środa, 10 października 2012

imagin / liam .

Pewnego dnia , wyjechałam na służbowy wyjazd z pracy na tydzień , ale niestety gdy dojechaliśmy na miejsce nikt nas nie powiadomił że wyjazd był odwołany iż hotel był w naprawie i tego samego dnia musieliśmy wracać do domu . 
Mieszkam z przyjaciółką więc , gdy podjechałam swoim czerwonym Mustangiem pod dom , zdziwiło mnie to że w środku nocy świeci się światło w salonie .Gdy wysiadłam z auta , postanowiłam że odrazu zabiorę ze sobą wszystkie swoja bagaże , więc otworzyłam bagażnik i je zabrałam , gdy zamknęłam samochód ruszyłam w strone domu, gdy weszłam na wnętrza domu rozległy się głośne śmiechy , a na przedpokoju stał jakiś chłopak który był mi nie znany .
- Yy .. cześć - wybąknęłam - mogłabym się dowiedzieć co tutaj się dzieje ?
- Miło mi jestem Liam . - chłopak podał mi rękę .
- Co ty tutaj robisz ?
- Twoja przyjaciółka nas zaprosiła , ty pewnie jesteś  Caroline ?.- spytał grzecznym tonem .
- Tak . A mogłabym się dowiedzieć gdzie jest Tayna ?.
- Jest w salonie z resztą .
- Z resztą ?! -podniosłam głos - to jest was więcej tutaj .
Chłopak pokiwał głową że tak , wkurzona szybko weszłam do salonu gdzie siedziała grupka osób .
- Caroooolinaaaaaaa !  - wrzasnęła moja przyjaciółka 

Popatrzyłam na nią zła i nie zwracając na czwórkę roześmianych chłopaków wysyczałam:
- Co. Tu. Się. Dzieje. - zaakcentowałam każde słowo, a w salonie zrobiło się cicho.
- Misiaczku ja Ci wszystko wytłumaczę - powiedziała już nieco pijana przyjaciółka.
- Ty mi lepiej nic nie mów, bawcie się dobrze i nie zwracajcie na mnie uwagi - powiedziałam wściekła i nie zwracając na nikogo uwagi złapałam za swoje walizki i zaczęłam wchodzic z nimi na górę.
- Daj pomogę Ci - Liam podszedł do mnie i wyrwał jedną z walizek.
- Emm. Dzięki - powiedziałam nieco skrępowana, kiedy ochłonęłam.
- Nie ma za co. Wolę pomóc Tobie, niż siedziec z nimi - odezwał się uśmiechnięty.
- Aha. Czy mi się wydaję, czy jako jedyny jesteś tutaj trzeźwy ? 
- Taak . Nie mogę pic, więc popijam soczek - odpowiedział uśmiechnięty.?
- Aa. To słuchaj jest już późno, więc poczekaj tu, ja zejdę na dół wezmę zrobię jakieś kanapki i przyjdę - oznajmiłam uśmiechnięta i zostawiając chłopaka w pokoju zbiegłam po cichu na dół po schodach i weszłam do kuchni.
Gdy byłam w kuchni jakaś dwójka chłopaków siedziała przy kuchennym stoliku i sączyła drinki , ja tylko krzywo na nich spojrzałam i zabrałam się za robienie kanapek , gdy  je przyrządzałam usłyszałam tej dwójki rozmowę  , mówili coś na temat tego chłopaka który właśnie siedzi u mnie wpokoju . Gdy wychodziłam, z kuchni dwójka chłopców mnie zawołała .
- Carolinna ! . - zawołał jeden z nich . 
Odwróciłam się i grzecznie odpowiedziałam - słucham ? .
- Nie wiesz,  gdzie jest Liam . 
- Tak wiem .
- A mogłabyś mu powiedzieć,aby nas zawiózł do domu ? . 
- Wiecie może ,zostańcie tutaj na noc ,bo przy waszym stanie jakoś bym nie chciała prowadzić samochodu .
- Na prawdę możemy ? - spytała dwójka 
- Jasne - powiedziałam uśmiechając się . 
- A tak wogóle to ja jestem Niall  , a on to Harry . 
- Miło mi , ale moje imie znacie ii nie mam pojęcia skąd . 
- No Tay , nam powiedziała - powiedział Harry . 
- Aha . Przepraszam ale muszę już iść . 
Nie mogłam zbytnio uwierzyć ,że pozwoliłam im zostać na noc . Ponieważ,nie lubie gdy przychodzą do Tayny koledzy ii piją całą noc , ale chociaż jeden jest normalny i własnie sam siedzi u mnie w pokoju - z kuchni , ruszyłam w stronę schodów gdzie zauważyłam że Harry oraz Niall dołączyli do grona siedzącego w salonie wraz z Tay .
Weszłam do pokoju nucąc piosenkę swojego ulubionego zespołu i położyłam talerz pełen kanapek na biurku po czym usiadłam obok chłopaka, który od razu złapał jedną z kanapek.
- Smacznego - powiedziałam z lekkim uśmiechem i wstałam z łóżka podchodząc do torby podróżnej z której wyciągnęłam swojego laptopa.
- Dzięki.
- Skąd znacie się z Tay ? - zapytałam po chwili przerywając ciszę .
- Poznaliśmy się na podpisywaniu płyt w centrum - odpowiedział chłopak.
- Czyli  wy też lubicie ten zespół One Direction ? - pociągnęłam dalej rozmowę, a chłopak się zmieszal.
- No ee można tak powiedziec. 
- Nie rozumiem - spojrzałam na Liam'a zdziwionym wzrokiem i dopiero teraz zrozumiałam, że ten chłopak jest bardzo podobny do tego samego na plakatach w pokoju u Tay - o kurczę, to wy jesteście tym One Direction ? - dodałam lekko zdziwiona.
- No tak. Jakoś tak się stało, że zapoznaliśmy się kilka tygodni wcześniej z Tay i czasami zapraszała nas do siebie, ale myśleliśmy że mieszka sama - oznajmił nieco skrępowany.
- Aha, dobrze wiedziec, że nie powiedziała wam, że mieszka ze mną - powiedziałam nieco zbulwersowana.
Liam zaczął się śmiać gdy zobaczył gdy robię się lekko zła . 
- Ej no co ?! - wrzasnęłam śmiejąc się , złapałam za poduszkę leżącą obok mnie i lekko uderzyłam go nią . 
- Nic , nic . No nie wiem ,wiesz ja zawsze myślałem że okłamuje nas z tym , bo gdy kłamie to nerwowo się uśmiecha i chyba tylko ja to zauwazyłem . 
- Ooo ..tak zgodzę się z tym kłamanie jej zdecydowanie nie wychodzi . 
Usiadłam obok Liama na łóżku i załączyłam laptopa , naglę do pokoju weszła Tayna . 
- Oo Liaaam!  - krzyknęła . 
- Co chcesz? -spytałam jej .. 
- A no właśnie , słuchaj oni mogą zostać u nas ?-spytała moja przyjaciółka , ja spojrzałam na Li uśmiechając się . 
- Tak mogą . 
Dziewczyna wyszła z pokoju , a Liam zaczął mówić . 
- Widzę , że to ty tutaj rządzisz w tym domu . 
Zaśmiałam się - o tak , gdyby nie ja to nie wiem czy ten dom , by jeszcze stał .

- Dlaczego ? - zapytał zaciekawiony chłopak.
- Wiesz, pracuje jako dziennikarka sportowa w gazecie Angielskiej N-Sport z czym wiążą się częste wyjazdy. Razem z Tay wyprowadziłyśmy się z Polski dwa lata temu, jako że jestem starsza od niej  o dwa lata to ja jestem jej prawnym opiekunem. Nie tak dawno temu musiałam wyjechac na Euro 2012 do Polski, aby porobic zdjęcia i przeprowadzic wywiady z piłkarzami Hiszpanii oraz Portugalii. Co prawda zajęło mi to tylko cztery dni, lecz kiedy wróciłam tutaj do naszego mieszkania po weekend'zie zastałam syf i moją przyjaciółkę śpiącą na kanapie. Wtedy od razu porozmawiałyśmy dosyc poważnie i od tamtego czasu jak Tay chce zrobic większą imprezę to musi zapytac mnie.  Wiesz, to dzisiejsze spotkanie tutaj to żadna impreza, jest czysto i nic się nie dzieje, ale wiesz na pierwszy rzut oka wściekłam się co chyba zauważyłeś - skończyłam opowiadac i spojrzałam na uśmiechniętego chłopaka.
- Wow. Widzę, że na tym świecie nie tylko ja się tak troszczę od przyjaciół. Wiesz.. wszyscy nazywają mnie Daddy Direction - powiedział i za śmialiśmy się.
Rozmowa tak bardzo nas wciągnęła, że nie zauważyliśmy nawet, że jest już grubo po trzeciej w nocy. Niedługą chwilę potem usnęliśmy razem na moim dużym, wygodnym łózku.
Rano obudziły mnie i Liama wrzaski . 
- zakochana para ! zakochana para ! . - krzyczała grupka przyjaciół . 
Gdy się przebudziłam , zauwazyłam że z Liamem jesteśmy w siebie w tuleni - zareagowaliśmy na to głośnym śmiechem , wstałam z łóżka i ruszyłam wstrone bagaży zaczęłam szukać ubrania na dzisiejszy dzień i ruszyłam do łazienki . Płucząc zęby po paście do zębów  ,ktoś zapukał do drzwi .
- Mogę ? - spytała przez drzwi Tay .
- Jasne . 
Weszła do wnętrza łazienki zamykając drzwi za sobą i odrazu zapytała :
- No opowiesz mi co wy tam robiliście ?. 
- Ale że kto , gdzie ?.
-No ty i DJ Payne .  - a w tym czasie moja przyjaciółka się zaśmiała .
- weź co ty wogóle gadasz . Nic mnie z nim nie łączy , poprostu mile rozmawialiśmy ii tyle , a to że usnęliśmy to nie moja wina . 
- Usnęliście ?. To chociaż mogłaś go zepchnąć na podłogę . 
Zaśmiałyśmy się obie .
- Ale ja nawet nie wiem , kiedy my usnęliśmy i kto pierwszy ,bo gdy wyłaczyłam laptopa to się strasznie rozgadaliśmy potem oboje zaczęliśmy ziewać ii leżeliśmy na łóżku ii rozmawialiśmy ii tyle .- zaczęłam tłumaczyć 
- Nie kłam  ! .- krzyknęła przez śmiech Tayna 
- Nie kłame ! . Wyjdź , bo muszę się przebrać . 
Po wyjsciu z łazienki wkroczyłam z uśmiechem do kuchni i już oficjalnie zapoznałam się z pozostałą czwórką. Wszyscy oprócz Liam'a cały czas mówili mi, że nie wierzą nam i chcą wiedziec prawdę co robiliśmy w pokoju. Jedyne co robiłam na ich słowa to głupi uśmiech. W końcu nie wytrzymałam i ze śmiechem krzyknęłam : 
- To co się działo między tymi czterema ścianami to nasza sprawa - zaśmiałam się i wypiłam swój sok, po czym żegnając się ze wszystkimi wyszłam z domu i ruszyłam spacerkiem do pracy.



DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ:


Od tamtego czasu wszystko się zmieniło. One Direction zaprzyjaźnili się z nami, a ja wraz z Liam'em staliśmy się sobie bliżsi. Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu, często w gazetach można przeczytac, że jestem nową dziewczyną Payne'a lecz my tylko śmiejemy się z tego. 
Niestety ja czuję do tego chłopaka coś więcej niż przyjaźń.

ROK PÓŹNIEJ :

Wszystko się pozmieniało - oczywiście na dobre i to bardzo dobre . 
Chłopaki zawsze gdy jadą w trasę zabierają nas , Tayna jest z Harrym co mnie nie zdziwiło ,ponieważ ona nawet za nim go poznała szalała na jego punkcie .
Ja i Liam jesteśmy ze sobą , okazało się że on również coś do mnie poczuł i naprawdę się kochamy .
Payne oraz Styles za niedługo mają się do nas wprowadzić . 

Liamowi nie przeszkadza to , że muszę często wyjeżdżać , ponieważ wie że to moja praca .. Tak samo jak i mi nie przeszkadza to , że jego często nie ma przy mnie . 
Jesteśmy razem , mamy nadzieję że na zawsze - ufamy sobie i narazie nie wyobrażamy sobie życia bez siebie .

 KONIEC ; ) .

__


W końcu napisałam jakiegoś imagina ! ; DDD .
Pomagała mi Gabi : D 


Oczy Zayna <3.




Oczy Hazzy <3. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz