wtorek, 31 lipca 2012

Opowiadanie dalszaczesc7.

Wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni , zawołałam Zayna aby mi pomógł w przygotowaniach . Do przyjęcia było jeszcze troche czasu , ale Zayn miał się jeszcze pójść przebrać do siebie do domu . Zaczęliśmy robić różne sałatki , kurczaka itp. rozłożyliśmy wszystko ładnie w pokoju gościnnym , do przyjęcia zostało 40 min więc, mój pomagier pojechał do domu się przebrać .
Chodziłam w te i z powrotem po całym mieszkaniu ,aby było wszystko idealnie . Nagle usłyszałam,pukanie do drzwi ze stresowana , otworzyłam drzwi i zauważyłam Milene .
- Heejj !- wykrzyczała dziewczyna
-Cześć , wejdź prosze - odpowiedziałam i dodałam - co tak wcześnie ?
- a no bo pomyślałam , że przyda ci się ktoś do pomocy .
- o to świetnie , bo w sumie nie wiem co jeszcze przygotować .
- no widzisz,zawsze ktoś cii się przyda do pomocy. Przyniosłam sałatkę , przepis mojej mamy - powiedziała ucieszona Milena
- bardzo dobrze, wiesz hmm.. połóż ją tam - wskazałam na stół w salonie i zaraz dodałam - powinno być tam miejsce na tą sałatkę
- okej dobrze, już ją daje - ucieszona , aż podskakiwała ii poszła do pokoju zanieść sałatkę .
Ja , natomiast poszłam , do salonu gdzie zakładałam różne dodatki to swojej pięknej sukni na ten wieczór . Wciąż , nie ukrywałam wcale tego że myśle  nad tym o czym tak bardzo chciał , zemną porozmawiać Zayn , no w sumie wiedziałam że o '' nas '' , ale nie wiedziałam czemu aż tak bardzo chciał rozmawiać . Zaczęłam się zastanawiać czy , jak przyjdzie na przyjęcie czy po prostu nie spytać go o to .
Po kilku minutach wyszłam z pokoju , a w tym samym czasie rozległ się dzwonek do drzwi Milena , głośno powiedziała ' Ja otworze ' i podbiegła do drzwi , więc ja ucieszona że już ktoś zaczyna przychodzić poszłam do kuchni nalać sobie picia . Odchyliłam się troszkę od stolika , aby zobaczyć kto przyszedł a w drzwiach stał Niall i Harry , podekscytowana Milena zaprosiła ich do środka . Odeszłam , z miejsca wktórym stałam i poszłam przywitać nachodzących gości - z niecierpliwością czekałam , aż Zayn przyszedł - wszyscy goście , bardzo ładnie wyglądali , niektórzy mieli do siebie dopasowane stroje np. Dominika miała czerwoną sukienkę , a Filip miał czerwone dodatki czyli m.in krawat  . Wszyscy znajomi przyszli oprócz Zay , zdziwiło mnie to ,  ponieważ mówił że na pewno przyjdzie , wypytałam nawet wszystkich chłopaków i powiedzieli że powinien przyjść . Minęło sporo czasu , impreza się w sumie rozkręcała ja starałam się chociaż na chwile zapomnieć o tym że Zayn nie przyszedł . Zauważyłam że Niall , próbuje podrywać Milene więc bardzo mnie to ucieszyło . Rozmawiałam z Liamem na temat Zayna , czy może nie domyśla się co takiego chce mi powiedzieć , ale powiedział mi że wie ale lepiej jeśli sam on mi to powie . W końcu , zadzwonił ktoś do drzwi , więc prędko wybiegłam z pokoju w którym byłam i pobiegłam otworzyć drzwi . Otworzyłam drzwi wykrzykując '' Zayn '' i się w niego wtuliłam - czułam że on również się do mnie przytula , po chwili się odkleiłam od niego ii powiedziałam
-'' przepraszam , troche mnie poniosło ''  - i się zawstydziłam .
- nic nie szkodzi - odpowiedział poczym uśmiechnął się szczerze do mnie .
- okej, dobra wejdź może lepiej . - zaproponowałam - tule musze ci na opowiadać co tu się działo , chyba nawet nie uwierzysz - dodałam podekscytowana całą sytuacją .
- dobra,dobra . - wszedł do mieszkania . i spytał - hmm..gdzie byśmy mogli porozmawiać ?
- no nie wiem, chodź może do mnie do pokoju bo raczej nikogo tam nie ma . - zaproponowałam
- okej - szybko się zgodził .
Podążaliśmy w strone pokoju , gdzie nie obyło się bez komentarzy typu '' ooo , wy razem ?! '' czy cos .
Troche mi dziwnie było , prowadzić go do pokoju aby , z nim porozmawiać ale co tam , nie raz byliśmy razem sami . Weszliśmy do pokoju, zamknęłam drzwi i usiedliśmy na łóżku zaczęliśmy rozmawiać , o Niallu i Milenie że bardzo dobrze się dogadują i że widziałam nie tak dawno jak Niall próbował podrywać Milene .
Spytałam Zay :
- Ymm .. ej , czemu się spóźniłeś ? , nie żebym była zła , cieszę się że przyszedłeś nawet bardzo . Ale mówiłeś że bedziesz od razu o 17 .
- Nic, się nie stało że pytasz.. Po prostu , rodzice zadzwonili do mnie ii troche się przedłużyła rozmowa , przecież znasz moją mame to dobrze wiesz o czym mówie - odpowiedział .
- ach , no tak - odpowiedziałam po czym pokazałam mu język .
- słuchaj - zawahał się i dodał - pamiętasz jak chciałem z tobą o czymś porozmawiać ?
- no tak pamiętam .. więc , sądzę że jestem gotowa ii możesz mi w końcu to powiedzieć - odparłam zdecydowanym głosem .
- okej , a więcc .. - i naglę przestał mówić ... po chwili zaczął dodawać - no nie wiem jak ci to powiedzieć .
- no wprost słucham cię .
- no dobra, pewnie dobrze pamiętasz jak się poznaliśmy , czyli : na koncercie którym graliśmy w Londynie i ty na niego przyszłam i dostałaś karte za kulisy i w tedy ty w tedy rozmawiałaś z Mileną , a ja do ciebie podszedłem i przedstawiłem się , powiedziałem że masz fajną koszulkę i czy się zamienimy koszulkami , ty odparłaś że tak z chęcią . Dobrze pamiętam , co pisało w tedy na tej koszulce coś w stylu '' szukam idealnego partnera , może stoi przede mną ? '' , strasznie ona mi się spodobała nawet nie wiem czemu . zamieniliśmy się na wzajem ja cii dałem swoją którą miałem i dałem ci na niej autograf z chłopakami .- przerwał .
- tak , tak dobrze to pamiętam . Mam tą bluzkę aż do dziś - odpowiedział szybko ii się uśmiechnęłam .
- ja też , twoją wciąż mam . A powiedzieć ci czemu chciałem twoją bluzkę , a nie np.Mileny ?
- no , nie .. słucham cię - zdziwiona powiedziałam .
- otóż , ty  od tamtego momentu strasznie mi się spodobałaś . A twoja bluzka którą miałaś na sobie , była tylko pretekstem aby coś mieć  twojego , chodź w sumie podobała mi się ii ta bluzka .
Już dawno chciałem ci powiedzieć , to że strasznie darze cię uczuciem ,ale za każdym razem nie wiedziałem jak ci to powiedzieć . Dziś to zrozumiałem , że w końcu musze przełamać lody .
- ii ? - byłam tym zdziwiona  co do mnie mówił nic do mnie nie docierało,wiec tylko to zdołałam wymówić
- i chciał bym spytać - wstał i nerwowo zaczął chodzić w prawo i lewo , aż w końcu stanął totalnie przede mną , klęknął , złapał mnie za rękę i spytał - czy zechciałabyś być , moją dziewczyną ?
- zrobiłam szybki wdech i wydech , żeby nie dostać zawału , po czym łza poleciała mi po policzku i dopowiedziałam - tak .
- on zaczął się uśmiechać i odparł - och , nie czemu płaczesz ?. Coś , zrobiłem nie tak ?
- nie , nie no jest okej . to tylko ze szczęścia - uśmiechnęłam się do niego i przytuliliśmy się do siebie .
- no wiesz,mam takie nie zręczne pytanie . Czy to dobry moment na pocałunek ? - spytał i podrapał się pogłowie .
- zaczęłam się śmiać , po chwili mu odpowiedział - pewnie że tak
* no i oczywiście lekko się pocałowaliśmy . Gdzie po chwili zaczął ktoś pukać do drzwi - ja zaczęłam się śmiać tak jak Zayn , powiedzieliśmy '' prosze '' , była to Dominika z pytaniem czemu do nich nie idziemy .
Więc wyszliśmy z pokoju rozpromienieni , trzymaliśmy się za rękę i poszliśmy do reszty gości .

__

Dobra, macie tylko tyle . Może dodam coś jutro jeszcze ; DD .



Omomom..chce już moje urodziny , chodź w sumie nie bo będzie rok szkolny juz -,-.


Ii jak takiego nie kochać ? ; c <3 .



DOBRANOC = *.

poniedziałek, 30 lipca 2012

...

Cześć .
Wiem,ostatnio zbyt krótkie odpowiadanie napisałam ,ale w tedy byłam zmęczona ii nie mogłam nic wy myśleć ; / . Postaram się dziś , lub jutro napisać ; ) .





piątek, 27 lipca 2012

opowiadanie 7-niecałe

Po ciężkiej pracy , w końcu wyszłam ze sklepu zmęczona ,ale ciąż nie mogłam się doczekać imprezy ii zastanawiało mnie to o czym Zayn chciał zemną porozmawiać . Wyszłam, ze sklepu zauważyłam stojącego go pod, daszkiem sklepu ii zaczął mi machać ręką , szybko podbiegłam do niego ponieważ strasznie padał , deszcz przywitaliśmy się , rozłożył parasol ii zaczęliśmy iść w strone mojego domu .
- mogłabym się dowiedzieć oczym , tak bardzo chcialeś ze mną porozmawiać ? - zaczęłam rozmowę .
- O Niallu i Milenie , o nas . -stwierdził
- O nich to rozumiem ,ale o nas ?! - prawie wykrzyczałam
- No tak , tak o nas ale nasz temat możemy przełożyć na inny raz - trochę się zawachał ale opowiedział .
- okej,no to słucham cię . na temat Nialla i Mileny  -szybko odpowiedziałam
- oczym rozmawiałaś z Niallem przy śniadaniu ? . będzie dziś Milena ? . jak my to wszystko zrobimy aby się , zbliżyli do siebie ?
- dobra to pytanie 1 jeeden ogóle a głównie o Milenie , pytanie nr 2 taaak będzie , pytanie numer 3 nie wiem mam nadzieję że wypali bo nie pierwszy raz bawię się w swatkę - zaczęłam się śmiać .
Zayn się uśmiechnął .I od tamtej pory była cisza, doszliśmy do mojego domu akurat nikogo nie było więc zjadłam, obiad który zrobiła Domi , poczęstowałam też Zayna . On poszedł oglądać telewizję , bo miał być jakiś mecz , a ja poszłam się wykąpać .

__
dobra,jutro dokończe opowiadanie nie mam siły 

+ nie jara mnie otwarcie Olimpiady , mimo tego że spoko to wygląda ;-)

środa, 25 lipca 2012

opowiadanie 6 .

No to najpierw , słucham sobie radia ''The Hits Radio '' mimo , tego ze nic nie rozumiem ale jest tam 1D hahaha ; d.  Spotkałam się dziś z Gabrysią , spoko było ; dd .
aa teraz opowiadanie . ; > .

__

Wstałam rano o 9 , bo musiałam wybrać się na zakupy ii naszykować rzeczy do pracy . Chłopcy słodko spali na moim łóżku więc , cichutko zamknęłam drzwi od pokoju,aby ich nie obudzić . Poszłam się , przebrać i umyć idąc przedpokojem ,zajrzałam do pokoju gościnnego , bo chciałam sprawdzić czy reszta również śpią . Wchodząc,  do pokoju zauważyłam że mają telewizor załączona a wszyscy śpią więc , wyłączyłam tv ii wyszłam z pokoju , zjadłam śniadanie ii na stole w kuchni zostawiłam im karteczkę na wszelki wypadek jeśli , by się ktoś z nich obudził '' Poszłam na zakupy za niedługo powinnam wrócić , w lodówce schowałam wam śniadanie .Smacznego , Marika ; ) '' . Wyszłam , zamknęłam drzwi idąc na zakupy spotkałam Milenę .
- ' o hej Milena ' - zaczęłam .
-' Oo cześć , co tam u ciebie ? '' - odpowiedziała .
- a dobrze, no i co przychodzisz na tą imprezę pożegnalną ? - spytałam zaciekawiona ..
- taak, taak jasne że przyjdę tylko podaj mi więcej szczegółów , co mam wziąść ze sobą czy jak . - odparła . - hmm .. no wiesz sądze , że to co musisz wiedzieć , to będą chłopaki , no Filip i Dominika , Ola , Karolina  ,  Adrian ii Kajetan . No zaczyna się to o 17 tak jak mówiłam Ci przez telefon, nic się nie stanie jak przyjdziesz troche po 17 no ii jak chcesz to możesz zrobić jakąś sałatkę lub coś co będziesz chciała . A tak to raczej , nic takiego żeby powiedzieć Cii . - opowiedziałam jej , a po chwili się uśmiechnęłam . 
- Aha , no okej dobra,  dobra to coś przyniosę . 
- okej, słuchaj muszę już iść , bo chcę zrobić zakupy zanim pójdę do pracy . Więc zobaczymy siię , jeszcze w pracy . Wiec, do zobaczenia pa - pożegnałam się i odeszłam .
- Pa - opowiedziała .
Poszłam , na najbliższe targowisko na które zawsze chodziłam kupować warzywa i owoce . Kupiłam najpotrzebniejsze rzeczy , po czym poszłam do centrum handlowego , chciałam sobie kupić coś na ten wieczór , a przy okazji kupiłam coś takiego jak : chipsy , napoje i takie tam różne . 
W jednym ze sklepów ujrzałam sukienkę która mi się spodobała ii nawet nie była droga . Uznałam ,że sobie ją kupie na dzisiejszy wieczór , a innym razem też bym mogła sobie ją założyć .

Strasznie mi się , podobała . Więc ucieszona zapłaciłam za sukienkę i poszłam do domu . Wchodząc cicho do domu , położyłam zakupy wkuchni i zauważyłam że kartka którą napisałam , leży wciąż w tym samym miejscu co położyłam wcześniej , więc ją wzięłam i wyrzuciłam do kosza , kanapki które naszykowałam i zostawiłam w lodówce też wogóle nikt ich nie tknął , to więc wypakowałam zakupy powkładałam cześć do lodówki , a cześć do szafek . Załączyłam sobie czajnik , aby zrobić sobie kawe , a w tedy Niall przecierający sobie oczy wyszedł z mojej sypialni powiedział mi '' Hej '' , a ja się do niego uśmiechnęłam i poszedł do łazienki . Wlałam wode do szklanki , a Niall wszedł do kuchni .
- Hej , mogłabyś mi też zrobić kawę ? - spytał uprzejmie .
- Jasne już , Ci robie chwilkę . - ucieszona zaczęłam wlewać wode do kubka i mu podałam kawe. 
- dziękuje - odpowiedział.
- zaraz Ci dam śniadanie , bo byłam w sklepie zostawiłam wam karteczkę o tym że jest śniadanie w lodówce , ale jak przyszłam widziałam że wszyscy śpią , więc jesteś pierwszy który je śniadanie . - odpowiedziałam mu , po czy wy ciągłam talerz z kanapkami .
- mm .. aż bardziej zgłodniałem - zaśmiał się .
- no to smacznego - odparłam i się uśmiechnęłam .
- a ty nie jesz? - spytał .
- ja już , dawno jadłam - i pokazałam mu palcem na zegarek stojący , na szafce .
- ej , mam pytanie na tej dzisiejszej pożegnalnej imprezie będzie Milena ? - spytał zawstydzony 
- Tak , ma być . A czemu pytasz ? - za szokowana odpowiedziałam mu szybko .
- a no , bo kurde troche się wstydzę to Ci powiedziec 
- no mów, mów przecież nikomu nie powiem - opowiedziałam mu . wymuszając na nic to , aby powiedział mi to co ukrywa .
- bo wiesz, Milena mi się strasznie podoba. I chciałbym się z nią spotkać ,porozmawiać iwgol. Rozumiesz mnie ? - jedząc odpowiedział mi .
- rozumiem , rozumiem a to dobrze . - rozpromieniona aż , prawie wykrzyczałam .
- tak, a czemu ? - zaszokowany odpowiedział .
- a nieważne , dowiesz się w swoim czasie - uśmiechnęłam się do niego szeroko ,a w tym czasie wyszedł z pokoju Zayn . 
- Dzień dobry - powiedział Zaynowi .
- Cześć - opowiedział usiadł obok mnie i pocałował mnie w policzek .
- Jak się spało ? - zaczęłam się śmiać .
- No troche dziwnie - odpowiedział ,  zaczął się śmiać .A po chwili dodał - Za ile idziesz do pracy ? Bo chciałbym z tobą porozmawiać . 
- wiesz, w sumie to za jakieś 30 min powinnam się już zbierać , a musze jeszcze naszykować kilka rzeczy sobie . A co byś chciał ?- odpowiedziałam mu bez zastanowienia .
- aha , no muszę z tobą porozmawiać .
- okej , to oo wiem przyjdź pod sklep o 15 bo w tedy kończę , to mi powiesz to co chcesz - uśmiechnęłam się i wstałam z krzesła . 
Szklankę , w której piłam kawe szybko umyłam poszłam do łazienki , po chwili wyszłam i poszłam cicho do sypialni wzięłam potrzebne mi rzeczy do pracy i poszłam do kuchni . - ' dobra chłopaki to ja idę , do pracy macie tutaj wszystko kupiłam kilka rzeczy na wieczór więc , sobie zobaczcie jak chcecie to dokupcie coś jeszcze i jak możecie to powiedźcie Dominice że jak będzie , gdzieś szła to niech dokładnie zamknie drzwi '' odpowiedzieli '' okej '' , podeszłam do Nialla i pocałowałam go w policzek , a potem do Zayna i wyszłam z domu w kierunku sklepu w którym pracuje . 

wtorek, 24 lipca 2012

opowiadanie 5.

Po długiej rozmowie z Zaynem , dołączyliśmy do Dominiki ii Filipa zaproponowałam im wyjście na miasto , pokazałam im słynny big ben , a Zayn musiał iść się spotkać z chłopakami . Po mile spędzonym dniu , poszliśmy do mnie do domu , w tedy czekali na nas chłopaki reszta poznała się dopiero z moją siostrą ii jej mężem , a ja z Zaynem poszliśmy do mojego pokoju . Opowiadaliśmy sobie , różne śmieszne historie  i uznaliśmy że Niall strasznie pasuje do Mileny i będziemy wszystko próbować , aby tylko byli ze sobą więc szybko wybrałam jej numer telefonu i zadzwoniłam do niej :
- '' Hej , Milena możesz rozmawiać ? '' - zapytałam .
- '' Oo cześć,  jasne . Co byś chciała ? '' - zapytała grzecznie .
- '' Bo mam , sprawę Domi i Filip jutro już wylatuje do Polski ii robimy im małą imprezę pożegnalą dla nich . Może zechciałabyś wpaść ? .''
- '' Jasne , a októrej ona jest ? '' - ucieszona wykrzyczała do słuchawki .
- '' o 17 '' - zachwycona tym , że chce przyjść odpowiedziałam jej
- '' okej, to przyjdę nie mogę się doczekać . To do ... jutra w pracy , będziesz chyba nie ? '' - zapytała .
- '' tak , tak będę jak zawsze 12.30 , resztę ci powiem jak się spotkamy '' - odparłam .
- '' okej to pa '' - opowiedziała mi ucieszona Milena .
- ''  Narazie ''.
Odłożyłam telefon , na komodę a Zayn zaczął wykrzykiwać '' Zgodziła się?! . Zgodziła się ?! . '' , pokiwałam mu głową , że tak . Uśmiechnął się szeroko do mnie , tak jak zawsze gdy coś próbuje kombinować - taki uśmiech u niego najbardziej mi się podoba . Poszliśmy do salony , Dominika poprosiła mnie o to aby to ona zrobiła dziś kolacja , a ja żebym posiedziała z chłopakami w pokoju oglądając jakiś film który wybrali . Oglądając film , Luis z Filipem strasznie dobrze się dogadywali , mimo tego że Luis tak szybko mówił po angielsku , to i tak Filip wszystko rozumiał i mu odpowiadał - ucieszyłam się z tego powodu  - słyszałam jak Domi się trzaska po kuchni talerzami , szklankami .. chciałam jej pomóc ale wyrzuciła mnie z kuchni . Na kanapie od strony lewej siedział Luis obok niego Filip , Liam , Harry . Na fotelu od okna siedział Niall , a od   strony drzwi siedział Zayn , nie miałam gdzie usiąść więc , usiadłam sobie na dywanie opierająca się o fotel Nialla . Zayn dziwnie , się na mnie patrzał zastanawiałam się o co może mu chodzić , ale wogóle nie mogłam tego rozszyfrować , po dłuższej chwili zignorowałam to ii zajęłam się oglądaniem filmu ii piciem herbaty , którą zrobiła mi Dominika . Siedząc na podłodze Niall , który siedział na fotelu ciągle mi dokuczał , albo mnie smyrał po karku bo mam łaskotki , albo coś mi robił z włosami , a ja się tylko na niego wkurzałam .
Po dłuższej chwili Dominika do nas doszła powiedziała ,że kolacja jest już gotowa ale trzeba chwile odczekać bo to co zrobiła musi chwile postać w lodówce , dołączyła do oglądania Liam zszedł z kanapy aby zrobić , jej miejsce przy Filipie ii usiadł na dywanie tak jak ja , ale przy fotelu Zayna ii za czeli coś do siebie szeptać ... Po skończonym seansie , uznaliśmy że jak skończymy jeść to będziemy oglądać kolejny film , a chłopaki zostaną u mnie na noc - nie wiem , jak oni sobie to wyobrażają - poszliśmy do kuchni  . Pomogłam Siostrze , nakładać im kolacje . Kolacją okazała , się pyszna sałatka ii tosty . -Wszystkim  , bardzo posmakowało , posprzątaliśmy i zabraliśmy się do oglądania kolejnego filmu , siedzieliśmy tak jak wcześniej . W połowie filmu zachciało mi się spać piłam , cały czas coś żeby tylko nie usnąć , ale nie mogłam już wytrzymać więc powiedziałam że idę już spać ii że przygotowałam im pościele ii kołdry aby sobie sami zaścielili jeśli  , chcą dłużej siedzieć . Poszłam do łazienki umyć się i przebrać w piżamę - jak wyszłam z łazienki , słyszałam jak się śmiali z komedii którą oglądali - weszłam do swojego pokoju , zamknęłam za sobą drzwi i sprawdziłam która jest godzina i na zegarku była 1.34 , *no pięknie a jutro mam iść do pracy - pomyślałam . Położyłam się , do łóżka i szybko usnęłam . 
Budząc się w nocy w pewnej chwili , odruchowo sprawdziłam godzine na zegarku była 4.28 , odwróciłam się nakrywając się większą warstwą kołdry i poczułam , że oprócz mnie ktoś jeszcze leży na moim łóżku - załączyłam moją nocną lampkę , a na moim łóżku od mojej prawej strony leżał Zayn , Niall , Liam , Harry . Zaczęłam chicho-cześć z tego , bo nie sądziłam że oni się położą do mojego łóżka , żeby nie było że się zacznę do Zayna przytulać wstałam z łóżka wyciąg-łam cicho z szafy koc , podeszłam do łóżka częścią kołdry którą się wcześniej nakrywałam bardziej przykryłam Zayna , położyłam się w tym miejscu co wcześniej spałam ii przykryłam się kocem którym wyciąg-łam ii usnęłam , z uśmiechem na twarzy bo wciąż nie mogłam się powstrzymać od śmiechu z tego powodu że oni wszyscy położyli się do mojego łóżka . 

__

Na razie tyle , nie mam pomysłu na dalsze opowiadanie . Może coś , jeszcze dziś mi się uda wy myśleć ; )) .

++ jesli chcecie  ,to możecie zadać mi kilka pytań :
http://ask.fm/personaldreamm

blablablablaaaaa .


Nudzi mi się , a mam zamiar siedzieć dziś cały dzień w domu więc dokończę wam opowiadanie , przy następnej notce ; D .
Dobra , too zaczynam pisać opowiadanie ; * .

__


Zamęczę was tym , Malikiem ale musicie to wytrzymać ; p.


macie tutaj moją siostre z mężem ;  * 



niedziela, 22 lipca 2012

opowiadanie .4.

Mieszkając tutaj w Londynie , życie dla mnie jest całkiem inne czuję się naprawdę szczęśliwa . Byłam , nawet na jednym z koncertów One Direction osobiście poznałam chłopaków i wymieniliśmy się numerami telefonu , lubie ich strasznie można powiedzieć że jestem ich fanką , ale nie szaleje na ich punkcie tak bardzo , bo zdążyliśmy się poznać przychodzą do mnie niekiedy wieczorami oo dużo rozmawiamy .
Wczoraj , siedząc w swojej wygodnej kanapie oglądając komedie romantyczną , jedząc lody zadzwonił do mnie telefon , patrze a na ekranie telefonu wyświetla mi się '' Mama '' , dobieram zaskoczona ii pytam :
- '' No hej , mamo co się stało ? ''
- '' Cześć córciu , aaaaaaa no nic wiesz chciałam się spytać .. '' ( nagle cisza w słuchawce ).
- '' Hallo ?!. Mamo , co się stało ? ''
- '' No przecież mówie , Cii nic się nie stało ''
- '' To co chcesz się spytać ? ''
- '' Co robisz jutro ? ''
- '' No jak na , codziennie ide rano do szkoły mam lekcje do 12.30 ii na 13.20 ide do pracy .. a wieczorem tak gdzieś o 20 troche po. wpada do mnie Niall z Zaynem . A po co Cii to wiedzieć ? ''
- '' A tak , no wiesz powiem Cii że możesz się wieczorem spodziewać jeszcze jednych gości ''
- '' Co jak to jakich ? '' . - ii się rozłączyła .
Oczywiście próbowałam do niej , wielokrotnie dzwonić jeszcze ale mnie odrzucała .. Więc uznałam ,że nie mam potrzeby aby  się denerwować takim telefonem więc , będę udawać że nie było żadnego takie .
Wstając do szkoły , nie wyspana po ciężkiej nocy , iż śniły mi się jakieś koszmary poszłam do kuchni załączyłam czajnik , abym miała ciepłą wodę na kawę , zrobiłam sobie płatki z mlekiem ii zasiadłam do stołu załączyłam telewizor żeby tak cicho nie było , przyżądzone przez siebie śniadanie zaczęłam smacznie jeść , aż nagle zaczął ktoś pukać .. Więc , szybko założyłam na siebie szlafrok wiszący na oparciu krzesła , podeszłam do drzwi spojrzałam przez wizjer ii zobaczyłam moją siostrę z mężem , a za nimi Zayn . Otwieram  pośpiesznie drzwi , wykrzykując '' Cześć, co wy tutaj robicie ? '' Zayn , łobuzersko się uśmiechnął do mnie , a moja siostra się uroczo uśmiechnęła , przytuliła się do mnie ii powiedziała
- '' wpadliśmy na mały urlopik nie przeszkadza Ci to ?  ''
- '' nie , no jasne że nie .. Stęskniłam się za wami strasznie . Prosze wejdźcie do środka '' - Oprowadziłam ich po mieszkaniu , a Zayn zasiadł przed telewizorem . Usiedliśmy w kuchni ,  a ja kończyłam jeść moje śniadanie . Zayn , wkońcu ruszył się ii zrobił im kawę , a ja poszłam szybko się wyszykować .
( będę , pisać Dominika że jako moja siostra , a Filip że jako jej mąż ) .
Dominika , spytała się mnie  :
'' Po co cii ta torba z tymi książkami ? . Dziś masz wole od szkoły i pracy .. wszystko Cii z chłopakami załatwiliśmy ''
- '' jak to ?  '' - spytałam ze zdziwioną miną , nie wiedząc co się dzieje
- '' No normalnie , opowiemy Ci wszystko potem tylko się wyszykuj ii idziemy na miasto '' - odparła ze spokojem Dominika .
Wychodząc , z łazienki zawołałam Zayna aby wyjaśnił mi co moja siostra tutaj robi oczywiście, na początku nic nie chciał powiedzieć ale potem się wygadał .. że , widać było po mnie że tęsknie za nimi  ,i mi ich strasznie brakuje ii że chciał , dla mnie dobrze więc dla tego zadzwonił do niech ii zaproponował im przylot do mnie . Oni się zgodzili , ponieważ również mnie dawno nie widzieli ..

__

Jutro dokończę , już mi się nie chce pisać . xd .

sobota, 21 lipca 2012

opowiadanie 3.


- '' Po tym wszystkim , moje życie nabierało sensu mimo , to że wrogo nastawieni ''koleżanki , koledzy'' , podkładali mi kłody pod nogi to ja i tak się tym nie przejmowałam . '' 
Wogóle nie przejmowałam , się tym co dzieje się dookoła żyłam , tak jak mi się podobało a nie tak jak ktoś mi kazał . W końcu , wolno mi do wszystkiego wybieram sobie sama to co chce robić , a jeśli komuś to nie pasowało to już niestety jego sprawa , a nie moja to niech ten ktoś w końcu się do mnie dostosuje , a nie ja do niego ; ) . Przez , okres szkolny dużo strasznie się zmieniło ciągłe kłótnie , wtrącanie się osób trzecich itp. oczywiście nie pomijając tego,że była gdzieś tam jakaś tam przelotne zauroczenie . Potem , zachorowałam w sumie długo mnie nie było , głupia angina a mimo to i tak nie było mnie miesiąc w szkole , w tedy ci prawdziwi przyjaciele, odwiedzali mnie ( w tedy byli prawdziwi , ale potem okazali się jak bardzo są fałszywi  ) .
Po tym , miesiącu jakoś nie uśmiechało mi się wrócić do szkoły , jak sobie pomyślałam o tych wszystkich kłótniach więc, postanowiłam o zmianie szkoły , rodzice zgodzili się na to ,ale no właśnie zawsze jest to ale .. miałam się przepisać w drugim półroczu ,ale że byłam chora to nie mogłam się wogl.przepisać to uznali że w drugiej klasie gimnazjum , to to nie jest takie pewne , ponieważ .. Ii w tym momencie przenieśmy się do wakacji .
Wyjechałam , na wakacje do Londynu iż mam tam ciocie , więc ta zaproponowała mi abym się opiekowała jej dziećmi ( czyli moimi kuzynami ) , zgodziłam się bo w końcu nigdy nie byłam w Londynie . Miałam jechać tam, tylko na wakacje nawet nie całe dwa miesiące ,ale zostałam tam dłużej . Zapisałam , się tam do szkoły mimo tego że nie umiałam za dobrze angielskiego to , zaczęłam chodzić do angielskiej szkoły , strasznie mi się tam podobało , chodź moja postawa angielskiego przy , anglikach za dobrze nie wyglądała z czasem nauczyłam się angielskiego .. z czasem , baa nawet bardzo szybko , nawet teraz nie moge sobie uświadomić tego w jak szybkim tępię się go tam nauczyłam . W wieczorne weekendy rozmawiałam zawsze z rodzicami , bo w końcu ich 14 letnia córka wyjechała do Anglii niby tylko na wakacje , a zostaje tam na stałe . Oczywiście , żeby nie być cioci cały czas na głowie musiałam mieć swoje mieszkanie , więc moi rodzice zgodzili się abym wykupiła sobie lata . Więc któregoś tam dnia poszłam z moją ciocią tam do urzędu , gdzie musiała to wszystko tam pozałatwiać wykupiła mi 2 lata , abym miała 16 . ( mimo tego , chodziłam do 2 gim . ) , żebym mogła sobie kupić własne mieszkanie ii mogła pracować . Znalazłam sobie bardzo , ciekawe i tanie mieszkanie blisko centrum , szkoły ii pracy . Mieszkanie które kupiłam miało dwa pokoje , łazienkę ii kuchnie  . Wybrałam takie duże mieszkanie , ponieważ w jednym z pokoi miałam sypialnie , a w drugim taki bardziej gościnny . 

Sypialnia wygląda m.in tak : 


Pokój gościnny m.in wygląda tak : 

Łazienka : 

Kuchnia m.in taka :
(oczywiście zdjęcia z internetu są , żeby nie było :-p ) .

Bardzo,dobrze czuje się sama w takim dużym mieszkaniu , nikt mi nie mówi co mam robić , nikt nic mi nie każe robić , płacę sobie własne rachunki itp.  W końcu mogłam się poczuć jak , prawdziwa dorosła osoba ii strasznie się z tego ciesze . Poznałam dużo , osób z Polski którzy tak jak ja mieszkają w Londynie  umawiamy się często na wspólne wypady na miasto . Osoby , które poznałam z Polski mają na imie : Ada,  Ola , Karolina , Milena , Marcin , Olek , Adrian ii Kajetan . Pracuje w pobliskim super markecie , ponieważ to była najlepiej płatna praca , którą znalazłam . 

___

Nie , mam siły już pisać wieczorem dokończę  , na pewno ; ) .

środa, 18 lipca 2012

opowiadanie 2.



Dziś , cały dzień tylko to oglądam, ostrą pompe mam z tego hahahah <3 ; d .
Hahahahahahah .. na początek musicie to obejrzeć :



__

Ciąg dalszy opowiadania :


- '' Ale okazało się inaczej , było co raz gorzej ... '' 
Przez , wakacje uznałam że muszę się otworzyć , nie wstydzić się niczego , ani nikogo być bardziej odważnym ii udało mi się ; D.
1 września . Nowe twarze , całkiem inni ludzie , nauczyciele ii osoby które były moimi  wrogami . Już w tedy wiedziałam , że nie będzie mi łatwo w tej szkole .Następnego dnia , zaczęliśmy się poznawać w klasie poszczególne osoby zdawały się miłe , miej więcej zapamiętywałam jak to ma na imię. Zaprzyjaźniłam się z jednym chłopakiem ode mnie z klasy , aż do dziś trwa ta przyjaźń , ( jeżeli można to nazwać przyjaźnią ) . Więcej , czasu spędzałam pod swoją klasą z moimi nowymi znajomymi , byłam bardziej otwarta mniej się wstydziłam , były momenty gdzie czerwieniłam się ale to chyba już jest normalne u każdego , jeśli się ktoś zawstydzi ; } . 
Z dnia , na dzień poznawałam więcej ii więcej osób ze szkoły . Nadszedł dzień moich urodzin , czyli dziewiąty września , tego dnia miałam nie iść do szkoły , ale miałam mieć test z niemieckiego więc wolałam pójść , nie uczyłam się na niego , bo myślałam że mi się poszczęści ii Pani mi pozwoli nie pisać testu . Ale, niestety mając taką Panią od niemieckiego nie wyszło mi ii musiałam pisać test . Siedząc , na ławce ze znajomymi pod szkolną klasą przechodzi , pewien chłopak którego nie znałam ale wiedziałam do której klasy chodzi . Gdy szedł , o mało co potknąłby się biedak o własne sznurówki od butów zaśmiałam się z tego powodu , a on spojrzał się w moją stronę opanowany , a nagle zaczął się do mnie uśmiechać ii zaczął śpiewać '' sto lat, sto lat '' , pokazując na mnie palcem . Próbowałam , go zignorować chodź nie mogłam się powstrzymać od tego żeby się na niego patrzeć ,bo byłam ciekawa tego co jeszcze zrobi , ale niestety , lub stety jego kolega go pociągnął i zeszli po schodach na dół . Przychodząc , do domu ze szkoły poszłam do mojej siostry pokoju żeby jej wszystko opowiedzieć . * Moja siostra jest dla mnie jak przyjaciółka wszystko sobie mówimy * , powiedziała mi że , powinnam się cieszyć z takiego powodu jeśli mi się takie ,coś przydarzyło wieczorem tego dnia jeszcze dostałam swój prezent urodzinowy od siostry własnego , laptopa żebym jej nie zabierała heh . Następnego dnia , jedna koleżanka z klasy o imieniu Monika podeszła do mnie mówiąc '' Hej , słuchaj masz może ochotę kogoś poznać ? ''  , a ja na to '' Jasne , a kogo takiego ? '' . ii w tedy wskazała mi na tego uroczego chłopca który mi śpiewał sto lat , podeszłam do niego z Moniką on się szczerze uśmiechnął , a ja mu to odwzajemniłam swoim uśmiechem . Przedstawiliśmy sobie , na wzajem ( dowiedziałam się w tedy , że ma na imię Kamil ) i spytał czy miałabym ochotę się z nim spotkać w parku , zgodziłam się . Ze szkoły , przyszłam cała rozpromieniona z tego powodu , każdy w domu pytał mnie , co mi się takiego stało , a ja im nie chciałam powiedzieć :-p.  Wyszykowana , poszłam na umówione spotkanie , z nim było parku kolegów , a zemną Monika . W raz z Moniką poznałam jego kolegów , ponieważ Monia też ich nie znała wcześniej jedynie tylko Kamila . Polubiłam , tych uroczych chłopców mieli na imie Karol  , Mateusz , Mariusz . Mimo , tego że byłyśmy jedynymi dziewczynami w tym gronie , to nie brakowało nam tematów. Spotykaliśmy się częściej , Kamil mi się bardzo spodobał nawet sam mi powiedział , że również mu wpadłam w oko moja dobra koleżanka dobrze , o tym wiedziała . Aż pewnego , dnia Monika która również znami przebywała ten czas , powiedziała mi że mój ukochany jej się zaczął podobać . I wcale tego nie ukrywała, on nie zwracał na nią uwagi , a gdy ja od niego odchodziła to ona od razu do niego przybiegała i robiła z siebie głupka . Jakoś , za bardzo się tym nie przejmowałam , bo przecież wiedziałam że podobamy sobie na wzajem ii sam powiedział mi prosto w oczy , że Monika jest okropna i zbytnio jej nie lubi . Chodź , po kilku dniach zauważyłam , że on pozytywnie zaczyna odbierać jej sygnały ( czyli , zaczął z nią flirtować ) , na naszych oczach jak  z nim sama rozmawiałam to wszystkiego się wypierał ,że on nic złego nie robi tylko z nią rozmawiał , ale i tak każdy mówił że ja mam rację . Kamil , często mnie prowokował ii przez to było coraz więcej kłótni. Uznałam ,że nie ma sensu dalej tak tego ciągnąć wytrzymałam 5 miesięcy , ale dalej tego nie chcę ciągnąć więc uznałam że nie chce mieć z nim żadnych kontaktów , a w szkole ii na ulicy żebyśmy się omijali szerokim łukiem nie mówiąc sobie nawet '' cześć '' , trzymałam się swoich słów , najwidoczniej jemu to nawet bardzo pasowało od razu sobie znalazł nowe koleżanki 
A Monika ? .  Monika , jest głupia a ja jestem naiwna , bo jej zaufałam a ona to wykorzystała ii dalej z nim wychodziła . Ii koleżanki z klasy , z którymi bardzo się lubiłyśmy próbowała to zepsuć momentami , dobrze jej to szło , a potem co raz lepiej . Nie wiem,  co jej pasowało w Kamilu ponieważ potem się dowiedziałam ,że za jej bokiem flirtuje sobie jeszcze trzema innymi dziewczynami ze szkoły , ale to już nie była moja sprawa tylko Moniki . Moje zauroczenie , do Kamila szybko nie poszło w zapomnienie , ale wszystko robiłam żeby tylko tak się stało ...
Po tym wszystkim , moje życie nabierało sensu mimo , to że wrogo nastawieni ''koleżanki , koledzy'' , podkładali mi kłody pod nogi to ja i tak się tym nie przejmowałam . 

__ 

Noo ii jutro część dalsza ;).

__


Kilka zdjęć : .



Zayn <3 .




 Dwa , moje zdjęcia . Jedno , jak jeszcze długie włosy miałam ; )) .



 Ii dwa zdjęcia Gabrysi , ponieważ pomogła mi na tym blogu dziś ; * .





opowiadanie 1.



Główną bohaterką będzie , 14 letnia dziewczyna o imieniu Marika . Będę , próbowała się wcielić w nią ii tak jakby opowiadać jej życie . 

- Jak , każdy chodziłam , do szkoły więc teraz zaczynam klasę drugą gimnazjum .. Próbowałam się odnaleźć w tej szkole , jakoś się gubiłam nie wiedziałam co robić ze sobą siadałam, sama pod klasą moje dawne koleżanki ze szkoły podstawowej przestały , ze mną rozmawiać . Ale , wróćmy do czasu gdy chodziłam do szkoły podstawowej . Byłam w klasie 5 , zauważyłam w tedy chłopaka starszego od siebie o rok powiedziałam sobie '' dobra, może po prostu podejdź do niego i  się z nim zapoznaj '' , ale przez to że strasznie się wstydziłam z kim kol wiek rozmawiać , to tego nie zrobiłam .. Po kilku miesiącach chłopak który tak , bardzo mi się podobał o imieniu Oliwier podszedł do mnie i się przedstawił : 
- cześć , jestem Oliwier .
Oczywiście ,żeby nie było musiałam najpierw zapaść się podziemie ii zrobić się cała czerwona jak burak serce mi waliło , jak dzwony aż w końcu jedyne co mogłam , mu odpowiedzieć to ciche '' Hej '' .
Byłam tak głupia , widziałam to w jego oczach jak chichocze ze mnie ... Patrzałam, się jak bym miala go zaraz zjeść , aż w końcu zauważyłam to że nie powiedziałam mu jak mam na imie wyjękałam mu '' Maaarrikaa '' , a on się zaśmiał ii tym razem nie widziałam tego , w jego oczach on to na prawde zrobił !. Wkurzyłam się ... po prostu jak nigdy nabrałam odwagi , spytałam go '' Ej , koleś co cię tak śmieszy ? ! '' , a on '' Ty , znaczy nie tak dosłownie , ale ty bo jesteś tak urocza jak się rumienisz '' . No ii znów byłam cała czerwona , jak się zbliżył bardziej do mnie to myślałam że mi serce wyrwie z piersi  .. Oczywiście , wszystkie  dziewczyny zaczęły podbiegać , do nas z pytaniem : '' co tam u nas ? '' ii '' heej , skąd się znacie ? ''. (Grr. nienawidze takich osób które się wtrącają w nieswoje sprawy ; / .)  No ii wszystko zepsuły , pożegnaliśmy się z Oliwierem i odszedł ,a ja zostałam z tłumem pustych dziewczyn . Na następny dzień , te dziewczyny uznały , że ''bardzo dobrze '' znają mojego ukochanego ii tylko robiły , na gorsze w sensie takim próbowały nas potem skłócić jak dogadywaliśmy się . Mieliśmy dobry kontakt , a te dziewczyny można nazwać je psycho-fankami jego , robiły wszystko co się tylko dało żeby nasza przyjaźń się skończyła .. Po kilku tygodniach się , rozeszły straszne plotki na mój temat , przez nie ii niestety nasza przyjaźń się musiała skończyć .. Mówiłam trudno , nie mogłam nic na to poradzić , z czasem one ucichły przestałam z nim rozmawiać , ale wciąż wmawiałam sobie że to moja wina , że ja coś zrobiłam gdybym nie była,  taka wstydliwą osobą mogłabym coś zmienić .  No , ale co tam przez to wszystko narobiłam sobie dużo wrogów , ale co ma na to poradzić taka cicha osoba jak ja , no ii tak potem minęła ta 5 klasa,  6 . Ii czas , zmienić szkołe czyli pójście do 1 gimnazjum , myślałam że tam wszystko się zmieni .. Ale okazało się inaczej , było co raz gorzej ...


_

Narazie tyle , musi mnie  najść wena twórcza więc, może wieczorem jeszcze coś napisze ; ) .

wtorek, 17 lipca 2012

Wpis 1 .

Witam ; DD.



No too tak na początku , jestem Michalina ; ) .
Dopiero , zaczynam tutaj pisać iwogl.więc jeszcze za bardzo nie wiem , jak się tutaj posługiwać tym całym blogiem , ale co tam ..z czasem się wszystko ogarnie . ; } .
A więc , chciałabym was poinformować że mam zamiar , na tym blogu umieszczać swoje własne imaginy/opowiadania.



A teraz, kilka zdjęć z dziś : 



Ja z Gabrysią ; > 




 Gabrysia ; d .




Znani  nam chłopcy ; > .


Aa na koniec zdjęć ja , żeby nie było : -p. 
_


Dodam wam kilka takich opisów co sama napisałam ; ) .


A o to opisy : 


przepraszam, ale ja po prostu nie wiem jak to jest być dla kogoś wszystkim .


Trzeba być bardzo dzielnym, by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom .


uwielbiam takie dni kiedy siedzę wtulona w Ciebie na mojej starej kanapie. najlepsze jest w tym własnie to poczucie, że mam wszystko, że szczęście jest we mnie . 



I ten jego cholernie słodki uśmiech, który doprowadza mnie do szaleństwa .


Życie było by idealne, gdyby kobiety miały przycisk "wycisz", mężczyźni "edytuj", ciężkie chwile "przewiń", a piękne momenty "zatrzymaj" .


chyba za często bywam zbyt zimny, choć podobno mam coś czego nie ma nikt inny .



Do jutra ;  ).