czwartek, 16 sierpnia 2012

imagin/ harry 3

Moi rodzice , dostali propozycję pracy w Londynie . Musiałam , się przeprowadzić wraz z nimi do Londynu , ponieważ byłam najmłodsza z moich sióstr i z ani jedną nie chciałam zamieszkać , iż chciałam poznać życie po za Polską . Trudno , było mi się pożegnać z moją przyjaciółką i chłopakiem , ale wkrótce mieli do mnie przylecieć .

*

` Już dwa tygodnie , mieszkam tutaj w Anglii brakuje mi strasznie , Moniki i Patryka mimo tego że rozmawiamy ze sobą codziennie przez telefon , lub przez kamerkę internetową .
Pewnego dnia :
Były wakacje , więc wstaje m.in około 12-13 , już przyzwyczajając się do strefy czasowej obowiązującej tutaj . Jak co dzień , gdy wstałam poszłam do łazienki od świeżyć się i ubrać, zeszłam po schodach na dół do kuchni , w salonie nikogo nie było - więc czyli rodzice byli już w pracy . Umówiłam się z Moniką i Patrykiem , że przylecą do mnie kolejnego dnia - już nawet mieli bilety lotnicze zamówione , więc aby samej nie nudziło mi się w domu , gdy zjadłam śniadanie postanowiłam iść na miasto , pochodzić po sklepach - musiałam zmienić wystrój swojego pokoju , ponieważ nie podał mi się .
Chodząc , po centrach handlowych nie zauważyłam tego , że dużo razy próbowała się do mnie dzwonić moja dawna koleżanka z klasy , za którą za bardzo nie przepadałam . Gdy zrobiłam , najpotrzebniejsze zakupy i wyszłam z centrum handlowego spakowałam , do auta swoje zakupione rzeczy i postanowiła pojechać do pobliskiego parku , ponieważ bardzo lubię tam przybywać w wolnych chwilach ( mając 16 lat , w Londynie można mieć już swoje auto , dlatego napisałam że spakowała zakupy do samochodu ) .
Gdy zaparkowałam , auto na parkingu i wysiadłam ze swojego czarnego volvo , zobaczyłam że tłum nadętych fanek biegają za Harrym Styles'em i Louis'em Tomlinson'em którzy właśnie , siedzieli na ławce w parku , rozmawiając o czymś . Kierowałam się w stronę wejścia , do parku i w tedy zadzwonił mi telefon , wyciągnęłam go z kieszeni , a na telefonie wyświetlało się imię i numer Oli - tej samej Oli która wczesniej do mnie dzwoniła , nacisnęłam zieloną słuchawkę na telefonie ii przyłożyłam go do ucha :
- Hallo ? - zapytałam .
- Milena ? Jak dobrze, że odebrałaś .- odpowiedziała zestresowana dziewczyna.
- Co się stało ? . Czemu , do mnie dzwonisz ? . Przecież , że sobą nawet nie rozmawiamy . - spytałam z nutką goryczy w głosie.
- Mam Ci coś ważnego do powiedzenia . - odpowiedziałam.
- Tak , a co niby ? - spytałam .
- Jestes wciaz z Patrykiem ?.
- Tak. A bo co ?.
- To  czyli , ty jeszcze nic nie wiesz . - przerwala i dodala - mamm,nadzie  ze siedzisz , a jak nie to lepiej usiadz .
- Ale po co ?. - spytalam zdziwiona .
- Bo nie wiem jak , to do Ciebie dotrze .
Posłuchałam dziewczyny i zauważyłam , wolna  ławke na której zasiadlam .
- No juz - powiedzialam .
- Okej , no wiec twoj chłopak od razu po twoim wylocie ,zaczął podrywać inne dziewczyny . - przerwała.
- Alee...alee .. jak to?! - wykrzyczałam , a w tym samym momencie do oczu napłynęły mi łzy .
- Na prawdę nie okłamuje Cię . Myślałam,że skończyłaś już z tym draniem ii wiesz o wszystkim od Moniki , chodź w sumie od kąt pojechałaś , ona z nikim nie rozmawia więc może o niczym nie wiedzieć .  - odpowiedziała mi Ola.
-Musze,do niego zadzwonić . Nie moge uwierzyć ,że on takie coś mógłby mi zrobić. - odpowiedziałam,przez łzy które spływały mi po policzkach , po czym się rozłączyłam.
Wybrałam ,szybko numer mojego ukochanego i po dwóch sygnałach usłyszałam jego głos mówiący '' Hallo ?! co ty znów,chcesz . nie moge teraz rozmawiać '' , a w tle usłyszałam jakąś dziewczyna . Opowiedziałam,mu wszystko czego się dowiedziałam przed chwilą on , to potwierdził i powiedział że nie ma zamiaru już kiedy kole-wiek się zemną spotkać,bo przy mnie nie wytrzymuje . Rozłączyłam się , zaczęłam bardziej płakać , ludzie się dziwnie na mnie patrzeli - wcale się tym nie przejmowałam . Nie mogłam się z tym pogodzić , że akurat mnie musiało się to przytrafić . Zadawałam sobie pytanie tylko - czemu nie powiedział mi tego , jak byłam w Polsce ii po co mi powiedział że , mnie kocha . ?! . No po co ?! . - nogi przyciągnęłam do siebie i wycierałam opuszkami paców łzy które napływały . Naglę , obok mnie zasiadł , chłopak mający kręcone włosy , tylko tyle zauważyłam przez łzy , po czym spuściłam wzrok .
 - Hej . Czemu płaczesz ? - Spytał chłopak który , zasiadł obok mnie ja nic nie odpowiedziałam. i dodał - pewnie mnie znasz i się mnie wstydzisz . Ale nie płacz , nie lubię gdy widzę jak dziewczyna płacze .
Wytarłam łzy  rękawem bluzy i spojrzałam , w stronę chłopaka . - dopiero teraz zauważyłam że to Harry Styles . i odpowiedziałam mu w końcu .
- Raczej, to nie twoja sprawa czemu płacze i nie , nie wstydzę się cale Ciebie . Lepiej idź , do swoich fanek bo zaraz wyjdą jakieś ploty  , że jestem kolejną twoją dziewczyną .
- Mam , to gdzieś niech sobie myślą co chcą . Powiesz mi w końcu płaczesz ? - naciskał .
- A jaak , Ci powiem to się oczepisz w końcu ? - powiedziałam i dodałam - Nie myśl że , Cię nie lubie czy coś . Uwielbiam Ciebie i twój zespół , ale chciałabym posiedzieć sama.
- Okej  dobra obiecuje , że się odczepię . Ale , ty obiecaj że przestaniesz płakać . - powiedział sprytnie .
Opowiedziałam , mu wszystko od początku , a on nie mógł uwierzyć .
- Nie możliwe  , że ktoś mógł coś takiego zrobić takiej dziewczynie jak ty .
Nie odpowiedziałam , nic na to . Po czym on  dodał .
-  A tak wogóle to jak masz na imię ? .
- Milena - powiedziałaś po czym kolejne łzy napłynęły Ci do oczu .
- Ej , no mówiłaś że nie będziesz już płakać - powiedział i dodał - Ładne imię - i uśmiechnął się , przybliżył się do mnie i przytulił , a ja w tuliłam się w jego ramie i zaczęłam płakać . Po dłuższej chwili odsunęłam się od niego spojrzałam na jego ramie i powiedziałam :
- Przepraszam . - i się uśmiechnęłam . Harry , spojrzał na ramię i również się uśmiechnął i pochwili powiedział : 
-Przecież, nic się nie stało . Wyschnie po chwili . - i zaczęliśmy się śmiać . - No widzę , że humor wraca.
- Przy tobiee, w tej chwili akurat . Mogę , się założyć gdy tylko pojade , do domu to znów będę płakała .
- Ooo nie ! . To w tedy do mnie zadzwonisz . - powiedział do mnie chłopak .
- Nie wytrzymasz , tak jak on - powiedziałam i spuściłam głowe w dół , a Harry wciąż wpatrywał się we mnie - A tak wogóle , to nawet nie mam twoje numeru .
- Wytrzymam , wytrzymam . Możemy się założyć , jeśli mi nie wierzysz . - uśmiechnął się - Oczywiście , że muszę Ci podać swój numer , to zależy czy ty chcesz.
Spojrzałam , na niego - okej  - powiedział ii się szeroko uśmiechnęłam - i założymy się ,  w tedy zobaczysz że przegrasz . 
- Dobra , jeśli przegram to w tedy co ? .- odparł.
- Nie wiem ,w tedy się zobaczy . - uśmiechnęłam się i dodałam - a jak ja przegram to co w tedy ? .
- Hmm .. jeśli będziesz chciała mozemy zostać oficjalną parą . - a w tedy on szeroko się uśmiechnął , a ja posmutniałam i w tuliłam się w niego mówiąc mu na ucho '' dziękuje ,że mnie dziś próbowałeś pocieszyć .''
Siedzieliśmy tak około godziny , ponieważ do Harrego zadzwonił któryś z chłopaków , że muszą się spotkać koniecznie w studio . Wcześniej , do naszej ławki doszedł jeszcze Lou , który rozdawał autografy fanką . -w  tedy jeszcze bardziej , byłam ucieszona iż próbowali mnie oboje rozśmieszać .
Harry , odprowadził mnie do mojego volvo , ja zasiadłam za kierownicą gdy jeszcze chwile rozmawialiśmy - nie miałam pojęcia jak się z nim pożegnać , więc czekałam na jego ruch , on też nie wiedział za bardzo , więc  uznałam że pocałuje go w policzek ponieważ chociaż tak mu podziękuje za to , co dziś dla mnie zrobił . Gdy próbowałam mu dać buziaka , ten słodkim ruchem złapał mnie za szyje i pocałował mnie w usta - w tedy ja nie wiedziałam co mam powiedzieć ten tylko powiedział '' do zobaczenia , mam nadzieje jutro - za dzwonie do Ciebie wieczorem - ii odszedł od samochodu .
Gdy , przyjechałam do domu - wypakowałam zakupy i poszłam do siebie do pokoju załączyłam laptopa tam na mnie czekał miły e-mial od przyjaciółki - '' widzimy się już jutro ! . Nie mogę się doczekać , mam coś dla Ciebie ; * '' . - nie mogłam się również doczekać , przyjazdu Moniki miałam jej tyle do powiedzenia .

Minęło kilka godzin , od mojego przyjazdu do domu było ok.21.52 . Harry , nie dzwonił więc - sądziłam że nie zadzwoni , więc poszłam się wykąpać . Gdy byłam, pod prysznicem usłyszałam dzwoniący telefon , ale uznałam że dokończę kąpieli i od dzwonie . Po wyjściu z łazienki , poszłam od razu do pokoju po telefon . tamm , było jedno połączenie nieodebrane od Patryka, bardzo mnie to zdziwiło i nie chciałam od dzwaniać , uznałam że będzie tak najlepiej . Po , jakiś 5 min . znów zadzwonił i odebrałam :
- Hallo ? .- spytałam.
- No siema dziwko - powiedział rozmówca.
- Słucham ? . Jak się wyraziłeś . - spytałam , wkurzona.
- Tak , jak usłyszałaś . A raczej głucha nie jesteś .
Rozłączyłam się uznałam,że nie wytrzymam takiej rozmowy , próbował dzwonić kilka jeszcze razy , ale go odrzucałam . I uznałam , że wyłącze telefon gdy w tedy zadzwonił Harry .
- Cześć , mam nadzieję że nie obudziłem Cię . - powiedział słodko .
- Nie , nie obudziłeś .Myślałam , że już nie zadzwonisz miałam wyłączać akurat telefon - powiedziałam , lekko wkurzona .
- Co , czemu ? . Aż tak mnie nie lubisz ? . Przecież,nic złego nie zrobiłeś - powiedział znów słodkim głosikiem .
- Nie , o Ciebie tutaj chodzi tylko o niego . 
- Co znów zrobił . ? . - spytał .
- Zadzwonił i mówił że jestem dziwką  . Wkurzyłam się strasznie , bo wciąż do mnie dzwoni . 
- Mam , nie typowe pytanie . Mógłbym do Ciebie przyjechać na noc ? .Nie myśl sobie , nic tylko specjalnie abym mógł odebrać te telefony . - spytał , z zawahaniem .
- Ymm ..yyy .. noo .. - przerwałam.
- Wiesz ,nie musisz się zgadzać . Możesz tylko , podać mi jego numer telefonu , to sobie sam zadzwonie .
- Nie, niee . to Przyjedź będzie tak najlepiej . 
- Okej - i się rozłączylliśmy .
Zgodziłam , się jedynie dlatego bo bałam się że coś mu nagada . Po 20 minutach , pod mój dom podjechać czary Land Rover , więc zgadłam że to Harry , wyszłam z domu , aby otworzyć bramę  , w jechał na moją posesję i zamknęłam brame . Podeszłam do jego auta , gdy on już wychodził , objął mnie w tali ii pocałował w usta - znów się zdziwiłam i gdy spojrzałam mu prosto w oczu , uśmiechnęłam się do niego . Weszliśmy , do środka - Dobry wieczór - powiedział mój ''przyjaciel '' .
- Nie ma nikogo , moi rodzice pojechali na jakąś imprezę jesteśmy sami , w tak ogromnym domu - powiedziałam . i dodałam - jeśli chcesz to usiądź sobie tutaj w salonie , ja zaraz przyjdę tylko pójde do siebie , zamknąć balkon i zabrać laptopa z telefonem . 
- Mmm .. do fajnie - powiedział przez śmiech - nie no , pójde z tobą jeszcze ktoś ukradnie mi Cię .
Powiadomiłam rodziców , o tym że mam gościa na noc - przyjęli to normalnie co mnie strasznie zdziwiło - Harremu , strasznie spodobał się mój pokój - ale ii tak go zaraz zmieszałam , ponieważ powiedziałam że następnego dnia zmieniam wytruj .
Zeszliśmy na dół , ja poszłam  zrobić kanapki i zaczął dzwonić telefon - znów Patryk - Tym razem , zanim doszłam do telefonu Harry zdążył już odebrać go . Z tego coś się , zorientowałam to Patryk nie rozumiał tego co Harry do niego mówił - ale na szczęście nie było to nic wyzywającego po prostu spytał , się czemu tak mnei potraktował . Od tamtego momentu wogóle już nie dzwonił  . Przegadaliśmy całą , noc nawet nie wiem w którym momencie usnęłam . Można powiedzieć , że jednej nocy sporo się o sobie dowiedzieliśmy - jak byśmy znali się kilka lat .
Rano obudziłam się u siebie w łóżku , co mnie bardzo z dziwiło i przytulona do Hazzy , co jeszcze bardziej mnie zaszokowało . Lekko oderwałam się , od jego torsu aby go nie obudzić , ale jak na złość niechcący ruszyłam za mocno kołdrą wstając z łóżka ii się obudził .
- Heej . Gdzie uciekasz ? - spytał zaspany .
- Idę do łazienki - odpowiedziałam przecierając oczy , w tedy  on usiadł obok mnie i przytuli mnie mocno - a tak wogóle, co my robimy w jednym łóżku .
- Usnęliśmy na kanapie w salonie , gdy ja sie obudziłem była 4.05 więc , przeniosłem Cię tutaj , potem uznałem że też chce mi się spać , a ty się w tedy do mnie przytuliłaś no i jakoś tak wyszło , że cały czas tak sobie spaliśmy .
- Aaa .. no chyba , że tak - powiedziałam i oderwałam się od Harrego i poszłam do łazienki się załatwić . Gdy wyszłam , Harry zaczął chować swoje rzeczy do torby . 
- Ejj ! .Co ty robisz ? - wrzasnęłam na niego .
- No chyba , już pójde . -powiedział.
- Nie , ma mowy !. 
- Ale , czemu ?. Pewnie , masz jakieś sprawy do załatwienia , to się będę już zbierać .- odparł.
Ja podeszłam , do łóżka , złapałam , poduszkę i rzuciłam w jego strone i dostał w głowe poduszką .
- Nie ładnie tak . - powiedział ,a ja pokazałam mu język . 
- Ładnie , czy nie ładnie . Masz , zostać tutaj dłużej . To jest rozkaz Panie Styles . - odpowiedziałam mu podchodząc do niego i przytulając się w jego tors , ten w tedy objął mnie i pocałował w czoło .
- No dobrze , dobrze. 
Przesiedzieliśmy pół dnia , nic nie robiąc tylko rozmawiając i w pewnym momencie zadzowniła do mnie Monika, że jest już na lotnisku i czy mogłabym po nią przyjechać . Pojechaliśmy z Harrym razem , jego autem . Ponieważ ,strasznie chciał poznać Monike , a ona gdy go zobaczyła nie mogła uwierzyć że na prawde go poznała . 
Kilka dni , po przyjeździe Moniki . Do internetu wyciekły zdjęcia moje z Harrym gdy , się całowaliśmy od razu powiadomiłam o tym swojego przyjaciela , w tedy postanowiliśmy się spotkać w parku . 
Po  strasznie długiej rozmowie , postanowiliśmy aby nie udawać już że jesteśmy ze sobą tylko dla zakładu , ponieważ i tak zacny Hazza go wygrał , a ja nie mogłam się oprzeć jego słodkiemu uśmieszkowi , jak i jemu całemu . Przy pierwszym , lepszym wywiadzie mój Harry - tak zdecydowanie już mój - powiadomił prasę , jak i wszystkich że jesteśmy oficjalną parą .

**

Minął , rok jestem wciąż z Harrym . Dogadujemy się , bardzo dobrze. Moi rodzice pozwolili , nam zamieszkać razem i zamieszkaliśmy u moich rodziców , ponieważ ich ii tak rzadko można spotkać w domu .
Reszta , chłopców zaakceptowała mnie i mam wrażenie że bardzo mnie polubili i lubią mi dokuczać .
Monika,  za niedługo przeprowadza się  do Londynu , ponieważ strasznie jej się  tutaj spodobało , a chłopaki , a najbardziej Niall ją polubił . 
Powiem , wam że gdy była sytuacja z Patrykiem myślałam , że nie znajdę sobie już nikogo . Ale , tamten dzień odmienił , moje całe życie , mam swojego Harrego i wiem że nigdy go nie stracę i będzie ze mną do końca życia . 


KOONIEC ;   ) .


__

Wiem,denne . -,-.
Musze sobie wywołać zdjęcia tych 5 debili ii jakies inne . 

__


Taki tam mój ryj i ładna Kinga ; d. 



Liaaaam ! .




Harry ; dd .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz