
Niestety nie wszystko było tak jak sobie zaplanowałaś. Twój brat nie zauważył kobiety, któRa wraz z mężem i znajomymi stałą na środku chodnika zagradzając wszystkim drogę. Michał jako, że dopiero od dwóch godzin jeździł an dwóch kółkach nie zdążył zahamować i wjechał na kobietę.
Już wtedy wiedziałaś, że nie wróży to nic dobrego, ponieważ ta kobieta słynęła z tego, że uwielbia kłócic się ze wszystkimi na osiedlu, a twoja mama również nie należała do osób które są nieśmiałe i nie mają odwagi się odezwac. Tak jak myślałaś twoja mama będąc już koło tego towarzystwa zwróciła uwagę tym ludziom i cała piątka (łącznie z twoją mamą) zaczęła się kłócic zwracając tym samym uwagę wszystkich ludzi na boisku. Mąż tej kobiety od razu doskoczył do twojej mamy do bicia, wystraszyłaś się, bo wiedziałaś że twoja rodzicielka nie miałaby szans z takim wysokim i lekko przy tuszy człowiekiem.
Nie spodziewałaś się jednego. Tego, że cała piątka chłopaków z 1D stanie w obronie za twoją rodzicielką, dzięki czemu tamci ludzie nie odezwali się już więcej tylko wyszli z placu zabaw. Twoja mama z uśmiechem podziękowała im, zabrała twojego brata i ruszyłyście w stronę domu. W drodze do mieszkania zobaczyłaś jeszcze, jak wesoły blondyn z uśmiechem na ciebie patrzy i macha. Odwzaejmiłaś uśmiech i również mu pomachałaś, po czym zniknęłaś za blokiem.
` Kilka dni później
Twoja mama razem z bratem korzystając z kilku dni wolnego wyjechała, nie chciałaś z nimi jechac bowiem cały czas nudziłabyś się tam, bop nikogo nie znasz. Wzięłaś z domu dosyc grubą książkę i z uśmiechem wyszłaś na ławkę poczytac na świeżym powietrzu. Będąc już na podwórku zauważyłaś, że na ławce nieopodal ciebie znowu siedzi cała piątka chłopaków, lecz tym razem byli z Baby Lux. Uśmiechnęłaś się na ten widok i zaczęłaś czytac lekturę.
Po kilku minutach ktoś kto obok ciebie usiadł przerwał ciszę.
- Hej, Dzisiaj już nie opiekujesz się bratem? - zapytał, a ty nieco przestraszona spojrzałaś na chłopaka, który okazał się słodkim blondynem
-Hej, jakoś się tak złożyło, że dzisiaj nie muszę go pilnowac. Jestem Gabrysia - podałaś irlandczykowi rękę i przywitałaś się z nim.
- Mnie chyba znasz, co ?
- Tak znam Cię, ale jako Niall'a z One Direction, a nie Niall'a Horana - dodałaś z uśmiechem i zamknęłaś ksiązkę, rozpoczynając z nim rozmowę.
Nie zauważyliście kiedy zrobiło się ciemno i jako jedyni siedzieliście na ławcę.
- No to może hmmm. Może chcesz przsyjśc do mnie na coś ciepłego czy coś? - zapytałaś z lekkim uśmiechem.
- Z miłą chęcią - blondyn zgodził się i ruszyliście w stronę twojego domu.
- i cio, i cio było dalej?- zapytała sześcioletnia dziewczynka.
- Przyszliśmy do mojego domu, gdzie ugotowałam tacie pyszne naleśniki z dżemem, a teraz kładziemy się do łóżka i spac - powiedziałam z uśmiechem i przykryłam córeczkę kołdrą.
Po chwili, kiedy mała spała już spokojnie usiadłam w salonie obok swojego męża i przytuleni oglądaliśmy film.
- Podobno przez żołądek do serca - powiedział Niall i pocałował mnie w głowę.
- To się spełniło w naszym wypadku - dodałam z uśmiechem i podarowałam mu czuły pocałunek w usta.
Koniec ; ) .
__
Jak mowa o Niallu . To macie :
Omomom..jak słodko <3 .
Nowy Louu ; oo . <3.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz