niedziela, 5 sierpnia 2012

opowiadanie 8.

Uznałam , że źle zaczęłam wam tutaj pisać i chce jak najszybciej skończyć pisać opowiadanie ii zacząć pisać imaginy ,bo sądze że lepiej na tym wyjde . Spróbuje dziś całe skończyć . ; ).

OPOWIADANIE : 

Impreza była , niesamowita każdy się bawił do samego rana , niestety siostra wylatywała z Londynu o 18 więc , poprosiłam Harrego aby nas podwiózł na lotnisko . 
Minęło , pół roku od kąt znam się z chłopakami. Szczerze  ? . Byłam wciąż z Zaynem , nasz związek trwał już strasznie długo , uwielbiałam z nim przebywać mnóstwo czasu , a nawet zaprzyjaźniłam bardzo się z Harrym . Milena wraz z Niallem są wciąż ze sobą , ukrywali się z tym 2 tygodnie nikt nie wie dlaczego, postanowili nam o tym powiedzieć dopiero jak , Lou usłyszał ich rozmowe przez przypadek .
Zayn , kupił dla siebie dom i z tej okazji że byliśmy strasznie długo ze sobą uznaliśmy , że zamieszkamy razem, ponieważ jesteśmy nierozłączni . Mieszka , mi się z nim wspaniale . Jeżdżę z nim , na niektóre nagrania do studia , na wszystkie koncerty jeśli nie musze być w tedy w pracy , czy też wywiady lub sesje .  Często wychodzimy z chłopakami na miasto zaszaleć , Harry przychodzi do mnie niekiedy żebym mu poradziła coś na temat dziewczyn , a mój ukochany zawsze jest w tedy zazdrosny .
Tydzień temu postanowiliśmy , że pojedziemy na wakacje odpocząć - zdala od rodziny,znajomych , tylko my dwoje - uznaliśmy że polecimy do Egiptu , ponieważ jest tam ciepło .
` dzień wyjazdu - chodziłam , szalona po całym domu od góry do dołu ze stresowana , czy wszystko spakowaliśmy chłopaki się ze mnie śmiali , ponieważ jak to oni uznali '' strasze to przeżywam '' , nie przejmowałam się nimi  wciąż bez celu  chodziłam po domu . za 50 min mieliśmy być na lotnisku . Poprosiliśmy Lou , aby nas zawiózł na lotnisko ponieważ : Niall z Mileną wyjechali do rodziny Nialla , Liam gdzieś chodził , a Harry umówił się na randkę . 
Louis i Zayn pakowali walizki do samochodu , a ja ogarnęłam na szybko w domu , zamknęłam dom i dołączyłam do chłopaków - przez 2 tygodnie kiedy nas nie będzie Liam i Danielle będą mieszkać u nas - Jadąc autostradą prowadzącą , na lotnisko Louis opowiadał śmieszne historyjki , wraz z Zaynem nie mogliśmy się powstrzymać od śmiechu .
Dojeżdżaliśmy do lotniska , byłam strasznie podekscytowana , tym że w końcu lecimy gdzieś razem i tylko we dwoje - sami , ponieważ zawsze lecieliśmy z kimś i zazwyczaj na koncerty , lub do moich rodziców .
Zanim , podeszliśmy do bramek przez które , mieliśmy już przechodzić aby znaleźć się w samolocie Lou nas zatrzymał :
- Co się dzieje ? - zapytałam zaniepokojona miną przyjaciela.
- No chyba zapomnieliście oczymś - wkurzony 20-latek odpowiedział.
- Co o czym ?! - zdruzgotany Zayn wydusił .
- No jak to oczym ?!. O marchewkach ! - wykrzyczał ucieszony Louis , i wyciągnął z torby reklamówkę pomarańczowych marchewek .
Zaczęliśmy się śmiać z Zaynem , poczym zabraliśmy od Lou reklamówkę , pożegnaliśmy się ponownie z nim i poszliśmy w stronę bramek .
Lot wsumie był krótki bo trwał tylko 3 godz. i 46min. w Egipcie byliśmy tam na godzinę 22 , więc na lotnisku można było wypożyczyć auto - więc szybko zapłaciliśmy za wypożyczenie i kierowaliśmy się w stronę hotelu .
- jeszcze,prawnie niczego tutaj nie widziałam , ale jadąc tą drogą mogę już powiedzieć że jest to niesamowite miejsc .- przerwał cisze mój ukochany.
- o tak, zgodzę się z tobą kochanie . ale jak narazie to marze ,tylko o szybkim prysznicu i pójściu spać. - odpowiedziałam , poczym zaczęłam się śmiać .
- ja również - złapał mnie za rękę - starsznie długo czekałem na te nasze samotne dwa tygodnie - dodał po czym moją dłoń którą trzymał pocałował , a po chwili lekko opuścił , aby złapać kierownicy.
- ja też ,aż żebyś wiedział , jak bardzo tego pragnęłam - opowiedziałam,mu pogrążona w rozmyśleniach .
`Dojechaliśmy do hotelu , zabraliśmy ze sobą wszystkie bagaże , szofer który stał przy drzwiach 5 gwiazdkowego hotelu , zabrał od nas kluczyki od czarnego porszaka , aby zaparkować go w odpowiednim miejscu na parkingu , my udaliśmy się do recepcji po klucz do naszego apartamentu , zaczekaliśmy na szofera by oddał nam klucze od naszego cudeńka i poszliśmy do naszego pokoju .
Apartament znajdował się na 2 piętrzę pojechaliśmy tam windą . Znajdowała się tam ogromna sypialnia  która miała taras z widokiem na najpiękniejsze miejsca w Egipcie , po prawej stronie była łazienka , a troche dalej duża kuchnia .  Chcieliśmy tylko pokój z sypialnią , ponieważ wiedzieliśmy że tylko będziemy my . 
- Słuchaj kotek ,ja idę się wykąpać nie masz nic przeciwko ? - uśmiechnięty od, ucha do ucha mój ukochany zapytał.
- Nie , nie skąd . Za ten , czas ja zrobie dla nas kanapki , pewnie umierasz z głodu . 
- Jasne - pocałował mnie w policzek, po czym udał się do łazienki .
Słysząc ,że zaczął załączać wode , ja nacisnęłam '' playn '' , na naszym telewizorze w sypialni aby leciało coś , a sama ja udałam się do kuchni.
Sądze , że zdołam zrobić najszybciej kanapki nie chce teraz gotować , ponieważ jestem zmęczona . - Gdy skończyłam, robić dla nas kolacje w tym samym czasie przyszedł do kuchni Zayn .
- O mój boże, jestem taki głodny - oznajmił 
-Ja też  więc szybko jedz , bozaraz tego wszystkiego nie bedzie .
Szybko zjedliśmy kolacje . Zayn umył naczynia , a ja położyłam się do łóżka . Jak skończył dołączył do mnie , chwile oglądaliśmy jakiś amerykański film , ale szybko nas to znudziło i wyłączyliśmy telewizor i poszliśmy spać. Wtuliłam się , w mojego chłopaka gdzie po tym szybko usnęłam. Następnego dnia dużo zwiedzaliśmy ,   nie mogliśmy oderwać wogl.od niczego wzroku . - nie obyło się od poparzeń słonecznych .
Minęło już , 11 dni - cudownych dni ,  mijały nam troszkę za szybko . 
Uznaliśmy , że musimy się troche jeszcze po opalać , jeśli jesteśmy tutaj i jest ok.35 stopni , albo ii więcej .
-A gdzie krem ? - pyta Zayn - Bez kremiku ani rusz ! .
- Daj spokój - mówie - przecież wiesz,że jeśli będę tutaj leżała 24h to i tak będę blada jak ściana .
- Skoro tak - Zayn ruszył się ze swojego siedziska i wyszedł z tarasu .
Po chwili , przyszedł - nie zauważyłam tego , że ma ze sobą wiadro pełne wody i całą mnie ochlapał 
- Ej ! - wykrzyczałam . - Ojj Malik teraz to masz przechlapane ! . 
Weszłam mokra do sypialni , gdzie tam się zaczęłam wycierać ręcznikami , poszłam do łazienki zanieść mokre rzeczy i zapełniłam wiadro wodą i pomyślałam '' teraz to ty Zaynie Maliku będziesz mokry '' weszłam , spokojnie na taras nie odzywając się wogóle , do niego gdzie wzięłam duży zamach i go ochlapałam zimną wodą . Zaczęliśmy się głośno śmiać , a mój brązowooki mężczyzna podszedł do mnie , oparł mnie o ścianę , zaczął przytulać - a ja krzyczałam '' Nie , tylko nie to '' , a on się śmiał - chodziło mu o to ,że ja byłam już sucha , a on cały mokry - nie mogłam się jemu oprzeć więc przytuliłam go mocna ii się zaczęliśmy całować . Po długim czasie opalania się , na słońcu przystojniak z którym dzieliłam właśnie swoje łóżko na którym leże ( chodzi o Zayna ) , uznał że zabierze mnie gdzieś i żebym ubrała się bardzo ładnie , jak na specjalną okazje .
Nie wiedziałam, o co chodzi nie chciał mi nic wyjawić - dlatego dostał odemnie poduszką po głowie (hahahaha) . Musiałam się jakoś stosownie ubrać , kazał mi się jako pierwsze pójść przyszykować , więc nie wiedziałam co to za okazja to założyłam : 
Czerwoną sukienkę , przed kolano : 

A  do tego wysokie obcasy , aby chociaż troche dorównać Malikowi-no wiecie takie tam moje 160cm , przy jego 187cm .


Struj przy ozdobiłam biżuterią ii lekko się pomalowałam , a na moich ustach zawitała czerwona szminka .Wyszłam z łazienki ,aby Zayn pomógł mi zasunąć sukienkę z tyłu .
- O mój boże , ale seksownie wyglądasz . - zachwycony tym przemówił - no , no aż napatrzeć się nie moge 
- weź ,przestań wyglądam,jak co dzień tylko , że w sukience i troche więcej makijażu .
- dla mnie , jesteś z dnia na dzień coraz piękniejsza słoneczko - pocałował mnie czule w usta . - 
Mój chłopak zaczął się przebierać w garnitur , a ja schowałam sobie najpotrzebniejsze rzeczy,  do czarnej małej kopertówki . Zjechaliśmy windą do holu , przed hotelem czekało na nas już nasze porsche .
- Zapraszam do środka - moj ukochany otworzył mi , drzwi od samochodu , a ja zasiadłam na siedzeniu pasażera . Odjechaliśmy . Rozglądałam się , gdzie jedziemy ale nie znałam , tutejszych okolic . Zatrzymaliśmy  się przed ekskluzywną restauracją , wysiadłam z auta na twarzy malowało mi się , pewnie pytanie '' co my tu robimy do jasnej cholery ?!'' , ponieważ Zayn powiedział że ma dla mnie niespodziankę.
Weszliśmy do środka , zasiedliśmy przy stoliku , długo  rozmawialiśmy , wspominaliśmy to jak się poznaliśmy iwogl. '' O nie !. '' - przyszło mi na myśl , czemu w takim stroju , w takiej restauracji akurat rozmawiamy o tych rzeczach , co on do jasnej cholery zaś kombinuje - co chwile inne myśli przychodziły mi na myśl .
Po chwili Zayn powiedział - Musze iść na chwilkę , do łazienki zaraz wracam - troche był ze stresowany nei wiedziałam czym
Po 10 min, przyszedł do naszego stolika troche rozluźniony ale nie usiadł .
- Słuchaj mam , ci coś do powiedzenia. - rzekł 
- no , słucham cię . Ale lepiej usiądź sobie .
- nie , nie będę siadał . - zaczął się jąkać  - yy . noo .. yy .. 
- no mów , mów - przyśpieszyłam go .
- dobra . - wygarnął - wiesz jak bardzo cię kocham , że nigdy cię nie skrzywdzę , ani nic ci złego nie zrobie i chce z tobą spędzić resztę życia - uklęknął i wyciągnął z kieszeni drobne pudełeczko po czym je otworzył i spytał - Mario zostaniesz moją żoną ?.
Nie wiedziałam , co powiedzieć  , ludzie zgromadzonych tam patrzało się na nas , kelnerzy i kelnerki aż przestali podawać dania i sami patrzeli na to wszystko .
Tłumy osób , które tam było zaczęło wykrzykiwać '' Powiedz tak !  . Powiedz tak ! . '' Aż , w końcu , sama ja odpowiedziałam '' Tak '' , w tym samym czasie , gdy łza poleciała mi po policzku .
- Oczywiście , że za ciebie wyjde o niczym innym nie marzyłam . - odparłam ,po czym osoby zgromadzone , zaczęły nam bić brawa i przypieczętowaliśmy to pocałunkiem , gdzie po tym pierścionek zaręczynowy , zawitał na moim serdecznym palcu . Po skończonej romantycznej kolacji jak i małej uroczystości , wyszliśmy z restauracji się przejść jak prawie nigdy zaczął padać deszcz w Egipcie .
-Nie mogę uwierzyć , w to że teraz zostaniesz moim mężem . - uradowana powiedziałam.
- A ja się cieszę , że w końcu zostaniesz tylko moją i będziesz Panią Malik - odparł słodkim głosem .
-Strasznie Pana kocham Panie Malik - dałam mu buziaka w usta .
- A ja Panią ... Pani nowa Malik - zaczęliśmy się śmiać
Spacerowaliśmy długo mimo tego że . padało , romantyczne chwile w trakcie deszczu i pocałunki. W cale,nie patrzeliśmy na to jak jesteśmy ubrani i staliśmy w deszczy . Cieszyliśmy się każdą chwilą spędzoną razem ,na wakacjach . Dzień wylotu , oddaliśmy auto które wypożyczyliśmy i poszliśmy na nas samolot do Londynu.
Na lotnisku czekał , na nas Harryy który miał po nas przyjechać , więc jako pierwszy dowiedział się o zaręczynach i nam pogratulował . Sam , nas zadziwił swoją nowiną. Ponieważ , poznał bardzo fajną dziewczynę o imieniu Karolina .Przyjechaliśmy , do domu Liam ze swoją dziewczyna na nas czekali aby oddać ,nasz dom do naszych rąk i chcieli nam pogratulować , ponieważ Zayn napisał im smsa , bo chciał jak najszybciej powiedzieć nowinę chłopakom . 
Nie było nas 2 tygodnie , a tyle się pozmieniało. Pięć miesięcy po , zaręczynach dowiedzieliśmy się , o tym że Niall również próbuje się oświadczyć Milenie . 
Ja , wraz z moim narzeczonym planowaliśmy już date śluby i powoli zapraszaliśmy gości . 

__




DOBRANOC <3.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz