sobota, 22 grudnia 2012

..Christmas ...

Pewnie prędko tutaj nie zawitam ,a więc tak odemnie : 


Merry Christmas
and
Happy New Year . 





http://trrruskawkaaaa.tumblr.com/

http://ask.fm/personaldreamm


Your New Year's resolutions ?






~~~~~





imagin/harry CZ.2


Przeszłam przez salon,w którym siedziała spokojna Gabrysia oglądająca telewizję i ruszyłam otworzyc drzwi, w których stał uśmiechnięty Harry. Otworzyłam je i zaprosiłam chłopaka do środka i pokazałam mu drogę do salonu. Przez chwilę stałam cicho w holu i słuchałam reakcji Gabrysi, lecz kiedy po chwili nic nie było słychac ruszyłam tam i zobaczyłam Gabrysię, która nie zwracając uwagi na Harold'a ogląda teleiwzję. Chrząknęłam znacząco czym zwróciłam uwagę chłopaka i dziewczyny.
- Gabrysia, poznaj Harry'ego. Harry to jest moja przyjaciółka Gabrysia - przyjaciółka podała uśmiechnięta rękę Harry'emu i poszła do kuchni, skąd wróciła po chwili z szklankami i colą oraz ciastkami w miseczce. Zachowywała się nadzwyczaj dziwnie.
- Dobra jak coś to ja idę się gdzieś przejśc - powiedziała po chwili po polsku i zniknęła na schodach prowadzących do góry.
- Co ona powiedziała ? - Harry popatrzył na mnie dziwnie.
- Nic ważnego. Powiedziała że idzie się gdzieś przejśc
- Coś się dziwnie zachowywała , czy ona taka zawsze jest ?.
-Nie ,ale wiesz nie codziennie widuje się Harrego Stylesa w swoim domu - zaczęliśmy się śmiać.
-W sumie masz rację .
Usiedliśmy na kanapie , oglądaliśmy film,oraz zaczęliśmy się lepiej zapoznawać gdy naglę do mieszkania weszła Gabrysia , pytając zestresowana czy Harry dalej tutaj jest ,odpowiedziałam że tak i szybkim krokiem weszła do salonu,usiadła na fotelu i spytała :
- Masz numer do Niala Horana ,w ogóle co ja gadam ty go na pewno masz !
Ja,wraz z Hazzą spojrzeliśmy się na siebie i wybuchliśmy śmiechem.
- Po co ci jego numer ?-zapytałam.
- Może ja zadzwonie po chłopaków ? -powiedział loczek.
-Będziesz miała okazję ich poznać .
Harry wyciągnął  telefon z kieszeni i wybrał numer do jednego z chłopaków . 
- No siema stary słuchaj mam taką sprawe do ciebie . - powiedział Hazza , a ktoś w słuchawce za każdym razem mu odpowiadał .
Po krótkiej ,jak za razem szybkiej rozmowe Harry rozłączył się i zaczął się uśmiechać w stronę Gabrysi .
- No i co ? No i co ?Mow w koncu a nie patrz sie tak dziwnie !! . - powiedziała Gabi 
Ja popijając ciepłą herbatę w duchu śmiałam się z niej .
- Przyjadą za 30 minut .
- Okej , okej - powiedziała podekscytowana przyjaciółka , ktora w podskokach ruszyła na górę .

Kiedy Gabrysia poszła na górę, Harry przybliżył się do mnie, po czym siedział tak blisko mnie, że stykaliśmy się ramionami. Nie wiedziałam zbytnio jak zareagowac, więc aby nie zrobic przykrości chłopakowi siedziałam na swoim miejscu.
Kiedy w telewizji była scena romantyczna spojrzałam ukradkiem na Harry'ego, który nie patrzył na film lecz na mnie.
Harry uśmiechnął się zadziorne i przybliżył jeszcze bardziej tak, że czułam jego oddech na moich ustach, lecz na szczęście moja przyjaciółka weszła w tym czasie do pokoju. Odsunęłam się od chłopaka dziękując w duszy Gabrysi, że weszła w takim momencie.
- Wiecie co, ja chyba przeszkadzam - powiedziała nieco speszona.
- Nie. - Tak -- razem z Harry'm powiedzieliśmy w tym samym czasie. 
- Okeey, to ja idę - dziewczyna lekko zdziwiona naszym zachowaniem wyszła z salonu, a ja karcąco spojrzałam na chłopaka.
- No co ? - Harry niewinnie wzruszył ramionami i ponowił próbę pocałowania mnie. Na szczęście od tej sytuacji wybawił nas dzwonek do drzwi. Szybko zeskoczyłam z kanapy krzycząc, że otworzę słysząc jak Harry szepce ciche 'Fuck".
Podbiegłam do drzwi, aby otworzyć je.
Otwierając drzwi słyszałam już jakieś krzyki typu '' przesuń się ja tu stoję '' gdy , szerzej otworzyłam je ujrzałam Niall'a,oraz Liam'a a stuły za nimi przepychającego się Louis'a z Zayn'em ja wybuchłam śmiechem , dwójka chłopaków się uśmiechnęłam i z szerokimi uśmiechami powiedzieli '' Czeeeeeeeeeeeść ! ''
- Proszę wejdźcie do środka .- odparłam .

Każdy po kolei przedstawił mi się . Zaczekałam ,aż się przebiorą gdy nagle na moim biodrze poczułam czyjąś dłoń , nie musiłam się odwracać nawet do tyłu , aby sprawdzic czy to na pewno Hazza . 
Gdy cała piątka weszła do pokoju gościnnego , poszłam do pokoju przyjaciółki aby jej powiedzieć że nasi goście właśnie przyjechali .
- aaaaaaaaaaaaaaaaa!! - wrzasnęła Gabrysia , wchodząc do pokoju i rzucając się na Nialla .
Ja wraz z Harrym zaczęliśmy się głośno śmiać,a oczywiście reszta nie widziała o co chodzi .
- Gabrysia ! . - krzyknęłam aby puściła z uścisku biednego Horana - Gabrysia ! . - nie reagowała - Gabryśka do cholery puść tego biednego chłopaka ! . - krzyknęłam ze złością aby w końcu zrozumiała , chłopcy dziwnie się na mnie spojrzeli ,ja aby jakoś ochłonąć ruszyłam do kuchni aby przygotować coś do picia,oraz jedzenia . Gabi , szybko ochłonęła i zaczęła się zachowywać jak normalny człowiek ,więc postanowiłam zostawić ją z chłopcami  .

Ruszyłam w stronę pokoju Gabrysi, u której były nasze telefony komórkowe aby zadzwonic do rodziców.
Weszłam po schodach na górę i od razu weszłam do jej skromengo kącika, gdzie na ścianach już dało się zauważyc plakaty 30STM, FC Barcelony i One Direction. Podeszłam do szafki nocnej i zabrałam leżący tam telefon komórkowy. 
Jeszcze dobrze nie zdążyłam wpisac numery, a usłyszałam jak do pokoju ktoś wchodzi. Po odwróceniu się w stronę osobnika zauważyłam, że jest nim Harry.
- No nareszcie  - chłopak mruknął pod nosem i ruszył w moim kierunku z ponownym zamiarem pocałowania mnie.
Wściekła schowałam telefon do kieszeni i popatrzyłam zła na Styles'a.
- Co ty ode mnie chcesz człowieku ?! To że dzisiaj spędzamy razem dzień czy coś w tym stylu, to nie oznacza że będziesz chciał mnie całowac w każdej chwili, kiedy zostaniemy sami ! -krzyknęłam oburzona i zobaczyłam jak Gabrysia stoi w drzwiach.
Ominęłam zszokowanego chłopaka jak i przyjaciólkę po czym zbiegłam na dół do salonu, gdzie siedziała reszta chłopaków z 1D.
Kiedy wkroczyłam do salonu zdążyłam usłyszec jedynie imię przyjaciółki wypowiadane przez Horan'a, a potem wszystkie głosy umilkły.
- Czy Harry zawsze się tak zachowuje ? - zapytałam naburmuszona siadając obok Zayn'a.
-Ale że jak ? -spytał siedzący obok Zayn 
-Spędziłam z nim cały dzisiejszy dzień,ledwo się poznaliśmy a on próbuje mnie cały czas pocałować . 
- Wiesz sądze,że na prawdę mu się spodobałaś on nigdy nie jest nigdy nachalny w stosunku do dziewczyn,ale jeśli mu się strasznie spodobasz,nie umie zapanować nad sobą,nie umie ci powiedzieć tego co czuje i tak właśnie robi . - powiedział Louis uśmiechając się do mnie .
- Na gadałaś mu nie ? - powiedział Nialler.
- No niestety - powiedziałam opuszczając głowe na dół .
- Nie smuć się będzie dobrze - Zayn poklepał mnie po ramieniu - wiesz może ,powinnaś go przeprosić za to ,w sumie nie wiedziałaś że taki jest gdy się stresuje . 
Przyznałam rację Zayn'owi i ruszyłam w strone kuchni .
- Ej ,ale przecież on jest na górze - powiedział Liam .
-No tak ,ale musze iść do kuchni - odparłam .
- No właśnie ona musi iść do kuchni bo na mnie czeka to jedzienie ! - dopowiedział Horan,a ja z uśmiechem na twarzy ruszyłam do kuchni,kończąc danie .
Po skończeniu byciu,kucharką ruszyłam do głodnego Horana,Payna,Tomlinsona oraz Malika . 
- W końcu ! - powiedział Irlandczyk .
- Nie obrazicie się jeśli zostawie was na moment samych ?. - spytałam .
- No co ty !. Idź i to załatw ! - powiedział Liam.
Wchodząc po schodach na kolejne piętro zauważyłam ,że w łazience świeci się światło,oraz także w moim pokoju,nie wiedząc czemu ,szybkim krokiem ruszyłam ku jego stronie .
Zauważyłam w nim siedzącego loczka który , wpatrywał się w moje zdjęcia które wisiały na ścianie .
- Hej, co tutaj robisz ? -powiedziałam łagodnym głosem podchodząc do chłopaka 
- Wybacz,już wychodze. - odparł smutnym głosem
- Zaczekaj , nie wychodź . - po chwili dodałam - mogłabym z tobą porozmawiać ?
- No dobrze,o czym ? 
Usiedliśmy na łóżku , i dokładnie wszystko zaczęłam mu opowiadać . 
- Wiesz,trochę nie dziwie się że tak zareagowałaś . 



- Wiesz, nie jestem jakoś specjalnie przyzwyczajona, że chłopak, którego znam niecałe dwa dni już chce mnie całowac - próbowałam zażartowac śmiesznie wymachując rękoma i robiąc śmieszne miny, co chyba udało mi się, ponieważ Harry zaczął się śmiac.
- Więc, wiesz. Teraz trochę to przemyślałam, i myślę, że jak poznamy się lepiej czy coś to możesz liczyc na pocałunek - puściłam oczko chłopakowi.
- Na prawdę ? Czyli że co? Mam jakieś szanse u ciebie ? 
- Jasne, loczuś - poczochrałam mu włosy.
- Okey. To trzymam Cię za słowo.
Wyszliśmy z pokoju idąc za ręce ,uśmiechnięci od ucha do ucha , co chwila spoglądaliśmy w swoją stronę . Nikt , nie wiedział o co nam chodzi,ale na szczęście tylko my mogliśmy wiedzieć .
Po miło spędzonym  dniu nadeszła pora na pożegnanie.

~ Kilka miesięcy później ~ 

Mam wspaniałe kontakty z One Direction,gdy tylko mogę jadę w raz z nimi na trase koncertową. 
Gabrysia, została bliską osobą Pana Nialla Horana , a ja wraz z Harrym po wielu próbach bycia ze sobą , zostaliśmy przyjaciółmi. Może i zachowujemy się jak na prawe przystało ,ale niestety nią nie jesteśmy , jego ciągłe wyjazdy ,a moje sesje nie pozwalają na częste spotykania się . Mamy w planach aby do nas się przeprowadził,ale jak narazie tylko czas pokaże jak będzie dalej . 



KONIEC .

__


Hahaha..taki tam imagin dopiero po kilku tygodniach (chyba) odkąd pozmieniałam na blogu haha : D . 








niedziela, 9 grudnia 2012

imagin/harry CZ1

- Gabrysiaaaaaaaaaaaa ! - wrzasnęłam gdy ,sie przebudziłam .
- Co jest ? - spytała wbiegając do pokoju .
- Mówiłam ci że masz nie wpuszczać psa na łóżka,kanapy i fotele . 

- No tak ii co .. ? - pytała nie wiedząc .
- I to że pies własnie sobie lezy na fotelu nie widzisz ? - spytałam wściekła.
- Och no faktycznie,zapomniałam wybacz. 
 - Nie no spoko, tylko nie zapominaj bo sie nauczy wchodzić na łóżka i wogl.
Dziewczyna wyszła z mojego pokoju,a ja gdy wyszłam z łóżka ruszyłam do łazienki , aby skorzystać z porannej toalety . 
Gabrysia, jest moją przyjaciółką mieszkamy w Londynie od 18 roku życia razem ,moi rodzice tutaj również mieszkaja ale w innej dzielnicy.
Wychodząc z łazienki zeszłam na dół do kuchni gdzie siedziała moja przyjaciółka.
-Wychodze idziesz zemna ? .-spytałam
-A gdzie chcesz iść? 
- Miałam plan iść na małe zakupy przydałyby mi się jakieś nowe ciuchy . 
- Wiesz jakoś mi się nie chce , a możesz iść sama ? - zapytała
-Jasne,kupić ci coś ? -spytałam uśmiechajac sie do niej
- Hmm..mozesz kupić cos do jedzenia ser żółty się kończy,marchewki i co tam będziesz chciała . Jedziesz autem prawda ?
- Tak,tak . A co ? 
- To dobrze,słuchaj to jak będziesz już robiła takie duże zakupy to przydałoby się dokupić jakieś bombki oraz światełka do tej choinki . - powiedziała Gabrysia
-Dobra,dobra . Czekaj bo nie wyrabiam . Napisz mi to na kartce ja to kupie ,bo zdążę zapomnieć - poszłam na przedpokój aby się ubrać ,a Gabrysia szykowała dla mnie kartkę z zakupami .
- Masz - podała mi karteczkę - tylko nie zapomnij !
- no , no nie zapomne - powiedziałam  i wyszłam z domu .
Otworzyłam garaż abym mogła wyjechać samochodem na zewnątrz . Gdy odjechałam już i jechałam przez centrum Londynu rozglądałam się, ponieważ za niedługo świeta wszystkie sklepy , ludzie niosą przepiękny klimat świąteczny .
Gdy już byłam w centrum handlowym zakupiłam potrzebne rzeczy,które przyjaciółka mi zapisała postanowiłam ruszyć za czymś dla mnie - szukałam jakiś ładnych ale nie drogich perfum gdy nagle jakiś chłopak do mnie zaczął mówić .
- Te są lepsze od tych - powiedział chłopak z kręconymi włosami .
- Ehhm .. dzięki,ale jakoś sądze że te drugie będą lepsze. -odparłam
- Nie sądze...
- Chcesz się kłócić ze mną ? .- wybuchłam śmiechem 
- Twój wybór ,ale wiesz znam się mniej więcej na zapachach .
- Taa..jasne ..
Nagle do niego podeszły tłumy nastolatek które prosiły o autografy , gdzie on powiedział że niestety nie chce robić sobie z nimi zdjęć iż nie ma czasu i że je strasznie przeprasza , w tedy gdy to mówił zdążyłam się zorientować  kim jest .
- Przepraszam cię za to . - powiedział i dodał - to które wkońcu wybrałaś ? 
- Yy.. przepraszam że spytam ,ale czemu zainteresował cię wybór moich perfum ? .
- Sam nie wiem,ponieważ zauważyłem że jesteś tutaj inna i moja siostra również kupuje sobie takie perfumy 
Uśmiechnęłam się tylko do chłopaka ,po czym wsadziłam flakonik perfum do koszyczka .
Ten odwzajemnił to uśmiechem .
-Może dałabyś się zaprosić na kawę ?- spytał - Tak wogóle to jestem Harry , ale to pewnie już wiesz .
Ja zaczęłam lekko się śmiać i powiedziełam -Miło mi jestem Michalina ale tego z pewnością nie wiesz .
Chłopak również zaczął się śmiać .
-I co masz może ochotę na mała kawę ? - spytał z uśmiechem na twarzy .
-Okej ,okej mogę iść. - ruszyliśmy do kasy zapłaciłam za perfumy, i ruszyliśmy do kawiarni 
Cały czas czułam czyiś wzrok na sobie,jakby ktoś nas obserwował , w sumie nie powinnam się dziwić skoro idę własnie z gwiazdą do kawiarni .
Gdy doszliśmy , wybraliśmy stolik i do niego zasieliśmy .
-Opowiedz mi coś o sobie . - powiedział
-Ja ? To raczej ty mi powiedz,czemu do mnie podszedłeś i czemu akurat do mnie .
-No mówiłem ci zauważyłem to z daleka 
- Ale co niby ? 
- Mieszkasz tutaj ? - spytał .
-Tak . - odpowiedziałam.
- Kurde,ale masz inny nawet akcent .
-To może dlatego że jestem Polką .
- Co ? Jesteś z Polski ? - spytał zdziwiony .
-To aż takie szokujące ?
-Nie ,nie ale jesteś bardzo ładna i po tobie to widać . 
Naglę zaczął dzwonić mi telefon,lecz wcisnęłam czerwoną słuchawkę .
-Czemu nie odbierzesz ?-zapytał Harry .
- Pewnie nic pilnego -powiedziałam z uśmiechem chodź znów zaczął dzwonić.
-Może odbierz. 
Wkoncu wkurzona odebrałam telefon
-Słucham ?!! - krzyknęłam po Polsku 
-Miśka !! - powiedziała Gabi
-Czego ?
- Jesteś w internecie ! Gdy ty kurde jesteś ?! - powiedziała zachwycona przyjaciółka.
-No gdzie ja jestem w kawiarni ,a co ?
- Z kim ?! - spytała
- Z kolegą .. Boże no mow do rzeczy ! - krzyknęłam
- Jesli to Harry Styles , to widziała cię cały kraj - powiedziała podekscytowana Gabrysia - o boże,oboże ty znasz Hareego ! Spytaj czy ma numer do Nialla ! 
- Gabryśka zamknij się za godzinę będę w domu .
Rozłaczyłam się 
-Przepraszam przyjaciółka .- Powiedziałam do chłopaka
-Co chciała jeśli moge wiedzieć ? -spytał loczek
-Chciała powiedzieć że własnie krążą zdjecia po całym internecie nasze
-Przepraszam-powiedział posmutniały 
-Nic się nie stało,ale wiesz muszę niestety już iść . Miło mi się z tobą rozmawiało .
Zaczęłam wstawać z krzesła gdy Harry powiedział.
-Poczekaj mogę cię odwieść .? 
- Wiesz nie ma potrzeby mam swój samochód.
-To może cie odprowadzę kawałek .
-Okej - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego ,a on do mnie 
Nie powiem,że nie ale jego dołeczki doprowadzały mnie do zawału serca 
Przez krótką droge cały czas rozmawialiśmy oraz wymieniliśmy się numerami ,Hazza powiedział że zadzwoni do mnie abyśmy się spotkali kolejny raz ,ale bez żadnych fanek 
Gdy dojechałam do domu ,oczywiście Gabrysia w progu drzwi mnie przywitała i zaczęła o wszystko wypytywać gdzie najpierw kazałam jej ,aby pomogła mi z zakupami a potem jej wszystko opowiem.
Po zakończeniu wypakowania zakupów,zasiadłyśmy na kanapie przed telewizorem i zaczęlam jej wszystko opowiadać.
Około 20.00 poszłam się wykąpać , po długiej kąpieli postanowiłam zasięgnął po laptopa aby sprawdzić co się dzieję na świecie . Przeglądając strony internetowe,zauwazyłam swoje zdjęcia oraz plotki na mój temat ,wiec prędko weszlam na mojego twittera,gdzie zauważyłam że moje followersy wzrosły do góry,nie obeszło bez obelg na mój temat- ludzie jedno spotkanie a wy już piszecie coś na mój temat ?! 
Gdy wyłączyłam laptopa ,położyłam się wygodnie na łóżku i próbowałam usnąć gdy naglę na półce zaczął wibrować mój telefon 
Na ekraniku pokazywało mi że mam 1 nową wiadomość , odczytałam ją i pisało : ' Cześć ,mam nadzieję że nie śpisz , mogę zadzwonić ? Harry . ''  , prędko odpisałam ' Hej , jasne dzwoń '' . odrazu po wysłaniu wiadomości , na moim ekranie pokazał się numer Hazzy .
-Cześć . - powiedział zachrypniętym głosem . 
- Hej .- odpowiedziałam.
-Masz czas się spotkać ? - spytał oraz dodał - no oczywiscie jutro .
- Jasne,tylko wiesz obawiam się że znów wyjdą jakieś zdjęcia.
- To może ja do ciebie przyjdę ? - zaproponował .
-Już mi to lepiej brzmi - podałam chłopakowi adres pod który ma kolejnego dnia przyjechać .

~~ kolejnego dnia.
Ucieszona że znów się spotkam z loczkiem , rano jak nigdy strasznie wcześnie wstałam i zaczęłam sprzątać,wyszłam na spacer z psem,przygotowałam obiad oraz zaczęłam czekać na chłopaka. 
Gabrysia,jak to Gabrysia zaczęła się cieszyć jak głupia nastolatka ,że pozna chociaż jednego członka z One Direction 
Naglę zaczął ktoś pukać do drzwi  .

___

DOBRA TO JEST CZ1 .
Drugą napiszę jak skończę przerabiać bloga :)



piątek, 2 listopada 2012

...

Hello ! : ) 


 i

again 
   
 tumblr 

FOLLOW ME ! : 





Co tam ?  . Nudy jak nie wiem , chce już święta ! .
Dziś wyszedł teledysk do Little Things <3. 
Moze za niedługo jakiś imagin : )






niedziela, 28 października 2012

Niall/Imagin CZ.2

Niestety chłopcy mieli rację. Na moim lewym policzku była odbita czerwona ręka a pod okiem robiła się śliwa. Przeklnąłem cicho pod nosem i z powrotem wróciłem do kuchni, gdzie siedzieli moi przyjaciele.

- No to opowiadaj nam skąd znasz się z tą niezłą dupą - powiedział Harry i posłał mi oczko.
- Jaką dupą, Harry. Pamiętacie jak wam na początku naszej znajomości opowiadałem, że w Mullingar w domu obok mieszkała pewna Ellie, w której się kochałem, lecz nie powiedziałem jej tego ?
- Noo, chodzi Ci o tą dziewczynę, co wiecznie chodziła w rurkach, bluzach i trampkach ? - zapytał Zayn i spojrzał na mnie spod swych czarnych brwi.
- Tak, o nią ni chodzi. Ta dziewczyna  z klubu, to właśnie ta Ellie - wydusiłem w końcu i spojrzałem na zaskoczonych chłopaków.
- Ta dziewczyna, która w twoich opowieściach była skrytą, zawsze uśmiechniętą dziewczyną, teraz jest taką dupą ?! - zapytał zaskoczony Harry.
- Ona ma imię dobra?! Ona nie jest dobrą dupą, ona ma na imię Ellie - powiedziałem zbulwersowany.
- Spokojnie, spokojnie. - oznajmił Harry.
W tym czasie do kuchni wszedł uśmiechnięty Greg.
- O już nie śpicie ? O mój Boże, Niall co Ci się stało ? - zapytał przerażony jak tylko mnie zobaczył.
- Spotkaliśmy się wczoraj w klubie z niejaką Elle - odpowiedział za mnie Liam.
- Nialler nie mów mi, że ta Ellie zrobiła Ci coś takiego .... chociaż, w sumie to jej się nie dziwię.
- Co chcesz przez to powiedziec ? - zapytałem zdezorientowany.
- Jak to co ? Przyjaźniliście się od małego, byliście nierozłączni, a ty dwa lata temu od tak wyjechałeś i już nie wróciłeś. Parę miesięcy po tym Ellie wróciła "do świata żywych" ale w tedy zapoznała się z Marcus'em. Tak Niall z tym Marcusem z którym nie cierpieliście się od pierwszej klasy. To on ją tak zmienił, zaczęła bardziej wyzywająco się ubierac, imprezowac. Zmieniła się Niall i to głownie przez to, że wyjechałeś . - mój starszy brat spojrzał na mnie smutny po czym ze szklanką wody poszedł do swojego pokoju, a ja nie wiedziałem co powiedziec. Dopiero po chwili, kiedy zdołałem opamiętac się zeskoczyłem z krzesła i pobiegłem do swojego pokoju, gdzie założyłem rurki, jakiś T-Shirt i buty, włosy nieco przeczesałem i nie patrząc na chłopaków wybiegłęm z domu i przeskoczyłem bramę tak jak codziennie robiłem to przed wyjazdem do X-Factor. Po niecałej minucie stałem pod drzwiami domu Ellie i zastanawiałem się czy zapukac. Na moje nieszczęście, ktoś z wewnątrz ułatwił mi to, ponieważ drzwi same otworzyły się, a w nich stanęła wysoka, szczupła dziewczyna.
- Yyy.. yy - zdążyłem wydukać.  Była ona tak piękna jak te dwa lata temu , gdy jeszcze była moją przyjaciółką . Właśnie była,ale już nie jest .
- Co ty tu robisz ?- spytała mnie .
- Chciałem porozmawiac .  A tak wogóle ,skąd wiedziałaś że zapukam . ? . - spytałem ciekawy .
- Widziałam cię przez okno ,jak przeskakiwałeś . - odpowiedziała z lekkim uśmiechem ale zaraz go schowała pod złą maskę .  - czego chcesz ?! . Nie mamy oczym rozmawiać ! - zaczęła krzyczeć .
- Właśnie że mamy ! Muszę ci coś wytłumaczyć .
-Niall ! . Wytłumaczyłeś mi to już równe dwa lata temu,gdy ty łaskawie mnie olałeś bez słowa - po tych słowach w jej oczach napłynęły łzy , ja poczułem silę drganie w moim cielę i szybkim ruchem przytuliłem ją do siebie ,poczułem jak się wtula we mnie ,jak płacze prze ze mnie tak właśnie prze ze mnie , jestem cholernym frajerem który nigdy wcześniej nie powiedział jej o tym że ją tak bardzo kocham . Poczułem ,że własnie ta chwila , to ta chwila w której muszę jej to powiedzieć.
- Ellie muszę ci powiedzieć że .. - zacząłem jej szeptacz do ucha a ta odsunęła się szybko ode mnie .
- No mów ! Mów w końcu czego chcesz i znikaj stąd ! .

- Czemu taka jesteś? Nie poznaję Cię Ellie. Dwa lata temu, ja chciałem spędzic marzenia przecież wiesz, że śpiewanie było i jest dla mnie całym  życiem. Niestety nie wiedziałem, że zajdę ytak daleko, chciałem kilka razy dziennie do ciebie zadzwonic, porozmawiac, ale najzywczajniej nie miałem czasu. Każdy z chłopaków, może Ci potwierdzic, że nie było chwili, kiedy bym o Tobie nie mówił. Ellie ja od paru lat jestem w Tobie szaleńczo zakochany, szaleję na Twoim punkcie. Przepraszma... Przepraszam za to, że bez słowa wyjechałem, po prostu nie wiedziałem jak się pożegnac. Przemyśl to wszystko i wiedz, że mieszkam w domu obok. Kocham Cię Ellie - Powiedziałem spokojnie i ostatni raz spojrzałem w oczy dziewczyny, które w tym momencie były zaszklone, po czym ruszyłem tym razem normalną drogą w stronę swojego domu. 
Okazało się, że przez cały ten czas w oknie mojego domu stali moi przyjaciele, którzy z zaciekawieniem patrzyli co się dzieje. Kiedy wszedłem do domu cała czwórka rzuciła się w moim kierunku
- i co powiedziałeś jej to ? - zapytał zdenerwowany lekko loczek.
- Tak. Powiedziałem jej wszystko lecz nie wiem czy to coś da - powiedziałem wyczerpany i poszedłem w stronę swojego pokoju.

PERSPEKTYWA ELLIE

Kiedy Niall odszedł z pod mojego domu nie wiedziałam co mam robic. To co powiedział blonydn wstrząsnęło mną. W końcu pierwszy raz spotkałam się z  tym, że chłopak który podobał mi się od pary dobrych lat teraz stał pod moim domem i wyznawał mi miłośc. Do tego jego czerwony policzek i siniak pod okiem. To twoja sprawka idiotko - mówił cichy głosik w głowie. 
Szybko wbiegłam do swojego pokoju i z samego końca szafy wyciągnęłam stary szary sweter, rurki, szpilki. Włosy spięłam w wysokieko kucyka i zmyłam cały makijaż. Do całego kompletu dodałam jeszcze biały komin i popryskałam się swoimi sodkimi perfumami. Po przyszykowaniu się zeszłam na dół  do kuchni, gdzie siedzieli moi rodzice.
- E..E..Eliie wyglądasz tak ... normalnie. - powiedział zszokowany ojciec, a matka jedynie pokiwała głową.
- Dziękuję, stęstkniłam się za znoszonymi starymi rurkami - powiedziałam uśmiechnięta, napiłam się soku marchewkowego i wyszłam z domu kierując się w stronę domu państwa Horan. Zapukałam pewnie w drzwi, gdzie po chwili otworzył mi zdziwiony Zayn, który obejrzał mnie od góry do dołu.
- Hej, jest może Niall ? - zapytałam nieco speszona.
- Jeżeli znowu chcesz go uderzyc to go nie ma - odpwoiedział nieco zdenerwowany.
- Słuchaj no ... - chciałam coś powiedziec, lecz przerwał mi Liam.
- Nie słuchaj go, jest po prostu wściekły. Niall jest w swoim pokoju - chłopak przepuścił mnie w drzwiach.
- Dzięki - zwróciłam się w stronę chłopaka i mijając resztę przeskakiwałam co dwa schodki.
Po chwili stałam przed drzwiami do pokoju przyjaciela.  Nie pukając weszłam do jego czterech ścian, widok który tam zobaczyłam mnie zszokował. Na ścianach dalej wisiało dużo zdjęc moich wraz z Niall'em, do tego platynowe płyty i prezenty od fanów. Sam zainteresowany leżał tyłem do drzwi ze słuchawkami w uszach. Podeszłam do niego i lekko poszarpałam za ramię, na co wystraszony otworzył oczy i spojrzał na mnie.
- Niall możemy porozmaiwac? - zapytałam cicho.
- Emm, no.
Usiadłam obok błękitnookiego i pogłaskałam go po czerwonym policzku. Nie wiedziałam od czego zacząc, przed przyjściem tutaj miałam przygotowaną przemowę lecz teraz nie wiedziałam od czego zacząc. Wstałam z łóżka o podeszłam do okna.
- Od czwartej klasy podstawówki czułam do ciebie coś więcej niż przyjaźni. Zawsze kiedy się spotykaliśmy i spędzaliśmy razem czas czułam motylki w brzuchu, nie mówiłam Ci tego, bo najzwyczajniej bałam się Twojej reakcji. Potem chodziłeś z Emmą, a ja ze smutkiem w oczach patrzyłam na was z boku, a tak na prawdę wieczorami płakałam do poduszki, że to ja nie mogę byc tą dziewczyną. Kiedy dowiedziałam się, że wyjechałeś nie wiedziałam czy śmiac się czy płakac. Z jednej strony cieszyłam się, że będziesz spełniac marzenia, ale smutek ból i żal były większe. Zamknęłam się w sobie, w ruch poszły żyletki. Dopiero po czterech miesiącach, kiedy rodzice dali mi ultimatum, że albo żyję dalej albo wyjeżdżam do ciotki do Barcelony. Obiecałam im, że będzie dobrze... wtedy zaprzyjaźniłam się z Marcusem, który wprowadził mnie w świat imprezowiczów, palaczów, a mi podobało się to. Wczoraj kiedy zobaczyłam cię po roku wszystko wróciło. Przepraszam Niall za to, że Cię uderzyłam - rozpłakałam się. Pokazałam swoją słabośc. 
Chłopak wstał z łóżka podszedł do mnie i przytulił mnie.

Wtuliłam się w bark chłopaka , teraz wiedziałam że dobrze zrobiłam o tym mu mówiąc. 
- Tak bardzo mi cię brakowało - wyszeptałam . 
- Mi ciebie bardziej . Ellie tak bardzo cię kocham że nawet nie wyobrażasz sobie tego jak cały czas mówiłem o tobie chłopakom , poprostu oni niekiedy już mnie nie słuchali . Ale ja wciąż chciałem cię widzieć i czuć twoja bliskość ale nie mogłem , nie mogłem - powiedział cicho . 
Oderwałam się od niego zaczęłam wycierać łzy,spływające mi po policzkach .
-A co z Marcusem ?-spytał blondyn . 
- Nic .
- Jak to nic ?. Przecież z nim jesteś .
- Muszę to skończyć . Ja go nawet nie kocham,jestem z nim aby poprostu kogoś mieć ,on był takim moim odciągnięciem od ciebie - odpowiedziałam .
Usiedliśmy na łóżku Nialler cały czas wpatrywał się wemnie , wyciągnęłam telefon z kieszeni i wybrałam numer do Marcusa . 
Po trzech sygnałach usłyszałam jego głos :
- Halloo ? . Czego ?! .- krzyknął . 
- Widzę że humoru nie masz.  
- Po co dzwonisz?  - spytał zły . 
- Chciałam ci powiedziec, że to koniec.

- A co znalazłaś sobie nowego, czy po prostu pogodziłaś się z tym gwiazdorkiem za cztery grosze ?
- Marcus nie mów tak o nim. Nie kocham Cię to Ci powinno wystarczyc, a teraz odwal się ode mnie raz na zawsze.
- Jeszcze tego pożałujesz dziwko - powiedział wściekły i rozłączył się, ja natomiast odłożyłam telefon i przytuliłam się w irlandczyka.
- I co powiedział ? - zapytał po chwili.
- ze jeszcze tego pożałuję, pff ale co on mi może zrobic...
- Czyli, że co. Zostaniesz moją dziewczyną ? - chłopak zapytał się mnie przerywając ciszę.
- Na prawdę chcesz ze mną byc ? - zapytałam zaskoczona patrząc w oczy Niall'a.
- Oczywiście, kocham Cię i chcę miec cię przy sobie - odpowiedział poważnie. 
- Dobrze, zostanę Twoją dziewczyną Niall.
- Na prawdę ?!
- Tak głuptasie, kocham Cię - powiedziałam uśmiechnięta i pocałowałam go w czerwony policzek.
- Ej, liczyłem na coś więcej.
- Nie ma tak dobrze. A teraz chodź na dół, bo chcę przeprosic chłopaków za moje wczorajsze zachowanie.

Przeprosiłam każdego z osobna , oczywiście kazdy nam pogratulował tego że jesteśmy razem. Sama poszłam z Niallem do moich rodziców powiedzieć im o tym , bardzo się ucieszyli ponieważ to mama zawsze mnie wspierała ii mówiła co robić aby powiedzieć Niallowi co do niego czuję . 

Dwa miesiące później . 

Między mną , a Niallem nic się nie zmieniło mieszkamy właśnie razem w Londynie ,ponieważ tak było dla nas lepiej a ja właśnie zaczynam studia . 
Ten palant Marcus próbował wiele  sztuczek abym do niego wróciła, ale ja nie chciałam również próbował okłamywac moich przyjaciół jak ii wszystkich sąsiadów mówił każdemu że ''jestem puszczalska '' ale oczywiście nikt , mu nie wierzył iż każdy wiedział jaki on jest . 




No to jednak tylko 2 części .
Miłego czytania <3.







Niall/imagin CZ.1


Niall tak jak ty mieszłak w Mullingar od urodzenia. Wasze rodzicielki były najlepszymi przyjaciółkami od małego i tak stało się z wami. Byliście nierozłączni, można by rzec, że byliście przykładem prawdziwej przyjaźni między dziewczyną, a chłopakiem. Niestety w końcu któreś z was musiało się zakochac, i w tym przypadku padło na Ciebie. Nie powiedziałaś tego przyjacielowi, trzymałaś to dla siebie.
Od jakiegoś czasu przeklinasz w myślach 2010 rok. Dlaczego ? To bardzo proste. Otóż w tym roku twój najlepszy, jedyny przyjaciel pojechał na casting do X-Factor, gdzie połączyli go do czwórki chłopaków i stworzyli zespół One Direction .
Od tamtego czasu widziałaś się z nim tylko dwa lub cztery razy. Zmienił się, do Mullingar przyjeżdżał jedynie kilka razy w roku, gdzie i tak nie wpadał do domu obok, aby przywitac się z Tobą.
Ty też się zmieniłaś. Poznałaś Marcus'a, który przyczynił się do twojej diametralnej zmiany. Z grzecznej dziewczyny w trampkach, rurkach i bluzie bez makijażu stałaś się pyskatą dziewczyną, która ani jednego dnia nie wytrzyma bez nałożenia makijażu.  Zaczęłaś imprezowac co tydzień, palic i ubierac się bardzo wyzywająco. 
Twoi rodzice z bólem w oczach przyglądali się z boku jak się zmieniasz, niestety nic nie mogli z tym zrobic. Byłaś już pełnoletnia i mogłaś robic co chcesz.

Pewnego wieczoru postanowiłam się rozerwać,wyjść na jakąś impreze z przyjaciółmi . Wchodząc do pierwszego lepszego clubu wiedziałam,że tą noc zaliczę do tych najlepszych . 
kilka godzin później : . 
była już prawie 1.00 w nocy , a ja już lekko byłam w wstawiona jak i reszta moich znajomych , ale świetnie się bawiliśmy . 
Naglę podszedł do mnie , jakiś chłopak z kręconymi włosami . 
- Hej , jak ci na imię ? - zaczął jako pierwszy ii porwał mnie do tańca . 
- .Ellie - odpowiedziałam głośniej aby mógł mnie usłyszeć . 
- Jakie piękne imię , może zechciałabyś mi potowarzyszyć tej pięknej nocy ? .
- Jasne - odpowiedziałam uśmiechając się ii dodałam - a jak tobie na imię. 
- Harry . 
Tańczyliśmy strasznie długo ,aż zaproponował mi drinka i poznanie się z jego znajomymi . 
Podeszłam do grupki chłopaków ,którzy pili właśnie wódkę ii szukali w tłumie jakieś ''dobrej dupy '' 
- No siema chłopaki - powiedział mój towarzysz . 
- Ooo stary widzę że już wyrwałeś jakąś panienkę - powiedział chłopak który miał paski na sobie - A tak w ogóle to jestem Louis , miło mi cię poznać - pocałował moją dłoń  i usiadł na miejscu . 
- Dobra dość juz tego . - powiedział loczek - Ta reszta to Zayn,Niall,Liam no ii Louis .

Kiedy usłyszałam imię Niall nie wiedziałam czy śmiac się czy płakac. Spojrzałam na Horan'a i od razu w mojej głowie pojawiły się przebłyski starych czasów.
- Wiesz co Harry, nie będę wam przeszkadzac idę do znajomych. Miło było was poznac - powiedziałam głosem bez uczuc i nie patrząc na piątkę chłopaków ruszyłam w stronę stolika, gdzie siedzieli "moi" przyjaciele.
Przez cały ten czas czułam na sobie wzrok blondyna, lecz nie odwróciłam się, ponieważ wiedziałby że dalej go pamiętam, a nie chciałam tego.
Przez ten krótki czas do naszego stolika doszedł Marcus z kumplami, więc wiedząc, że jestem obserwowana przez byłego przyjaciela podeszłam do chłopaka i obdarowałam go namiętnym pocałunkiem.
Po pocałunku wypiłam trochę czystej i łapiąc za rękę Carlę ruszyłyśmy na parkiet i zaczęłyśmy się dobrze bawic.
Niestety po niecałej godzinie podszedł do mnie blondyn. Błękitnooki złapał mnie za rękę i zaczął ciągnąc mnie w stronę ubikacji. Ciągle używał tych samych perfum, po chwili jednak opamiętałam się i wyrwałam swoją rękę z uścisku.
- Horan, co ty sobie wyobrażasz ? - próbowałam przekrzyczec głośną muzykę, lecz chyba na marne.
- Chcę z Tobą porozmawiac, w końcu nie rozmawialiśmy przez dwa lata - odpowiedział spokojnie.
- O nie, nie zgadzam się. To ty się ode mnie odsunąłeś i mnie olałeś... Teraz  nie mamy ze sobą nic wspólnego!
- Owszem mamy - krzyknął zdenerwowany i znowu złapał  mnie za rękę. Tym razem wyprowadziło mnie to z równowagi. Wyszarpnęłam rękę z jego uścisku i z całej siły strzeliłam mu z liścia w twarz. 
- Nie dotykaj mnie więcej Horan. Nie chcę miec z Tobą nic wspólnego ! - krzyknęłam wściekła i odwróciłam się do tyłu, gdzie napotkałam się ze wzrokiem jego przyjaciół z zespołu oraz zobaczyłam wściekłego Marcus'a, który zmierzał w moją stronę.
- Koleś czy nie rozumiesz czegoś w słowie nie mamy nic do obgadania ?Jak nie to pomogę Ci przypomiec! - krzyknął i ruszył w stronę Niall'a, lecz zatrzymałam go.
- Nie Marcus. Zostaw go i chodźmy stąd. -  złapałam go za rękę i ostatni raz spoglądając na blondyna ruszyłam z chłopakiem w stronę wyjścia.

Marku's próbował zemną rozmawiać w samochodzie , lecz ja nie miałam zamiaru byłam zbyt wściekła ,aby z kimś rozmawiać . 
Gdy taksówkasz podwiózł mnie pod sam dom kazałam mu zaczekać . 
- Wiesz wolałabym abyś nie zostawał dziś u mnie .- powiedziałam wysiadając z taksówki do Marcusa . 
- Czemu ?- spytał zdziwiony ,wkońcu tak długo byliśmy ze sobą i zawsze u mnie spał . 
- Jedź do siebie ja zapłace za taksówe.  Ty poprostu jedź o nic innego nie pytaj - powiedziałam zamykając drzwi od samochodu i ruszyłam w strone domu . 
Gdy weszłam do środka , zaczęłam czuć ból znów to powracało ale wiedziałam że nie moge nic z tym zrobić , zaczęłam płakać .. 

PERSPEKTYWA NIALLA .

Gdy ona odemnie odeszła nie mogłem w to uwierzyć że mogła tak po prostu  zareagować , nawet nie wiem co mam teraz zrobić . Chciałem jej wszystko wytłumaczyć ii powiedzieć że wciąż ją kocham . 
Postanowiłam wrócić do domu ii się przespać , a rano jak będę trzeźwy spróbuje się z nią kolejny raz zobaczyć . 
Rano po przebudzeniu zszedłem do chłopaków na dół , gdy siedzieli w kuchni przy stole naglę zrobiła się cisza. 
- Ooo stary ! - powiedział Zayn .
- Ty sie widziałeś w lustrze dziś ? - spytał Liam . 
- Nie , a co jest ?- spytałem .
- Jak to co ? . Nie boli cie nic ? . - spytał Hazza . 
- No nie , ale co jest noo ?! . - wykrzyczałem . 
- Ty masz śliwe pod okiem ! . - powiedział Lou śmiejąc sie . 
- No to ładnie cii ta lasia przywaliła - powiedział Zayn zachwycony . 
Szybko poszedłem sprawdzić to do łazienki 



druga część za chwilkę xx . 


Niall  <3.






....


Za chwilkę będę dodawać kilku częściowego imagina . 
Mam nadzieję że się spodoba . 

Strasznie dawno, mnie tutaj nie było ; / . Ale nadrobie to jeszcze ,mam nadzieję : ( : * 
Jaram się Halloween nie wiem jak wy <3. 




Hahahha Paul i Zayn <3.



JOSH <3.


środa, 10 października 2012

imagin / liam .

Pewnego dnia , wyjechałam na służbowy wyjazd z pracy na tydzień , ale niestety gdy dojechaliśmy na miejsce nikt nas nie powiadomił że wyjazd był odwołany iż hotel był w naprawie i tego samego dnia musieliśmy wracać do domu . 
Mieszkam z przyjaciółką więc , gdy podjechałam swoim czerwonym Mustangiem pod dom , zdziwiło mnie to że w środku nocy świeci się światło w salonie .Gdy wysiadłam z auta , postanowiłam że odrazu zabiorę ze sobą wszystkie swoja bagaże , więc otworzyłam bagażnik i je zabrałam , gdy zamknęłam samochód ruszyłam w strone domu, gdy weszłam na wnętrza domu rozległy się głośne śmiechy , a na przedpokoju stał jakiś chłopak który był mi nie znany .
- Yy .. cześć - wybąknęłam - mogłabym się dowiedzieć co tutaj się dzieje ?
- Miło mi jestem Liam . - chłopak podał mi rękę .
- Co ty tutaj robisz ?
- Twoja przyjaciółka nas zaprosiła , ty pewnie jesteś  Caroline ?.- spytał grzecznym tonem .
- Tak . A mogłabym się dowiedzieć gdzie jest Tayna ?.
- Jest w salonie z resztą .
- Z resztą ?! -podniosłam głos - to jest was więcej tutaj .
Chłopak pokiwał głową że tak , wkurzona szybko weszłam do salonu gdzie siedziała grupka osób .
- Caroooolinaaaaaaa !  - wrzasnęła moja przyjaciółka 

Popatrzyłam na nią zła i nie zwracając na czwórkę roześmianych chłopaków wysyczałam:
- Co. Tu. Się. Dzieje. - zaakcentowałam każde słowo, a w salonie zrobiło się cicho.
- Misiaczku ja Ci wszystko wytłumaczę - powiedziała już nieco pijana przyjaciółka.
- Ty mi lepiej nic nie mów, bawcie się dobrze i nie zwracajcie na mnie uwagi - powiedziałam wściekła i nie zwracając na nikogo uwagi złapałam za swoje walizki i zaczęłam wchodzic z nimi na górę.
- Daj pomogę Ci - Liam podszedł do mnie i wyrwał jedną z walizek.
- Emm. Dzięki - powiedziałam nieco skrępowana, kiedy ochłonęłam.
- Nie ma za co. Wolę pomóc Tobie, niż siedziec z nimi - odezwał się uśmiechnięty.
- Aha. Czy mi się wydaję, czy jako jedyny jesteś tutaj trzeźwy ? 
- Taak . Nie mogę pic, więc popijam soczek - odpowiedział uśmiechnięty.?
- Aa. To słuchaj jest już późno, więc poczekaj tu, ja zejdę na dół wezmę zrobię jakieś kanapki i przyjdę - oznajmiłam uśmiechnięta i zostawiając chłopaka w pokoju zbiegłam po cichu na dół po schodach i weszłam do kuchni.
Gdy byłam w kuchni jakaś dwójka chłopaków siedziała przy kuchennym stoliku i sączyła drinki , ja tylko krzywo na nich spojrzałam i zabrałam się za robienie kanapek , gdy  je przyrządzałam usłyszałam tej dwójki rozmowę  , mówili coś na temat tego chłopaka który właśnie siedzi u mnie wpokoju . Gdy wychodziłam, z kuchni dwójka chłopców mnie zawołała .
- Carolinna ! . - zawołał jeden z nich . 
Odwróciłam się i grzecznie odpowiedziałam - słucham ? .
- Nie wiesz,  gdzie jest Liam . 
- Tak wiem .
- A mogłabyś mu powiedzieć,aby nas zawiózł do domu ? . 
- Wiecie może ,zostańcie tutaj na noc ,bo przy waszym stanie jakoś bym nie chciała prowadzić samochodu .
- Na prawdę możemy ? - spytała dwójka 
- Jasne - powiedziałam uśmiechając się . 
- A tak wogóle to ja jestem Niall  , a on to Harry . 
- Miło mi , ale moje imie znacie ii nie mam pojęcia skąd . 
- No Tay , nam powiedziała - powiedział Harry . 
- Aha . Przepraszam ale muszę już iść . 
Nie mogłam zbytnio uwierzyć ,że pozwoliłam im zostać na noc . Ponieważ,nie lubie gdy przychodzą do Tayny koledzy ii piją całą noc , ale chociaż jeden jest normalny i własnie sam siedzi u mnie w pokoju - z kuchni , ruszyłam w stronę schodów gdzie zauważyłam że Harry oraz Niall dołączyli do grona siedzącego w salonie wraz z Tay .
Weszłam do pokoju nucąc piosenkę swojego ulubionego zespołu i położyłam talerz pełen kanapek na biurku po czym usiadłam obok chłopaka, który od razu złapał jedną z kanapek.
- Smacznego - powiedziałam z lekkim uśmiechem i wstałam z łóżka podchodząc do torby podróżnej z której wyciągnęłam swojego laptopa.
- Dzięki.
- Skąd znacie się z Tay ? - zapytałam po chwili przerywając ciszę .
- Poznaliśmy się na podpisywaniu płyt w centrum - odpowiedział chłopak.
- Czyli  wy też lubicie ten zespół One Direction ? - pociągnęłam dalej rozmowę, a chłopak się zmieszal.
- No ee można tak powiedziec. 
- Nie rozumiem - spojrzałam na Liam'a zdziwionym wzrokiem i dopiero teraz zrozumiałam, że ten chłopak jest bardzo podobny do tego samego na plakatach w pokoju u Tay - o kurczę, to wy jesteście tym One Direction ? - dodałam lekko zdziwiona.
- No tak. Jakoś tak się stało, że zapoznaliśmy się kilka tygodni wcześniej z Tay i czasami zapraszała nas do siebie, ale myśleliśmy że mieszka sama - oznajmił nieco skrępowany.
- Aha, dobrze wiedziec, że nie powiedziała wam, że mieszka ze mną - powiedziałam nieco zbulwersowana.
Liam zaczął się śmiać gdy zobaczył gdy robię się lekko zła . 
- Ej no co ?! - wrzasnęłam śmiejąc się , złapałam za poduszkę leżącą obok mnie i lekko uderzyłam go nią . 
- Nic , nic . No nie wiem ,wiesz ja zawsze myślałem że okłamuje nas z tym , bo gdy kłamie to nerwowo się uśmiecha i chyba tylko ja to zauwazyłem . 
- Ooo ..tak zgodzę się z tym kłamanie jej zdecydowanie nie wychodzi . 
Usiadłam obok Liama na łóżku i załączyłam laptopa , naglę do pokoju weszła Tayna . 
- Oo Liaaam!  - krzyknęła . 
- Co chcesz? -spytałam jej .. 
- A no właśnie , słuchaj oni mogą zostać u nas ?-spytała moja przyjaciółka , ja spojrzałam na Li uśmiechając się . 
- Tak mogą . 
Dziewczyna wyszła z pokoju , a Liam zaczął mówić . 
- Widzę , że to ty tutaj rządzisz w tym domu . 
Zaśmiałam się - o tak , gdyby nie ja to nie wiem czy ten dom , by jeszcze stał .

- Dlaczego ? - zapytał zaciekawiony chłopak.
- Wiesz, pracuje jako dziennikarka sportowa w gazecie Angielskiej N-Sport z czym wiążą się częste wyjazdy. Razem z Tay wyprowadziłyśmy się z Polski dwa lata temu, jako że jestem starsza od niej  o dwa lata to ja jestem jej prawnym opiekunem. Nie tak dawno temu musiałam wyjechac na Euro 2012 do Polski, aby porobic zdjęcia i przeprowadzic wywiady z piłkarzami Hiszpanii oraz Portugalii. Co prawda zajęło mi to tylko cztery dni, lecz kiedy wróciłam tutaj do naszego mieszkania po weekend'zie zastałam syf i moją przyjaciółkę śpiącą na kanapie. Wtedy od razu porozmawiałyśmy dosyc poważnie i od tamtego czasu jak Tay chce zrobic większą imprezę to musi zapytac mnie.  Wiesz, to dzisiejsze spotkanie tutaj to żadna impreza, jest czysto i nic się nie dzieje, ale wiesz na pierwszy rzut oka wściekłam się co chyba zauważyłeś - skończyłam opowiadac i spojrzałam na uśmiechniętego chłopaka.
- Wow. Widzę, że na tym świecie nie tylko ja się tak troszczę od przyjaciół. Wiesz.. wszyscy nazywają mnie Daddy Direction - powiedział i za śmialiśmy się.
Rozmowa tak bardzo nas wciągnęła, że nie zauważyliśmy nawet, że jest już grubo po trzeciej w nocy. Niedługą chwilę potem usnęliśmy razem na moim dużym, wygodnym łózku.
Rano obudziły mnie i Liama wrzaski . 
- zakochana para ! zakochana para ! . - krzyczała grupka przyjaciół . 
Gdy się przebudziłam , zauwazyłam że z Liamem jesteśmy w siebie w tuleni - zareagowaliśmy na to głośnym śmiechem , wstałam z łóżka i ruszyłam wstrone bagaży zaczęłam szukać ubrania na dzisiejszy dzień i ruszyłam do łazienki . Płucząc zęby po paście do zębów  ,ktoś zapukał do drzwi .
- Mogę ? - spytała przez drzwi Tay .
- Jasne . 
Weszła do wnętrza łazienki zamykając drzwi za sobą i odrazu zapytała :
- No opowiesz mi co wy tam robiliście ?. 
- Ale że kto , gdzie ?.
-No ty i DJ Payne .  - a w tym czasie moja przyjaciółka się zaśmiała .
- weź co ty wogóle gadasz . Nic mnie z nim nie łączy , poprostu mile rozmawialiśmy ii tyle , a to że usnęliśmy to nie moja wina . 
- Usnęliście ?. To chociaż mogłaś go zepchnąć na podłogę . 
Zaśmiałyśmy się obie .
- Ale ja nawet nie wiem , kiedy my usnęliśmy i kto pierwszy ,bo gdy wyłaczyłam laptopa to się strasznie rozgadaliśmy potem oboje zaczęliśmy ziewać ii leżeliśmy na łóżku ii rozmawialiśmy ii tyle .- zaczęłam tłumaczyć 
- Nie kłam  ! .- krzyknęła przez śmiech Tayna 
- Nie kłame ! . Wyjdź , bo muszę się przebrać . 
Po wyjsciu z łazienki wkroczyłam z uśmiechem do kuchni i już oficjalnie zapoznałam się z pozostałą czwórką. Wszyscy oprócz Liam'a cały czas mówili mi, że nie wierzą nam i chcą wiedziec prawdę co robiliśmy w pokoju. Jedyne co robiłam na ich słowa to głupi uśmiech. W końcu nie wytrzymałam i ze śmiechem krzyknęłam : 
- To co się działo między tymi czterema ścianami to nasza sprawa - zaśmiałam się i wypiłam swój sok, po czym żegnając się ze wszystkimi wyszłam z domu i ruszyłam spacerkiem do pracy.



DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ:


Od tamtego czasu wszystko się zmieniło. One Direction zaprzyjaźnili się z nami, a ja wraz z Liam'em staliśmy się sobie bliżsi. Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu, często w gazetach można przeczytac, że jestem nową dziewczyną Payne'a lecz my tylko śmiejemy się z tego. 
Niestety ja czuję do tego chłopaka coś więcej niż przyjaźń.

ROK PÓŹNIEJ :

Wszystko się pozmieniało - oczywiście na dobre i to bardzo dobre . 
Chłopaki zawsze gdy jadą w trasę zabierają nas , Tayna jest z Harrym co mnie nie zdziwiło ,ponieważ ona nawet za nim go poznała szalała na jego punkcie .
Ja i Liam jesteśmy ze sobą , okazało się że on również coś do mnie poczuł i naprawdę się kochamy .
Payne oraz Styles za niedługo mają się do nas wprowadzić . 

Liamowi nie przeszkadza to , że muszę często wyjeżdżać , ponieważ wie że to moja praca .. Tak samo jak i mi nie przeszkadza to , że jego często nie ma przy mnie . 
Jesteśmy razem , mamy nadzieję że na zawsze - ufamy sobie i narazie nie wyobrażamy sobie życia bez siebie .

 KONIEC ; ) .

__


W końcu napisałam jakiegoś imagina ! ; DDD .
Pomagała mi Gabi : D 


Oczy Zayna <3.




Oczy Hazzy <3. 








wtorek, 2 października 2012

...



Usunęłam kilka postów , bo uznałam że są tutaj nie potrzebne ; ).
Nie poszłam dziś do szkoły,iż źle się czułam .. Miałam zamiar napisać jakiegoś imagina , ale nie mam pomysłu . Potem,może coś jeszcze spróbuje wymyślić . 
Wczoraj pisałam opowiadanie z Gabrysią , które bedzie opublikowane na jej blogu jeszcze dzisiejszego wieczoru :


Jeśli ktoś bedzie słuchać Little Mix -DNA  to prosze zacznijcie słuchać od 0.50s iż na początku śpiewa Perrie ,a ona ma głos jak by miała kotleta w gardle ; p.X.d






sobota, 29 września 2012

imiagin-CZESC 2.

Część 2 ; ). 
Miłego czytania ; * .


___

Następnego dnia wstałam bardzo późno. Kiedy zeszłam na dół do kuchni, Gabrysia wraz z moją ciocią siedziała w kuchni i kończyły już śniadanie. 
- O nareszcie wstała -  Gabrysia przytuliła mnie na dzień dobry i zaniosła talerz do zmywarki.
- Emm. Dzień Dobry ciociu, hej Gabi - powiedziałam zaspana i podrapałam się po głowie.
- Misiaa, wiem że lubisz pospac trochę dłużej, ale za niecałe dwie godziny mamy byc pod Big Benem o ile się nie mylę - Gabrysia stanęła na przeciwko mnie i z uśmiechem powiedziała. Na jej słowa zadławiłam się kanapką, którą jadłam.
- Już jest po trzynastej ?! - krzyknęłam .
- Tak, Misia. Jest już po trzynastej - ciocia odpowiedziała mi klepiąc mnie po plecach.
Po chwili nie było mnie w kuchni, tylko biegłam po schodach do pokoju i wzięłam ciuchy które wczoraj przygotowałam < białe rurki, błękitna bluzka, czarne adidasy > wchodząc do pokoju zauważyłam Gabrysię, która siedziała na łóżku < rurki-jeansy, czarna bluzka z białym napisem SWAG, czerwone supry > i czekała na mnie.
- No, nareszcie jesteś. Chodź bo się spóźnimy, a twoja ciocia nie może nas zawieźc - powiedziała szybko, złapała mnie za rękę i zabierając telefony z biurka wybiegłyśmy z domu żegnając się z moją ciocią.
o 14.45 byłyśmy już na miejscu, więc Gabi wyjęła z torby aparat i zaczęłyśmy robic sobie zdjęcia. Równo o godzinie 15 zauważyłyśmy czwórkę chłopaków, którzy śmiejąc i popychając się szli w naszym kierunku. Spojrzałam uśmiechnięta na swoją przyjaciółkę i zobaczyłam jej opanowaną twarz.
- Tylko nie piszcz - powiedziałam po cichu. Niestety na moje słowa Gabrysia wybuchła niepohamowanym śmiechem przyciągając na siebie uwagę innych w tym, wcześniej wspominanej czwórki.Zbliżająca , czwórka spojrzała na mnie pytająco - na co ja tylko odpowiedziałam na to lekkim uśmiechem . 
-Witam piękne panie - powiedział Harry , przytulając mnie do siebie , 
- Cześć - odpowiedziałam po czym dodałam -o to moja przyjaciółka Gabrysia .
- Miło nam cię poznać - powiedział Lou . 
- A gdzie Zayn ? - spytałam . 
- Z Perrie . - powiedział Niall .
- Z Perrie ? . Ymm..to pewnie ta dziewczyna która odebrała wczoraj jego telefon - powiedziałam . 
- A tak,tak . Mieszkają ze sobą , są strasznie w sobie zakochani - odpowiedział Harry , ja odwróciłam się , a na mojej twarzy pojawił się lekki smutek , który zauwazyła Gabrysia.
- Ymm.. to może pojdziemy coś zjeść ? - spytała moja przyjaciółka .
- Oo tak ! . - krzyknął Horan - z chęcią , dziewczyno już cię kocham . ! . 
Gabrysia , wybuchła swym uroczym - donośnym głosem , a Liam to zauważył i powiedział : 
- Widze ,że nie tylko nasz kochany blondasek tak głośno się śmieje . 
Wybuchnęłam śmiechem - no widzisz, nie tylko . 
Ruszyliśmy w stronę pobliskiej restauracji , Gabi całą drogę opowiadała chłopakom jaki przypał niekiedy robie idąc ulicą , zauważyłam że jakoś dziwnie przypatruje mi się Harry z Louisem .
Nie zwracałam na nich uwagi i nie patrząc na Larry'ego podeszłam do śmiejącego się Nialla i Liama, którzy słuchali Gabrysii. Nawet nie zauważyli, że do nich podeszłam, więc nie odzywając się szłam obok. Po chwili w naszym polu widzenia pojawiło się Nandos.
- Misiaa, pamiętasz co mi obiecałaś ?! Nanods idziemy tam chłopaki - powiedziała czerwona ze śmiechu Gabrysia. W jej oczach widziałam duże iskierki szczęścia, a na policzkach dwie czerwone plamy, lecz nie tylko ona tak wyglądała, bo Niall mił taką samą twarz jak ona. Z uśmiechem pokiwałam głową i poszliśmy do Nandos.
Oczywiście, nie obeszło się bez dużych ilości głupawek i naszych śmiechów. Niestety albo stety w pewnym momencie pewna dziewczyna ( prawdo podobnie fanka 1D )  kiedt tylko zobaczyła kto siedzi w środku tak się zapatrzyła w naszą stronę, że nie zauważyła szklanych drzwi i wpadła na nie. Oczywiście z początku nikt się nie śmiał, lecz po chwili Gabrysia razem ze mną nie wytrzymała i wybuchłyśmy wielkim śmiechem. Niestety nikt nie zaplanował tego, że przez tą głupawkę Gabrysia straci panowanie ( siedziała na krześle ! ! ) i spadnie na podłogę. Momentalnie przestałam się śmiac i wstałam ze swojego krzesła tak samo jak chłopcy i podeszliśmy do niej. Po chwili zobaczyliśmy leżącą na podłodzę Gabrysię, która chichotała pod nosem.
- Aua ?! - powiedziała rozbawiona, ale ja zauważyłam jak w jej oczach pojawiają się łzy. Chłopcy na szczęście nie zauważyli tego.
- Ej ja jej pomogę, a wy usiądźcie - powiedziałąm pośpiesznie i podeszłam bliżej dziewczyny, po czym podałam jej rękę.
- Bardzo się wygłupiłam ? - zapytała łamiącym się głosem po polsku.
- Oczywiście, że nie kochana. To było nawet śmieszne - próbowałam ją pocieszyc, lecz wiedziałam że to na marne. Przyjaciółka popatrzyła na mnie smutnym wzrokiem, zabrała swoją torbę i patrząc na nas przepraszającym wzrokiem wyszła szybkim krokiem z restauracji zostawiając nas zdziwionych.
- Misia, co się stało ? - Niall nieco smutny podszedł do mnie.
- Nie wiem. - powiedziałam zdziwiona
Nie wiedząc o co chodzi , powiedziałam Harry,Lou oraz Liam aby zaczekali , a ja pojde wraz z Niallem sprawdzić , co jej jest . Niestety , nie zdołałam się z nią porozumieć,  wkurzona weszłam do restauracji , a Niall gdzieś z nią poszedł . 
- Co się stało ? . - spytał Liam .
- Daj spokój . Po prostu się wkurzyłam , ona jest jakaś inna tutaj . - powiedziałam , a przez chwile zadrżał mi głos ze złości . 
- Nie martw się , Niall z nią pogada. - powiedział Liam . 
- Wiesz,zauważyliśmy w trójkę że strasznie mają do siebie podobne charaktery , gdzie na pewno się dogadają . - powiedział Louis , uśmiechając się do mnie . 
- Może i masz rację . 
Zamówiliśmy jedzenie , nie chciałam aby chłopcy za mnie płacili ale Harry się uparł i powiedział , że jesli on nie zapłaci to się obrazi do na mnie i nie odezwie się już wogóle ani słowem w moją stronę . Gdy dochodziła już ,powoli godzina 20 Gabrysi ,ani Nialla nie było . Martwiłam się , bo wiedziałam że nie zna Londynu - a mogła zrobić jakąś głupote , pokłócić się z Horanem czy coś . 
No własnie czy coś , Harry zauważył że się martwie więc wybrał numer Horana i próbował się do niego dodzwonić , gdzie poszło to na marne iż chłopak wyłączył telefon,tak samo jak moja przyjaciółka . Usiedliśmy w trójkę na ławce ja , Lou i Harry . Liam musiał iść , ponieważ umówił się ze swoją dziewczyną Danielle - och..oni są piekną parą , również bym chciała mieć tak kochającego chłopaka jak Liaś . 
- Wiecie , co ja może już pójde do domu . Nie będę was dołować ... - powiedział , po czym dodałam - może ona już jest w domu . 
- Nie ma mowy ! - wybuchnął Harry . 
- Wiesz, Niall nie odbiera ii ona też więc może oni są razem . Zadzwoń do cioci powiedz,że zostajesz u nas na noc .- powiedział spokojnym głosem Lou . 
- U was?! -krzyknęłam . - przecież,wy razem nie mieszkacie . 
- Znaczy yy..nooo - zaczął się jąkać Louis - miałem na myśli u Harrego , bo ja mam dziewczynę z którą mieszkam . 
- Yy..yy..- zaczęłam - nie ma mowy ! - krzyknęłam . 
Ani Louis , ani Harry nic na to nie odpowiedzieli , ponieważ do Louisa przyszła wiadomość SMS  . 
'' Słuchaj , powiedz Misi aby się nie martwiła jestem z Gabrysią jest wszystko , okej . Jutro o 13 będzie już w domu . Niall x .  '' .
Harry wyrwał telefon Louisowi , po czym mi podał a ja przeczytałam smsa. 
- To co zostaniesz u mnie na noc ? - spytał Harry , uśmiechając się słodko . 
- Okej, ale ty musisz powiedzieć o tym mojej cioci . Tylko nie mów jej o Gabrysi - powiedział, zmuszona .
Harry z uśmiechem zadzwonił do mojej cioci i wszystko wyłumaczył. Ciocia z samego początku nie była zbytnio przekonana, lecz harry coś powiedział jej po cichu i od razu się zgodziła. 
Pożegnaliśmy się z Lousiem i poszliśmy do domu loczka. 
Z początku siedzieliśmy u niego w salonie w zupełnej ciszy, lecz po chwili zaczęłam ziewac, więc Harry dał mi swoją bluzkę i jakieś bokserki po czym pokazał mi gdzie jest lazienkia. Szybko okąpałam się i przebrałam w jego ciuchy i po cichu wyszłam z łazienki. W kuchni tyłem do wejścia stał Harry i patrzył przez okno.
- Harry, czemu tak się dziwnie zachowywaliście, kiedy zapytałam was czy mieszkacie ze sobą - zapytałam cicho.
- Misia to nie jest twoja sprawa. Nie mogę Ci tego powiedziec - powiedział cicho.
- Harry, wiem że to nie jest moja sprawa, ale ja wiem, że między Tobą a Louis'em coś jest. Wiem też, że niektóre fanki za bardzo to rozgadują i rozpowszechniają, ale to jest wasza sprawa. Nie żeby coś, ale to jest prawda, prawda ? - zapytałam spokojnie, a Harry spojrzał na mnie przerażonym wzrokiem.
- Skąd.... skąd ty to wiesz ? - zapytał zdziwiony.
- Harry zamierzam iśc na psychologię, to chyba proste że umiem rozgryśc ludzi - powiedziałam uśmiechnięta.
- Aha...
- Dobra Harry nie zadręczam Cię już, jak będziesz chciał pogadac to ja będę w salonie. - powiedziałam z pocieszającym uśmiechem i poszłam do salonu, gdzie położyłam się na kanapie i przykryłam się kocem. Jedyne co potem zapamiętałam to ciche kroki chłopaka.

Następnego dnia  obudziłam się w sypialni loczka. Obok na fotelu siedziała przebrana w ciuchy Niall'a Gabrysia. Kiedy tylko ją zobaczyłam szybko wyskoczyłam z łóżka i podbiegłam do niej.
- Gabrysia, jak ja się o Ciebie martwiłam ! ! - krzyknęłam uradowana tuląc ją do siebie, słyszałam jak gdzieś z boku ktoś otwiera drzwi i przygląda się nam.
- Dzisiaj ważny dzień, a planowałyśmy go bardzo dawno - powiedziała dziewczyna.
- A no tak, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO - powiedziałam i zaczęłam składac jej życzenia.
- Ekhem - ktoś z boku znacząco odchrząkną czym zwrócił na siebie uwagę. Okazało się, że był to blondyn z loczkiem.
- O co chodzi, bo wiecie my nie rozumiemy waszego języka - powiedział Niall i spojrzał na nas znacząco.
- Nie mów im, że mam urodziny - Gabrysia spojrzała na mnie błagalnym wzrokiem.
Już chciałam się odezwac, lecz do pokoju wbiegł Louis.
- Gabrysia ! ! Wszystkiego najlepszego ! ! - krzyknął uradowany i pocałował w policzek moją przyjaciółkę.
- Skąd wiesz o urodzinach ? - zapytała zdziwiona.
- No wiesz, każdy ma Twitter'a i Facebook'a - powiedział uśmiechnięty.
- Przecież ty nie masz facebook'a - krzyknęłam oburzona, a chłopcy zaśmiali się.
- Oczywiście, że mamy. Tylko jest on bardzo strzeżonym profilem
Gdy to powiedział , ja się zaśmiałam tak jak reszta . 
- Harry ,mógłbyś mi dać jakas koszulkę ?  -spytałam oraz dodałam - nie martw się jak będę w domu , wypiorę twoje rzeczy i przy następnym spotkaniu oddam ci je  - powiedziałam uśmiechając się do chłopaka . 
- Jasne . - powiedział , oraz  uśmiechnął się do mnie , gdy na jego twarzy  pojawiły się słodkie dołeczki ja poczułam , że zaczynam się czerwienić . 
- To moze , my zejdziemy na dół zjemy coś ,czy coś - powiedział Horan . 
- Okeej - powiedział Lou . 
A gdy 3 chłopaków schodziła na dół ( Lou,Liam,Niall ) i moja przyjaciółka -słychać było jak po drodze spiewają jej głośno sto lat my z z Harrym wybuchliśmy śmiechem i zaczęliśmy rozmawiać . 
- Chcesz pogadać o Louisie ? . - spytałam . 
Chłopak zaczął szukać ,w szafce bluzki dla mnie - ymm.. no chciałbym  . - odparł . 
- No to słucham , co masz mi do powiedzenia .?. - spytałam . 
- Nie myśl ,że jesteśmy gejami . - powiedział ze spokojem . 
- Wiem,że nie jesteście gejami .. Nie jestem , tą directioners co większość i myślą tylko o tym jak możecie wytrzymywać takie napięcie . Chodzi mi o to ,że Lou jest z El, a ty nie masz nikogo . Wiesz, ja bardzo się przyjaźnie z Gabi ii nie wyobrażam sobie tego jeśli ona by znalazła chłopaka ,a ja bym sama została . Fatalnie bym się w tedy czuła .
- Widzę ,że mnie rozumiesz. O to mi chodzi , właśnie . Poprostu ja czekam,na tą właściwą osobę , a że komuś nie pasuję moja przyjaźń z Louisem to juz jego sprawa,tylko przez to nie może się pokazywać razem , tak jak kiedyś - powiedział Hazza poczym podał mi koszulkę - będzie troszkę zaduża .
- Jak większość twoich ciuchów -powiedziałam poczym uśmiechnęłam się do chłopaka.
Zabrałam od niego ciuchy i poszłam do łązienki, gdzie przebrałam się i zeszłam na dół. Wszyscy siedzieli w kuchni i jedli śniadanie. Usiadłam obom Gabrysi i spojrzałam na całą trójkę.
- Gabrysia co wczoraj robiłaś z blondynem - zapytałam po polsku, a chłopcy dziwnie na mnie spojrzeli, Gabrysia natomiast zakrztusiła się kanapką.
- Hahahahaha, co ? Nic nie robiliśmy ( spojrzała uśmiechnięta na Niall'a ) kiedy od was odeszłam wściekła on pobiegł za mną i usiedliśmy na ławce i porozmawialiśmy tak szczerze, a potem poszliśmy do nieg.
- Aha, coś jeszcze. Bo po twojej minie widzę, że coś jeszcze -zapytałam z usmiechem.
- Misiaa ja się chyba w nim zakochałam - powiedziała cicho, a ja na jej wyznanie wyrzuciłam z ręki widelec.
- SErio ?! Gabrysia obiecałyśmy sobie, że nie będziemy się w żadnym z nich zakochiwac - powiedziałam spokojnie.
- Nie wiem, samo tak wyszło. Idziemy do domu ? Chcę się przebrac i oddac mu jak najszybciej te rzeczy - powiedziała cicho.
- Jasne Gabi. - uśmiechnęłam się do niej i puściłam oczko.
- Chłopaki my już lecimy. Może później się zgadamy. Cześc - nie dając dojśc do słowa żadnemu złapałam Gabrysię za rękę i śmiejąc się wyszłyśmy z ich domu na szybko zabierając swoje ciuchy. Na szczęście mieszkali bardzo blisko mojej ciotki więc poszłyśmy od razu do domu i przebrałyśmy się, aby potem w dobrych humorach spędzic resztę dnia.
Pod wieczór, kiedy dochodziłyśmy już do naszego aktualnego miejsca zamieszkania zauważyłyśmy czarnego Land Rowera z którego po chwili wysiadł Harry z Louisem. Gabrysia spojrzała na mnie nieco zdziwiona pytając czy wiem, dlaczego przyjechali, lecz ja jedynie pokiwałam głową że nie.
- Dziewczyny, dlaczego tak szybko uciekłyście ? Chcieliśmy was zapoznac z dziewczynami, oraz z wybranką Niall'a - powiedział uśmiechnięty Louis, a ja momentalnie poczułam mocny uścisk dłoni.
- Wybrankę Niall'a powiadasz ? - pwoiedziała smutno Gabrysia patrząc na Larrego, a oni jakby dopiero teraz rozumiejąc co powiedzieli kiwnęli lekko głową.
- To ja podziękuję - powiedziała cicho - Misia idź z nimi, dziękuję za dzisiaj. Teraz ty spędź jakoś fajnie koniec tego dnia - powiedziała po polsku pocałowała mnie w policzek i pobiegła do domu trzymając mocno prezent ode mnie.
- Czy wy nie zauważyliście, że ona się w nim zakochała ?! - krzyknęłam ( nieco za głośno) do chłopaków, widząc przy tym jak jakaś brunetka wraz z Niall'em wyglądają przez okno w samochodzie.
- Przepraszam, nie wiedziałem - powiedział nieco skrępowany Louis i popatrzył na mnie smutnym wzrokiem.
- Zajebiście, nieco zrąbaliście jej urodziny dzisiaj - powiedziałam wkurzonym głosem i żegnając się z nimi pobiegłam za przyjaciółką.
Kiedy dobiegłam do pokoju zauważyłam dziewczynę, która ubrana w sukienkę z grubymi ramiączkami, sięgającą jej do połowy uda która zakładała na nogi wysokie szpilki.
- Co robisz ? - zapytałam nieco zdziwiona jej zmianą nastroju.
- Na wszelki wypadek wzięłam nasze fałszywe dowody osobiste, idziesz ze mną do jakiegoś klubu się napic ?!
- Jasne, poczekaj tylko się przebiorę - powiedziałam nieco zszokowana i podbiegłam do swojej walizki.
Zdziwiła mnie sytuacja , Harry próbował się do mnie dodzwonić ,a ja go odrzucałam . 
Kolejny raz gdy , zadzwonił mi telefon wkurzona wykrzyczałam . : 
- czego ?!.  
- Yyy..hallo ?. Misia , z tej strony Zayn . 
Lekko speszona opowiedziałam - o cześć Zayn , przepraszam za to . Ale poprostu w mało odpowiednim momencie zadzwoniłeś . 
- To może ja potem zadzwonie ?. -spytał . 
- Nie ,nie ..mow co sie dzieje , bo dawno się nie widzieliśmy . - odparłam .
- Możesz się spotkać ? . - spytał . - wiem,ze miałaś isc z chłopakami gdzieś,ale nie poszłaś . 
- No nie poszłam..wiesz z chęcią , ale Gabi ma dziś urodziny i nie chcę aby się obraziła . -odpowiedziałam mu . 
- To może w trójkę ? - spytał . 
- No okej ..to gdzie ?. 
- Paul po was przyjedzie , za 40 minut .. pasuje wam ? - spytaał , bez zawahania .
- Jasne , to do zobaczenia . 
- Pa . 
Gdy skończyłam,rozmowę Gabrysia wyszła z łazienki .
- Kto dzwonił ? - spytała .
- Zayn , chce nas zabrać Paul ma po nas przyjechać za 40 minut . - powiedziałam z szerokim uśmiechem .
- Jedź sama ! - powiedziała obrażona przyjaciółka . 
- Nie spój mi ferii .. już dość dużo , narozrabiałaś tutaj . Daj chociaż raz się zabawić . Nikt nie kazał ci się zakochiwać w Niallu , same obiecałyśmy sobie że nic podobnego nie zrobimy . - odpowiedziałam wkurzona - poniesionym głosem ..
- Masz ,racje.. dobra jade z tobą - powiedziała posmutniała .
Gdy minęło 40 minut , punktualnie pod naszymi drzwiami pojawił się Paul .. 
- To co dziewczyny jedziemy do Zayna tak ? - spytał . 
- Na to wygląda. - odpowiedziałam .-Ciooociiuu ! - krzyknęłam - wychodzimy będziemy rano ! . 
Zamknęłam drzwi , za sobą i Gabrysią .. Wsiadłyśmy do ekskluzywnego Mercedesa i pojechałyśmy do Zayna.
Widziałam, że Gabrysia nie było zbtyni zadowolona. Ale cóź się dziwic, była ubrana jak na imprezę, tak samo jak ja a tutaj nagle jedziemy do Zayn'a. Wiedziałam też, że moja oprzyjaciółka wie, że ja zakochałam się w Zayn'ie, ale po prostu nie chciała mi tego wypominac za co dziękowałam w duchu.
Po piętnastu minutach Paul podjechał pod dom, przed którym stały dwa samochodu,a dom był cały oświetlony.
- Chłopcy czekają na was w domu, idźcie i miłego wieczoru - powiedział Paul.
- Zaraz, zaraz to tam są wszyscy ?! - oburzona Gabrysia zapytała się ich ochroniarza.
- Zdecydowanie mam za duży język. Tak są tam wszyscy, ale jakby co to nie wiecie tego ode mnie - powiedział mężczyzna.
- Dziękujemy - powiedziałam i pociągnęłam za sobą dziewczynę.
- Nie Miśka. Ja wiem, że teraz śmiertelnie możesz się obrazic, ale ja tam nie wejdę. Przepraszam, ale nie - powiedziała wściekła i wyrwała swoją dłoń z uścisku. Wiedziałam, że tak będzie, więc nie reagowałam jak wsiadała do samochodu Paula mówiąc mu coś o jakimś klubie. W sumie sama zachowałabym  się tak. W końcu Zayn mówił nam, że będzie sam. Weszłam nieco wśiekła do domu mulata i podążałam za głośnymi rozmowami ludzi w salonie. Kiedy stanęłam w drzwiach cała piątka odwróciła się w moją stronę. No tak w końcu pierwszy raz widzieli mnie umalowaną i ubraną w szpilki i krótką czerwoną sukienkę.
- Miałyśmy spędzic ten wieczór razem, lecz nas zaprosiłeś mówąc że chcesz ze mną pogadac, nie wiedziałam że będziecie tutaj wszyscy. Gdyby nie Paul ona też by weszła, ale kiedy się dowiedziała, że są tutaj wszyscy uciekła - nie zwracałam uwagi na roześmianą czwrókę dziewczyn, która siedziała niedaleko chłopaków. Teraz zabijałam wzrokiem chłopaków. 
- Zaraz, zaraz. To nie ma z tobą Gabrysi ?! - zapytał nieco wściekły Niall.
- No nie. Po co ma tutaj siedziec i patrzec jak ty obściskujesz się ze swoją dziewczyną - powiedziałam oburzona, a chłopak momentalnie spojrzał na Louis'a i Hazze.
- Co wyście jej nagadali ? - krzyknął, a oni jedynie głupkowato się uśmiechnęli.
- Widzieliśmy, że między wami iskrzy, ale boicie się sobie o tym pwoiedziec, więc zaplanowaliśmy że pwiemy, że masz dziewczynę i zobaczymy jak zareaguje Gabrysia.
- Czy wy na prawdę myślicie, że nie byłbym w stanie jej tego powiedziec. Głupki, ja chciałem dzisiaj jej to wyznac, a wy to zepsuliście- krzyknął .
- Jadę jej szukac, jak coś jestem pod telefonem - powiedział do mnie i wyszedł głośno trzaskając drzwiami.
Przypomniałam sobie , ze moja przyjaciółka poprosiła Paula aby zawiózł ją do jakiegoś klubu ,wiec wybrałam szybko numer blondyna i powiedziałam mu wszystko , ten zadzwonił to ochroniarza i powiedział mu gdzie znajduje się dziewczyna . A ja zła ,ponieważ wieczór się nie udał pożegnałam się ze wszystkimi i życzyłam każdemu miłego wieczoru , gdy już wychodziłam Zayn wyszedł zemną przed dom . 
- Czemu wyszedłeś ? . Przecież masz gości .
- Ale,to ty miałaś być moim oficjalnym gościem . - powiedział muzłumanin . 
- Tak,oczywiście .. bo cii uwierzę - odpowiedziałam .
- Ale , ja ci mowie prawde .. to oni sami tutaj przyjechali - wykręcał się Zayn .
- No dobrze,dobrze . 
- Wiesz, wiem że pewnie mi nie uwierzysz alee ... - przerwałam mu .
- Słuchaj,a tak w ogóle to co to za dziewczyna ostatnio odebrała twój telefon ?. Wiesz przepraszam,ze pytam moze to nie moja sprawa ale jestem strasznie ciekawa . - powiedziałam 
-Jak to ? To ty do mnie dzwoniłaś ?! - krzyknął .
- Yhyymm..
- Ochh .. słuchaj .. - spojrzał mi prosto w oczy . - Jak byłaś w Polsce mieliśmy stały kontakt , wiem że to dziwnie zabrzmi ale mimo tego że pisaliśmy często wiedzieliśmy się przez kamerkę internetową poczułem coś do ciebie .. Byłem z Perrie , znasz ją zapewnie no nie ? .
- Tak znamm .. - odpowiedziałam grzecznie .
- To znią byłem, z przymusu aby jej zespół lepiej się promował . Chciałem się z tobą spotkać ,ale zabroniono mi .. dziś miałem to gdzieś , są walentynki ii teraz mam okazję ci to powiedzieć 

Spojrzałam na niego nie pewnie,  gdy on złapał mnie za rękę , a drugą dłonią objął w talii .
- Misia , Kocham Cię . - nasze usta się zbliżyły , lecz szybko sie to skończyło , bo z jego domu wyszedł Lou krzycząc patrzcie spadające gwiazdy ! .
Noc,była wspaniała jestem z Zaynem wszystko sobie wytłumaczyliśmy .. 
Niall i Gabrysia , pogodzili się i również zostali parą . Gabrysia zadzwoniła do mnie z tą nowiną , bardzo się ucieszyłam lecz wiedziałam że gdy bedziemy w Polsce będzie mi cały czas mówiła o tym jak tęskni za swoim Niallerkiem .  

4 miesiące musieliśmy wytrzymać bez siebie , ufałam mu jak i ufam do teraz , kocham go - a on mnie , mieszkamy razem mimo tego że jeszcze nie ukończyłam 18lat,ale moi rodzice na to pozwolili mieszkają kilka domów od mojego ukochanego .
-A co z Niallem i Gabrysią ?.
Ochh..wciąż jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami , chodzimy razem do szkoły tylko na inne kierunki , jest z Niallem bardzo szczęśliwa lepszej pary jeszcze nigdy nie widziałam , jej mama z bratem również się przeprowadzili do Londynu - w sumie mieszkają blisko moich rodziców . 
No ii tak zakończyła się ta historia .


KONIEC <3.







__


Bardzo,dziękuje za tak dużą oglądalność w tym tygodniu - co mnie bardzo zaskoczyło ; ).

_


Z LWWY <3.



 Niall <3.



 Harry & Zayn .<3  A z tyłu Josh <3.



dobranoc <3.