Niall tak jak ty mieszłak w Mullingar od urodzenia. Wasze rodzicielki były najlepszymi przyjaciółkami od małego i tak stało się z wami. Byliście nierozłączni, można by rzec, że byliście przykładem prawdziwej przyjaźni między dziewczyną, a chłopakiem. Niestety w końcu któreś z was musiało się zakochac, i w tym przypadku padło na Ciebie. Nie powiedziałaś tego przyjacielowi, trzymałaś to dla siebie.
Od jakiegoś czasu przeklinasz w myślach 2010 rok. Dlaczego ? To bardzo proste. Otóż w tym roku twój najlepszy, jedyny przyjaciel pojechał na casting do X-Factor, gdzie połączyli go do czwórki chłopaków i stworzyli zespół One Direction .
Od tamtego czasu widziałaś się z nim tylko dwa lub cztery razy. Zmienił się, do Mullingar przyjeżdżał jedynie kilka razy w roku, gdzie i tak nie wpadał do domu obok, aby przywitac się z Tobą.
Ty też się zmieniłaś. Poznałaś Marcus'a, który przyczynił się do twojej diametralnej zmiany. Z grzecznej dziewczyny w trampkach, rurkach i bluzie bez makijażu stałaś się pyskatą dziewczyną, która ani jednego dnia nie wytrzyma bez nałożenia makijażu. Zaczęłaś imprezowac co tydzień, palic i ubierac się bardzo wyzywająco.
Twoi rodzice z bólem w oczach przyglądali się z boku jak się zmieniasz, niestety nic nie mogli z tym zrobic. Byłaś już pełnoletnia i mogłaś robic co chcesz.
Pewnego wieczoru postanowiłam się rozerwać,wyjść na jakąś impreze z przyjaciółmi . Wchodząc do pierwszego lepszego clubu wiedziałam,że tą noc zaliczę do tych najlepszych .
kilka godzin później : .
była już prawie 1.00 w nocy , a ja już lekko byłam w wstawiona jak i reszta moich znajomych , ale świetnie się bawiliśmy .
Naglę podszedł do mnie , jakiś chłopak z kręconymi włosami .
- Hej , jak ci na imię ? - zaczął jako pierwszy ii porwał mnie do tańca .
- .Ellie - odpowiedziałam głośniej aby mógł mnie usłyszeć .
- Jakie piękne imię , może zechciałabyś mi potowarzyszyć tej pięknej nocy ? .
- Jasne - odpowiedziałam uśmiechając się ii dodałam - a jak tobie na imię.
- Harry .
Tańczyliśmy strasznie długo ,aż zaproponował mi drinka i poznanie się z jego znajomymi .
Podeszłam do grupki chłopaków ,którzy pili właśnie wódkę ii szukali w tłumie jakieś ''dobrej dupy ''
- No siema chłopaki - powiedział mój towarzysz .
- Ooo stary widzę że już wyrwałeś jakąś panienkę - powiedział chłopak który miał paski na sobie - A tak w ogóle to jestem Louis , miło mi cię poznać - pocałował moją dłoń i usiadł na miejscu .
- Dobra dość juz tego . - powiedział loczek - Ta reszta to Zayn,Niall,Liam no ii Louis .
Kiedy usłyszałam imię Niall nie wiedziałam czy śmiac się czy płakac. Spojrzałam na Horan'a i od razu w mojej głowie pojawiły się przebłyski starych czasów.
- Wiesz co Harry, nie będę wam przeszkadzac idę do znajomych. Miło było was poznac - powiedziałam głosem bez uczuc i nie patrząc na piątkę chłopaków ruszyłam w stronę stolika, gdzie siedzieli "moi" przyjaciele.
Przez cały ten czas czułam na sobie wzrok blondyna, lecz nie odwróciłam się, ponieważ wiedziałby że dalej go pamiętam, a nie chciałam tego.
Przez ten krótki czas do naszego stolika doszedł Marcus z kumplami, więc wiedząc, że jestem obserwowana przez byłego przyjaciela podeszłam do chłopaka i obdarowałam go namiętnym pocałunkiem.
Po pocałunku wypiłam trochę czystej i łapiąc za rękę Carlę ruszyłyśmy na parkiet i zaczęłyśmy się dobrze bawic.
Niestety po niecałej godzinie podszedł do mnie blondyn. Błękitnooki złapał mnie za rękę i zaczął ciągnąc mnie w stronę ubikacji. Ciągle używał tych samych perfum, po chwili jednak opamiętałam się i wyrwałam swoją rękę z uścisku.
- Horan, co ty sobie wyobrażasz ? - próbowałam przekrzyczec głośną muzykę, lecz chyba na marne.
- Chcę z Tobą porozmawiac, w końcu nie rozmawialiśmy przez dwa lata - odpowiedział spokojnie.
- O nie, nie zgadzam się. To ty się ode mnie odsunąłeś i mnie olałeś... Teraz nie mamy ze sobą nic wspólnego!
- Owszem mamy - krzyknął zdenerwowany i znowu złapał mnie za rękę. Tym razem wyprowadziło mnie to z równowagi. Wyszarpnęłam rękę z jego uścisku i z całej siły strzeliłam mu z liścia w twarz.
- Nie dotykaj mnie więcej Horan. Nie chcę miec z Tobą nic wspólnego ! - krzyknęłam wściekła i odwróciłam się do tyłu, gdzie napotkałam się ze wzrokiem jego przyjaciół z zespołu oraz zobaczyłam wściekłego Marcus'a, który zmierzał w moją stronę.
- Koleś czy nie rozumiesz czegoś w słowie nie mamy nic do obgadania ?Jak nie to pomogę Ci przypomiec! - krzyknął i ruszył w stronę Niall'a, lecz zatrzymałam go.
- Nie Marcus. Zostaw go i chodźmy stąd. - złapałam go za rękę i ostatni raz spoglądając na blondyna ruszyłam z chłopakiem w stronę wyjścia.
Marku's próbował zemną rozmawiać w samochodzie , lecz ja nie miałam zamiaru byłam zbyt wściekła ,aby z kimś rozmawiać .
Gdy taksówkasz podwiózł mnie pod sam dom kazałam mu zaczekać .
- Wiesz wolałabym abyś nie zostawał dziś u mnie .- powiedziałam wysiadając z taksówki do Marcusa .
- Czemu ?- spytał zdziwiony ,wkońcu tak długo byliśmy ze sobą i zawsze u mnie spał .
- Jedź do siebie ja zapłace za taksówe. Ty poprostu jedź o nic innego nie pytaj - powiedziałam zamykając drzwi od samochodu i ruszyłam w strone domu .
Gdy weszłam do środka , zaczęłam czuć ból znów to powracało ale wiedziałam że nie moge nic z tym zrobić , zaczęłam płakać ..
PERSPEKTYWA NIALLA .
Postanowiłam wrócić do domu ii się przespać , a rano jak będę trzeźwy spróbuje się z nią kolejny raz zobaczyć .
Rano po przebudzeniu zszedłem do chłopaków na dół , gdy siedzieli w kuchni przy stole naglę zrobiła się cisza.
- Ooo stary ! - powiedział Zayn .
- Ty sie widziałeś w lustrze dziś ? - spytał Liam .
- Nie , a co jest ?- spytałem .
- Jak to co ? . Nie boli cie nic ? . - spytał Hazza .
- No nie , ale co jest noo ?! . - wykrzyczałem .
- Ty masz śliwe pod okiem ! . - powiedział Lou śmiejąc sie .
- No to ładnie cii ta lasia przywaliła - powiedział Zayn zachwycony .
Szybko poszedłem sprawdzić to do łazienki
druga część za chwilkę xx .
Niall <3.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz