piątek, 27 lipca 2012

opowiadanie 7-niecałe

Po ciężkiej pracy , w końcu wyszłam ze sklepu zmęczona ,ale ciąż nie mogłam się doczekać imprezy ii zastanawiało mnie to o czym Zayn chciał zemną porozmawiać . Wyszłam, ze sklepu zauważyłam stojącego go pod, daszkiem sklepu ii zaczął mi machać ręką , szybko podbiegłam do niego ponieważ strasznie padał , deszcz przywitaliśmy się , rozłożył parasol ii zaczęliśmy iść w strone mojego domu .
- mogłabym się dowiedzieć oczym , tak bardzo chcialeś ze mną porozmawiać ? - zaczęłam rozmowę .
- O Niallu i Milenie , o nas . -stwierdził
- O nich to rozumiem ,ale o nas ?! - prawie wykrzyczałam
- No tak , tak o nas ale nasz temat możemy przełożyć na inny raz - trochę się zawachał ale opowiedział .
- okej,no to słucham cię . na temat Nialla i Mileny  -szybko odpowiedziałam
- oczym rozmawiałaś z Niallem przy śniadaniu ? . będzie dziś Milena ? . jak my to wszystko zrobimy aby się , zbliżyli do siebie ?
- dobra to pytanie 1 jeeden ogóle a głównie o Milenie , pytanie nr 2 taaak będzie , pytanie numer 3 nie wiem mam nadzieję że wypali bo nie pierwszy raz bawię się w swatkę - zaczęłam się śmiać .
Zayn się uśmiechnął .I od tamtej pory była cisza, doszliśmy do mojego domu akurat nikogo nie było więc zjadłam, obiad który zrobiła Domi , poczęstowałam też Zayna . On poszedł oglądać telewizję , bo miał być jakiś mecz , a ja poszłam się wykąpać .

__
dobra,jutro dokończe opowiadanie nie mam siły 

+ nie jara mnie otwarcie Olimpiady , mimo tego że spoko to wygląda ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz