Pewnego dnia w szkole :
Tak jak codziennie siedziałyśmy z moją przyjaciółką na ławce gdy , wychodziliśmy na lancz , nagle wyszla grupa cheerleaderek , które zaczęły ogłaszać że wraz z chłopakami z 1D robią konkurs . Spojrzałam na swoją przyjaciółkę i z uśmiechami na twarzy usiadłyśmy przy stoliku i zaczęłyśmy wysłuchiwac. Konkurs polegał na tym, że każdy kto umie ładnie śpiewac miał zgłosic się któregoś dnia do kórejś z cheerleaderek i zapisac się. Monika od razu zaczęła mnie namawiac, abym poszła się tam zapisac, lecz ja nie byłam taka pewna .Jedną cheerleaderka była moją dawną przyjaciółką, niestety teraz kiedy stałą się "bardziej" sławna zaczęła mnie unikac i byc chamska. Ona jako jedyna oprócz mojej teraźniejszej przyjaciółki wiedziała o moim talencie i aby mi dokuczyc zapisała mnie do tego konkursu.Podeszłam do stolika na którym leżały formularze jedna z nich zapytała :
- Liczysz na to że wygrasz ? - a po chwili mnie wyśmiała .
Zignorowałam jej komentarz , zabrałam ze sobą kartkę i na boku zaczęłam wypisywać potrzebne rzeczy . Po chwili , podeszłam do tego samego stolika , a tam ukazał się przystojny brunet który , zmierzał w tą samą strone . Wrzuciłam karteczkę do pudełka , spojrzałam w jego strone , w tedy zauważyłam że chłopak się we mnie wpatruję i uśmiecha .Odwzajemniłam uśmiech i ruszyłam w stronę dziewczyny czekającej na mnie przy drzwiach. Kiedy byłam już koło koleżanki ona uśmiechnięta ode ucha do ucha wykrzyczała.
- Ej, czy mi się wydaję czy stanęłaś twarzą w twarz z boskim Zayn'em Malik'iem, ahh on teraz cały czas na ciebie patrzy- powiedziała szeptem i popatrzyła na mnie znacząco.
Szybko na te słowa odwróciłam się i moje spojrzenie skrzyżowało się z brązowymi oczami mulata . Nie wiedziałam , co zrobić więc szybko odwróciłam głowę w stronę koleżanki , szturchnęłam ją i powiedziałam :
- nie prawda , głupoty wygadujesz .
Zaczęła się ze mną kłócić , gdy w tedy piękny muzułmanin przeszedł obok mnie , niechcący mnie szturchnął i powiedział słodkim głosem '' przepraszam '' . Zarobiłam się cała czerwona - on w sumie też , uśmiechnęłam się lekko , gdy szedł w strone klasy , ja odprowadzałam go wzrokiem .
- a nie mówiłam, wpadłaś mu w oko - powiedziała szczęśliwa dziewczyna i pociągnęła mnie w stronę klasy.
Do końca dnia cały czas przed oczami miałaś tego chłopaka, który z uśmiechem spogląda na ciebie. Wieczorem, kiedy wracałam od swojej przyjaciółki szło za mną dwóch wysokich mężczyzn, po których widac było, że nie są trzeźwi. Nie powiem wystraszyłam się, więc tak aby się nie zorientowali przyśpieszyłam kroku. Niestety byłam strasznie wystraszona i weszłam do złej alejki i zgubiłam się.
Po kilku minutach uciekania przed mężczyznami wpadłąm na zakapturzoną postac, która szła z nad przeciwka.
- Błagam, Ci mężczyźni co za mną idą ewidentnie mnie śledzą, a ja się zgubiłam - powiedziałam wystraszona.
- Jasnę, że Ci pomogę - odpowiedział znajomy głos,a po chwili zdjął kaptur.
Gdy ściagnął kaptur w tedy zorientowałam się kim jest . Był tym samym chłopakiem , który przez cały dzień się do mnie uśmiechał . Miałam już mu powiedzieć , że poradze sobie już sama , gdy ten mnie obijął i powiedział :
- Nie martw się , nie daleko tutaj mieszkam . Wejdziemy na chwilę zabiorę kluczyki , od samochodu i podwiozę cię dobrze ? .
- okej - powiedziałam . Po czym kierowaliśmy się w stronę jego domu .
Milczeliśmy dość długo , mężczyźni którzy szli za mną , zobaczyli że idziemy objęci zrezygnowali ii poszli w całkiem inną stronę .
Naglę chłopak się odezwał :
- Nie miałem , okazji cię jeszcze poznać . Jestem Zayn , ale to z pewnością wiesz .
- Miło mi Karolina . No znam Cię , ale tylko z opowiadań innych nic więcej . - odparłam .
Po jego twarzy było widać, że się wstydzi - sama nie byłam lepsza, ponieważ miałam cały czas rumieńce które zaczynały piec .
Po chwiili Zayn stanął pod wielkim domem, w którym świeciły się światła.
-eeem. To może ja nie będę przeszkadzac - powiedziałam nieco skrępowana.
- Niee, w domu są chłopaki z miłą chęcią cię poznają nie gryzą uwierz mi - odpowiedział z uśmiechem i przepuścił mnie w drzwiach.
- Chłopaki już jestem! - krzyknął na wejściu. NAstępnie usłyszałam huk i zobaczyłam przed sobą czwórkę lekko nieogarniętych chłopaków, którzy obdarowali mnie nieziemskimi uśmiecham.
-eem. Cześc Karolina jestem - podałam chłopakom z zawstydzeniem rękę, lecz jakież było moje zdziwienie kiedy każdy z chłopaków przedstawiając mi się przytulił mnie.
Kiedy poznałam ostatniego chłopaka Niall'a usłyszałam jak Harry mówi.
- Czy to czasem nie dziewczyna o której przez cały dzisiejszy dzień mówiłeś - powiedział z chamskim uśmiechem do Zayn'a, który spojrzał na mnie dziwnie a potem się zarumienił na co zareagowałam cichym chichotem.
- Taak. To ona. A teraz wybaczcie, ale idę po kluczyki i zawiozę ją do domu - powiedział mulat i zaczął wchodzic po schodach na górę.
- Nie ma mowy. Chcemy z chłopakami ją poznac- odezwał się Louis i pociągnął mnie za rękę w stronę kuchni.
- Hej , hejj co ty robisz ? - spytałam .
- No jak to co ? . Jeśli masz być dziewczyna Malika to musimy cię lepiej poznać - powiedział Lou .
- Jaką zaś dziewczyną ? Co ty wygadujesz ! - powiedziałam oburzona .
- Chłopaki , błagam dajcie jej spokój miałem ją tylko , obronić i zawieść do domu . - powiedział nieśmiało muzłumanin .
- Eee ! No , noo ! - powiedziała 4 chłopaków .
- Brawo , brawo . Ale romeo , się z ciebie zrobił - powiedział blondyn .
- Niall , uspokój się . - powiedział Zayn , złapał mnie za rękę , wstałam z krzesła na którym posadzili mnie chłopcy i powiedziałam .
- a teraz ty , co kombinujesz ? .
- Nic, chcę cię zawieść do domu ii zdala od tych ludzi , bo już głupoty wygadują . Tylko , idę po kluczę do pokoju . Macie jej nic nie robić , ani mówić zrozumiano ?! . - powiedział Zayn .
Gdy udał się na górę , 4 chłopaków , zaczęła mnie zasypywać pytaniami . ''Jaki kolor lubie ? '' , '' Jak się stało , że znam Zayna ? '' , '' Co mi się w nim podoba ? '' itp.
Z początku byłam nieco zszokowana tak dużą ilością pytań, ale z uśmiechem usiadłam na krześle i zaczęłam odpowiadac.
- Najbardziej lubię kolor fioletowy i czarny, Zayn'a poznałam w szkole kiedy zanosiłam podanie na ten konkurs w którym bierzecie udział, a jego nie znam tak długo żeby móc powiedziec co mi się w nim podoba - oznajmiłam z uśmiechem.
- Śpiewasz ? - zapytał zdziwiony Harry a reszta popatrzyła na mnie.
- Skoro chcę wżiąc udział to chyba tak - dodałam z uśmiechem.
- Aha, a chcesz może się czegoś napic albo zjeśc, bo ja jestem głodny - powiedział Horan.
- Ymm, mogę poprosic wodę niegazowaną jeżeli macie - odpopwiedziałam, a już po chwili miałam przed sobą postawioną wodę w szklance - dzięki.
Potem znowu odpowiadałam na pytania chłopaków, a kiedy skończyli już "przesłuchanie" ja zaczęłam ich o wszystko wypytywac. Chłopcy byli trochę zdziwieni, więc Liam całkiem spokojnie zapytał się mnie czy ich nie kojarzę.
- Nie za bardzo ?
- Bo wiesz myśleliśmy, że jesteś fanką - oznajmił Louis a Harry jedynie pokiwał głową.
- Chłopcy, przecież nie piszczała na ansz widok i nic, więc wiadome było że nie jest directioners- oznajmił Liam i uśmiechną się do mnie.
- Wiecie co, późno się już zrobiło i muszę już iśc - powiedziałam nieco skrępowana powyższą sytuacją i zabierając torbę ruszyłam do przed pokoju, gdzie na schodach zobaczyłam Malika, który parzył na mnie nieco zabawnym wzrokiem.
- Odwieziesz mnie ? - zapytałam z uśmiechem.
- Jasne, chodź- złapał mnie za rękę i oznajmiając że niedługo wróci wyszliśmy z domu.
- Przepraszam za nich mogłem się spodziewac, że coś takiego odwalą - zaczął się tłumaczyć .
- nic nie szkodzi . Polubiłam twoich kolegów . - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do niego .
Jadąc , autem w ogóle się do siebie nie odzywaliśmy , gdy zajechaliśmy pod dom , Zayn zaczął mówić .
- To teraz wiem , gdzie będę najwięcej czasu spędzał .
- Słucham ? . - spytałam zdziwiona tym co mówi .
- No , bo mam nadzieję że jeszcze się spotkamy , nie tylko wszkole - powiedział z uśmiechem .
- Jasne - odpowiedział i dodałam - to do zobaczenia jutro .
Otworzyłam drzwi od auta i zaczęłam z niego wychodzić .
- Ejj .. a może podałabyś mi swój numer telefonu , abyśmy mogli się spotkać . - spytał nieśmiało chłopak za kierownicą .
- Oczywiście - wymieniliśmy się , swoimi numerami telefonu ,a chłopak odjechał .
Weszłam do domu , ruszając do swojego pokoju , załączyłam komputer i zadzwoniłam do swojej przyjaciółki , aby jej wszystko opowiedzieć .
Kolejnego dnia , rano gdy zobaczyłam 5 chłopaków idących korytarzem nie wiedziałam , czy mam im powiedzieć '' cześć '' , więc specjalnie stanęłam tyłem i udawałam że otwieram szafkę .
- Uuu .. spójrz kto idzie - powiedziała Monika .
- Weź skończ już może , okej ? . - powiedziałam , nieco wkurzona .
Naglę , poczułam czyjeś ręce na moich biodrach , wystraszyłam się gdy naglę usłyszłam
-'' Buu '' . Heej , to ja Zayn .
Odwróciłam się i powiedziałam - no przecież widze .
Chłopak słodko się uśmiechnął do mnie , po chwili doszła reszta chłopaków , zapoznałam ich z moją przyjaciółką umówiliśmy się na wypad na miasto wieczorem , po chwili rozmowy styłu za Niallem Horanem stała Roksana - tak to ta cheerleaderka której tak bardzo nie lubie - , przysłuchwiała się naszej rozmowie ii naglę podeszła do Zayna .
- No cześć kochanie , przecież to ty zemną masz się dziś widziec. - powiedziała , po czym chamsko skierowała twarz w moją stronę .
- Kochanie ? - powiedział Liam .
- od kiedy wy razem ? - powiedział Harry .
Stałam tam zszokowana i nie wiedziałam co mam zrobic. Zayn stał z Roksaną i nic nie mówił, bo nie wiedział co, a reszta chłopaków popatrzyła na mnie `współczująco. Czułam się tam jak idiotka. Nie wiedziałam co mam zrobic, do tego wszystkiego doszło jeszcze to, że poczułam napłyawające łzy do oczu. Zamknęłam z hukiem drzwiczki od szafki i zabierając torbę z podłogi wyszłam szybkim krokiem ze szkoły i wisadłam do swojego samochodu, którym przyjechałam dzisiaj do szkoły. Przed wyjazdem ze szkolengo parkinga zobaczyłam jeszcze jak przed szkołę wybiega cała piątka oraz moja przyjaciółka i jak próbują mnie zatrzymac.
Kiedy byłam już daleko od szkoły nie wytrzymałam i rozpłakałam się. Nie wiedziałam dlaczego tak się zachowuje, lecz po chwili dotarło do mnie że zakochałam się w tym głupku, który najwidoczniej przeoczył to, że ma dziewczynę.
Poczułam ulgę, kiedy przypomniało mi się, że dzisiaj jest piątek, więc wysłałm krótkiego sms-a mamie, że jadę do domku letniskowego na weekend i wyłączyłam telefon rzucając go na drugie siedzenie.
Wieczorem siedziałam już na tarasie z ciepłym kakao i patrzyłam na zachmurzone niebo.
Niestety w moim planie ucieczki na weekend nie wzięłam pod uwagę tego, że moja prszyjaciółka wie gdzie zAwsze jadę uciec od świata i równo o godzinie 21 stanęła z chłopakami i Zayn'em pod drzwiami. Nie chciałam im otwierac, ale zostałam zmuszona ponieważ na dworze była ulewa, a Zayn oznajmił, że nigdzie się nieruszy dopóki z nim nie porozmawiam. Z lekkim ociąganiem otworzyłam drzwi w starym dresie i za dużej męskiej koszulce przed znajomymi i wpuściłam ich do domku.
- Nie rozumiem , tego po co tutaj przyjechaliście . - powiedziałam oburzona .
- Ale miłe powitanie . Masz coś do jedzenia ? - powiedział Horan .
- Tak tam , jest kuchnia - powiedziałam pokazując, palcem na drzwi prowadzące do kuchni .
Rozległa się cisza , nikt nic nie mówił . Wkurzyłam się , bo na to wyglądało że nie potrzebnie tu przyjechali .
- Możecie mi powiedzieć , co was tu sprowadziło ? !!. - wykrzyczałam .
-Emm..ymm .. - zaczął Louis - no Zayn musi z tobą porozmawiać .
- A to do tego jeszcze wy mu jesteście potrzebni ? - spytałam,chamsko .
- Nie, ale również się o ciebie martwimy .
- To może wy zostaniecie sami , a my pójdziemy do Nialla , okej ? - powiedziała moja przyjaciółka .
Przeszliśmy do pokoju,w którym wcześniej siedziałam popijając kakao , była cisza , jedynie było słychać jak Niall kłóci się o jedzenie . Aż naglę , Zayn :
- Słuchaj ta dzisiejsza sytuacja . - zaczął , a ja mu przerwałam .
- Daj spokój , rozumiem masz dziewczyne , nic wielkiego tak ? . My możemy , zostać tylko znajomymi ii w sumie tylko tak to teraz widze.
Zayn , przybliżył się do mnie i zaczął mówić :
- Nie przerywaj mi . To co powiedziałaś nie jest prawdą , nie mam dziewczyny . Roksana , jest strasznie zazdrosna o mnie bo nigdy nie chciałem z nią być , gdy próbuję z jakąś dziewczyną porozmawiać , to ona odrazu wchodzi w drogę . Pierwszy raz , gdy zoabczyłem cię w szkolę próbowałem z tobą porozmawiać ale nie wiedziałem jak - chłopakowi , na twarzy pojawiły się rumieńce - krótko się znamy ale czuję , że powoli coś do ciebie czuje . Dlatego poprosiłem Monikę , aby zawiozła nas tutaj . Zrozum to , że nie mam dziewczyny.
Chłopak przerwał i z lekkim uśmiechem podniósł moją brodę, tak abym patrzyła mu prosto w oczy.
- Ehh. A wiesz, że ja do ciebie też coś czuję - powiedziałam z lekkim uśmiechem.
- Na prawdę ? - zapytał zaskoczony chłopak.
- Mhm. Dlatego tak zareagowałam w szkole - oznajmiłam nieco speszona.
- Aha, to chyba nie obrazisz się jak zrobię to ? - zapytał z łobuzerskim uśmiechem.
- Zależy.. - chłopak przerwał mi wpijając się w moje usta.
Z początku byłam zdziwiona jego zachowaniem, ale po chwili kiedy wszystko zrozumiałam odwzajemniłam pocałunki chłopaka, a za plecami usłyszeliśmy głośne wiwaty chłopaków i Moniki na co zareagowaliśmy głośnym śmiechem i przytuleni do siebie ruszyliśmy w ich stronę.Każdy po kolei , mówił nam że wiedzieli że to się tak skończy . Że od pierwszego momentuu , będziemy szaleć na swoim punkcie .
No i mieli rację . Konkurs który odbywał się - wygrałam , cheerleaderka została zdyskwalifikowana , ponieważ próbowała różnych rzeczy aby inne uczestniczki wraz zemną przegrały konkurs .
Aż do dziś jestem ze swoim Zaynem , kończymy własnie College , jesteśmy bardzo szczęśliwi że tak wszystko się ułożyło. Pokochałam reszte chłopaków - jako przyjaciół. Moja przyjaciółka z jednym z nich również znalazła miłość .
Koniec; D.
__
Mam nadzieję że się podoba .
Pisałam to z Gabrysią - dziękuje <3.
Mam nadzieję że się podoba .
Pisałam to z Gabrysią - dziękuje <3.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz