niedziela, 28 października 2012

Niall/Imagin CZ.2

Niestety chłopcy mieli rację. Na moim lewym policzku była odbita czerwona ręka a pod okiem robiła się śliwa. Przeklnąłem cicho pod nosem i z powrotem wróciłem do kuchni, gdzie siedzieli moi przyjaciele.

- No to opowiadaj nam skąd znasz się z tą niezłą dupą - powiedział Harry i posłał mi oczko.
- Jaką dupą, Harry. Pamiętacie jak wam na początku naszej znajomości opowiadałem, że w Mullingar w domu obok mieszkała pewna Ellie, w której się kochałem, lecz nie powiedziałem jej tego ?
- Noo, chodzi Ci o tą dziewczynę, co wiecznie chodziła w rurkach, bluzach i trampkach ? - zapytał Zayn i spojrzał na mnie spod swych czarnych brwi.
- Tak, o nią ni chodzi. Ta dziewczyna  z klubu, to właśnie ta Ellie - wydusiłem w końcu i spojrzałem na zaskoczonych chłopaków.
- Ta dziewczyna, która w twoich opowieściach była skrytą, zawsze uśmiechniętą dziewczyną, teraz jest taką dupą ?! - zapytał zaskoczony Harry.
- Ona ma imię dobra?! Ona nie jest dobrą dupą, ona ma na imię Ellie - powiedziałem zbulwersowany.
- Spokojnie, spokojnie. - oznajmił Harry.
W tym czasie do kuchni wszedł uśmiechnięty Greg.
- O już nie śpicie ? O mój Boże, Niall co Ci się stało ? - zapytał przerażony jak tylko mnie zobaczył.
- Spotkaliśmy się wczoraj w klubie z niejaką Elle - odpowiedział za mnie Liam.
- Nialler nie mów mi, że ta Ellie zrobiła Ci coś takiego .... chociaż, w sumie to jej się nie dziwię.
- Co chcesz przez to powiedziec ? - zapytałem zdezorientowany.
- Jak to co ? Przyjaźniliście się od małego, byliście nierozłączni, a ty dwa lata temu od tak wyjechałeś i już nie wróciłeś. Parę miesięcy po tym Ellie wróciła "do świata żywych" ale w tedy zapoznała się z Marcus'em. Tak Niall z tym Marcusem z którym nie cierpieliście się od pierwszej klasy. To on ją tak zmienił, zaczęła bardziej wyzywająco się ubierac, imprezowac. Zmieniła się Niall i to głownie przez to, że wyjechałeś . - mój starszy brat spojrzał na mnie smutny po czym ze szklanką wody poszedł do swojego pokoju, a ja nie wiedziałem co powiedziec. Dopiero po chwili, kiedy zdołałem opamiętac się zeskoczyłem z krzesła i pobiegłem do swojego pokoju, gdzie założyłem rurki, jakiś T-Shirt i buty, włosy nieco przeczesałem i nie patrząc na chłopaków wybiegłęm z domu i przeskoczyłem bramę tak jak codziennie robiłem to przed wyjazdem do X-Factor. Po niecałej minucie stałem pod drzwiami domu Ellie i zastanawiałem się czy zapukac. Na moje nieszczęście, ktoś z wewnątrz ułatwił mi to, ponieważ drzwi same otworzyły się, a w nich stanęła wysoka, szczupła dziewczyna.
- Yyy.. yy - zdążyłem wydukać.  Była ona tak piękna jak te dwa lata temu , gdy jeszcze była moją przyjaciółką . Właśnie była,ale już nie jest .
- Co ty tu robisz ?- spytała mnie .
- Chciałem porozmawiac .  A tak wogóle ,skąd wiedziałaś że zapukam . ? . - spytałem ciekawy .
- Widziałam cię przez okno ,jak przeskakiwałeś . - odpowiedziała z lekkim uśmiechem ale zaraz go schowała pod złą maskę .  - czego chcesz ?! . Nie mamy oczym rozmawiać ! - zaczęła krzyczeć .
- Właśnie że mamy ! Muszę ci coś wytłumaczyć .
-Niall ! . Wytłumaczyłeś mi to już równe dwa lata temu,gdy ty łaskawie mnie olałeś bez słowa - po tych słowach w jej oczach napłynęły łzy , ja poczułem silę drganie w moim cielę i szybkim ruchem przytuliłem ją do siebie ,poczułem jak się wtula we mnie ,jak płacze prze ze mnie tak właśnie prze ze mnie , jestem cholernym frajerem który nigdy wcześniej nie powiedział jej o tym że ją tak bardzo kocham . Poczułem ,że własnie ta chwila , to ta chwila w której muszę jej to powiedzieć.
- Ellie muszę ci powiedzieć że .. - zacząłem jej szeptacz do ucha a ta odsunęła się szybko ode mnie .
- No mów ! Mów w końcu czego chcesz i znikaj stąd ! .

- Czemu taka jesteś? Nie poznaję Cię Ellie. Dwa lata temu, ja chciałem spędzic marzenia przecież wiesz, że śpiewanie było i jest dla mnie całym  życiem. Niestety nie wiedziałem, że zajdę ytak daleko, chciałem kilka razy dziennie do ciebie zadzwonic, porozmawiac, ale najzywczajniej nie miałem czasu. Każdy z chłopaków, może Ci potwierdzic, że nie było chwili, kiedy bym o Tobie nie mówił. Ellie ja od paru lat jestem w Tobie szaleńczo zakochany, szaleję na Twoim punkcie. Przepraszma... Przepraszam za to, że bez słowa wyjechałem, po prostu nie wiedziałem jak się pożegnac. Przemyśl to wszystko i wiedz, że mieszkam w domu obok. Kocham Cię Ellie - Powiedziałem spokojnie i ostatni raz spojrzałem w oczy dziewczyny, które w tym momencie były zaszklone, po czym ruszyłem tym razem normalną drogą w stronę swojego domu. 
Okazało się, że przez cały ten czas w oknie mojego domu stali moi przyjaciele, którzy z zaciekawieniem patrzyli co się dzieje. Kiedy wszedłem do domu cała czwórka rzuciła się w moim kierunku
- i co powiedziałeś jej to ? - zapytał zdenerwowany lekko loczek.
- Tak. Powiedziałem jej wszystko lecz nie wiem czy to coś da - powiedziałem wyczerpany i poszedłem w stronę swojego pokoju.

PERSPEKTYWA ELLIE

Kiedy Niall odszedł z pod mojego domu nie wiedziałam co mam robic. To co powiedział blonydn wstrząsnęło mną. W końcu pierwszy raz spotkałam się z  tym, że chłopak który podobał mi się od pary dobrych lat teraz stał pod moim domem i wyznawał mi miłośc. Do tego jego czerwony policzek i siniak pod okiem. To twoja sprawka idiotko - mówił cichy głosik w głowie. 
Szybko wbiegłam do swojego pokoju i z samego końca szafy wyciągnęłam stary szary sweter, rurki, szpilki. Włosy spięłam w wysokieko kucyka i zmyłam cały makijaż. Do całego kompletu dodałam jeszcze biały komin i popryskałam się swoimi sodkimi perfumami. Po przyszykowaniu się zeszłam na dół  do kuchni, gdzie siedzieli moi rodzice.
- E..E..Eliie wyglądasz tak ... normalnie. - powiedział zszokowany ojciec, a matka jedynie pokiwała głową.
- Dziękuję, stęstkniłam się za znoszonymi starymi rurkami - powiedziałam uśmiechnięta, napiłam się soku marchewkowego i wyszłam z domu kierując się w stronę domu państwa Horan. Zapukałam pewnie w drzwi, gdzie po chwili otworzył mi zdziwiony Zayn, który obejrzał mnie od góry do dołu.
- Hej, jest może Niall ? - zapytałam nieco speszona.
- Jeżeli znowu chcesz go uderzyc to go nie ma - odpwoiedział nieco zdenerwowany.
- Słuchaj no ... - chciałam coś powiedziec, lecz przerwał mi Liam.
- Nie słuchaj go, jest po prostu wściekły. Niall jest w swoim pokoju - chłopak przepuścił mnie w drzwiach.
- Dzięki - zwróciłam się w stronę chłopaka i mijając resztę przeskakiwałam co dwa schodki.
Po chwili stałam przed drzwiami do pokoju przyjaciela.  Nie pukając weszłam do jego czterech ścian, widok który tam zobaczyłam mnie zszokował. Na ścianach dalej wisiało dużo zdjęc moich wraz z Niall'em, do tego platynowe płyty i prezenty od fanów. Sam zainteresowany leżał tyłem do drzwi ze słuchawkami w uszach. Podeszłam do niego i lekko poszarpałam za ramię, na co wystraszony otworzył oczy i spojrzał na mnie.
- Niall możemy porozmaiwac? - zapytałam cicho.
- Emm, no.
Usiadłam obok błękitnookiego i pogłaskałam go po czerwonym policzku. Nie wiedziałam od czego zacząc, przed przyjściem tutaj miałam przygotowaną przemowę lecz teraz nie wiedziałam od czego zacząc. Wstałam z łóżka o podeszłam do okna.
- Od czwartej klasy podstawówki czułam do ciebie coś więcej niż przyjaźni. Zawsze kiedy się spotykaliśmy i spędzaliśmy razem czas czułam motylki w brzuchu, nie mówiłam Ci tego, bo najzwyczajniej bałam się Twojej reakcji. Potem chodziłeś z Emmą, a ja ze smutkiem w oczach patrzyłam na was z boku, a tak na prawdę wieczorami płakałam do poduszki, że to ja nie mogę byc tą dziewczyną. Kiedy dowiedziałam się, że wyjechałeś nie wiedziałam czy śmiac się czy płakac. Z jednej strony cieszyłam się, że będziesz spełniac marzenia, ale smutek ból i żal były większe. Zamknęłam się w sobie, w ruch poszły żyletki. Dopiero po czterech miesiącach, kiedy rodzice dali mi ultimatum, że albo żyję dalej albo wyjeżdżam do ciotki do Barcelony. Obiecałam im, że będzie dobrze... wtedy zaprzyjaźniłam się z Marcusem, który wprowadził mnie w świat imprezowiczów, palaczów, a mi podobało się to. Wczoraj kiedy zobaczyłam cię po roku wszystko wróciło. Przepraszam Niall za to, że Cię uderzyłam - rozpłakałam się. Pokazałam swoją słabośc. 
Chłopak wstał z łóżka podszedł do mnie i przytulił mnie.

Wtuliłam się w bark chłopaka , teraz wiedziałam że dobrze zrobiłam o tym mu mówiąc. 
- Tak bardzo mi cię brakowało - wyszeptałam . 
- Mi ciebie bardziej . Ellie tak bardzo cię kocham że nawet nie wyobrażasz sobie tego jak cały czas mówiłem o tobie chłopakom , poprostu oni niekiedy już mnie nie słuchali . Ale ja wciąż chciałem cię widzieć i czuć twoja bliskość ale nie mogłem , nie mogłem - powiedział cicho . 
Oderwałam się od niego zaczęłam wycierać łzy,spływające mi po policzkach .
-A co z Marcusem ?-spytał blondyn . 
- Nic .
- Jak to nic ?. Przecież z nim jesteś .
- Muszę to skończyć . Ja go nawet nie kocham,jestem z nim aby poprostu kogoś mieć ,on był takim moim odciągnięciem od ciebie - odpowiedziałam .
Usiedliśmy na łóżku Nialler cały czas wpatrywał się wemnie , wyciągnęłam telefon z kieszeni i wybrałam numer do Marcusa . 
Po trzech sygnałach usłyszałam jego głos :
- Halloo ? . Czego ?! .- krzyknął . 
- Widzę że humoru nie masz.  
- Po co dzwonisz?  - spytał zły . 
- Chciałam ci powiedziec, że to koniec.

- A co znalazłaś sobie nowego, czy po prostu pogodziłaś się z tym gwiazdorkiem za cztery grosze ?
- Marcus nie mów tak o nim. Nie kocham Cię to Ci powinno wystarczyc, a teraz odwal się ode mnie raz na zawsze.
- Jeszcze tego pożałujesz dziwko - powiedział wściekły i rozłączył się, ja natomiast odłożyłam telefon i przytuliłam się w irlandczyka.
- I co powiedział ? - zapytał po chwili.
- ze jeszcze tego pożałuję, pff ale co on mi może zrobic...
- Czyli, że co. Zostaniesz moją dziewczyną ? - chłopak zapytał się mnie przerywając ciszę.
- Na prawdę chcesz ze mną byc ? - zapytałam zaskoczona patrząc w oczy Niall'a.
- Oczywiście, kocham Cię i chcę miec cię przy sobie - odpowiedział poważnie. 
- Dobrze, zostanę Twoją dziewczyną Niall.
- Na prawdę ?!
- Tak głuptasie, kocham Cię - powiedziałam uśmiechnięta i pocałowałam go w czerwony policzek.
- Ej, liczyłem na coś więcej.
- Nie ma tak dobrze. A teraz chodź na dół, bo chcę przeprosic chłopaków za moje wczorajsze zachowanie.

Przeprosiłam każdego z osobna , oczywiście kazdy nam pogratulował tego że jesteśmy razem. Sama poszłam z Niallem do moich rodziców powiedzieć im o tym , bardzo się ucieszyli ponieważ to mama zawsze mnie wspierała ii mówiła co robić aby powiedzieć Niallowi co do niego czuję . 

Dwa miesiące później . 

Między mną , a Niallem nic się nie zmieniło mieszkamy właśnie razem w Londynie ,ponieważ tak było dla nas lepiej a ja właśnie zaczynam studia . 
Ten palant Marcus próbował wiele  sztuczek abym do niego wróciła, ale ja nie chciałam również próbował okłamywac moich przyjaciół jak ii wszystkich sąsiadów mówił każdemu że ''jestem puszczalska '' ale oczywiście nikt , mu nie wierzył iż każdy wiedział jaki on jest . 




No to jednak tylko 2 części .
Miłego czytania <3.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz