środa, 18 lipca 2012

opowiadanie 1.



Główną bohaterką będzie , 14 letnia dziewczyna o imieniu Marika . Będę , próbowała się wcielić w nią ii tak jakby opowiadać jej życie . 

- Jak , każdy chodziłam , do szkoły więc teraz zaczynam klasę drugą gimnazjum .. Próbowałam się odnaleźć w tej szkole , jakoś się gubiłam nie wiedziałam co robić ze sobą siadałam, sama pod klasą moje dawne koleżanki ze szkoły podstawowej przestały , ze mną rozmawiać . Ale , wróćmy do czasu gdy chodziłam do szkoły podstawowej . Byłam w klasie 5 , zauważyłam w tedy chłopaka starszego od siebie o rok powiedziałam sobie '' dobra, może po prostu podejdź do niego i  się z nim zapoznaj '' , ale przez to że strasznie się wstydziłam z kim kol wiek rozmawiać , to tego nie zrobiłam .. Po kilku miesiącach chłopak który tak , bardzo mi się podobał o imieniu Oliwier podszedł do mnie i się przedstawił : 
- cześć , jestem Oliwier .
Oczywiście ,żeby nie było musiałam najpierw zapaść się podziemie ii zrobić się cała czerwona jak burak serce mi waliło , jak dzwony aż w końcu jedyne co mogłam , mu odpowiedzieć to ciche '' Hej '' .
Byłam tak głupia , widziałam to w jego oczach jak chichocze ze mnie ... Patrzałam, się jak bym miala go zaraz zjeść , aż w końcu zauważyłam to że nie powiedziałam mu jak mam na imie wyjękałam mu '' Maaarrikaa '' , a on się zaśmiał ii tym razem nie widziałam tego , w jego oczach on to na prawde zrobił !. Wkurzyłam się ... po prostu jak nigdy nabrałam odwagi , spytałam go '' Ej , koleś co cię tak śmieszy ? ! '' , a on '' Ty , znaczy nie tak dosłownie , ale ty bo jesteś tak urocza jak się rumienisz '' . No ii znów byłam cała czerwona , jak się zbliżył bardziej do mnie to myślałam że mi serce wyrwie z piersi  .. Oczywiście , wszystkie  dziewczyny zaczęły podbiegać , do nas z pytaniem : '' co tam u nas ? '' ii '' heej , skąd się znacie ? ''. (Grr. nienawidze takich osób które się wtrącają w nieswoje sprawy ; / .)  No ii wszystko zepsuły , pożegnaliśmy się z Oliwierem i odszedł ,a ja zostałam z tłumem pustych dziewczyn . Na następny dzień , te dziewczyny uznały , że ''bardzo dobrze '' znają mojego ukochanego ii tylko robiły , na gorsze w sensie takim próbowały nas potem skłócić jak dogadywaliśmy się . Mieliśmy dobry kontakt , a te dziewczyny można nazwać je psycho-fankami jego , robiły wszystko co się tylko dało żeby nasza przyjaźń się skończyła .. Po kilku tygodniach się , rozeszły straszne plotki na mój temat , przez nie ii niestety nasza przyjaźń się musiała skończyć .. Mówiłam trudno , nie mogłam nic na to poradzić , z czasem one ucichły przestałam z nim rozmawiać , ale wciąż wmawiałam sobie że to moja wina , że ja coś zrobiłam gdybym nie była,  taka wstydliwą osobą mogłabym coś zmienić .  No , ale co tam przez to wszystko narobiłam sobie dużo wrogów , ale co ma na to poradzić taka cicha osoba jak ja , no ii tak potem minęła ta 5 klasa,  6 . Ii czas , zmienić szkołe czyli pójście do 1 gimnazjum , myślałam że tam wszystko się zmieni .. Ale okazało się inaczej , było co raz gorzej ...


_

Narazie tyle , musi mnie  najść wena twórcza więc, może wieczorem jeszcze coś napisze ; ) .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz