Pamiętnik :
22.12.14r
'' [...] Miłość na odległość? - nie sądze,że był to słuszny wybór. Każdy doradzał,że bedzie dobrze ,nie rozstaniemy się ,będziemy szybciej tęsknili i nigdy się nie skończą tematy.
Tęsknota,zazdrość,nienawiść,smutek,rozpacz - dzień w dzień coś takiego mnie dopadało. Dlaczego ?- to proste.
Tęsknota- dlatego,ponieważ nie mogłam go zobaczyć,przytulić,ani wpatrywać się w jego czekoladowe oczy.
Zazdrość- dlatego,ponieważ nie wiedziałam,co się z nim działo. Nie miałam nigdy pewności,co tak naprawdę robił danego dnia.
Nienawiść- to może dziwne ,że akurat to napisałam,ale dobrze się składa.Nienawiść ze względu dlatego,że mnie okłamywał ,a z drugiej strony dlatego że nienawidziłam osób z którymi w tedy się zadawał.
Smutek i rozpacz- to mogę napisać w jednym, oczywiste ,jest to że wieczorami gdy kończyliśmy rozmowę,kładłam się do łóżka z pretekstem '' tak mamo idę już spać'' nikt,nie wiedział o tym,że tak na prawdę cierpiałam po nocach,dlatego że nie było go przymnie,nawet w tych najtrudniejszych chwilach .. [..]''
Jakiś czas temu :
Dochodzą wakacje. Od stycznia nie widziałam się z Zaynem,teraz będę miała okazję nacieszyć się każdym dniem z nim . Niestety wakacje trwają tylko dwa miesiące,a on przylatuję na cztery tygodnie - cieszy mnie,to ale zarazem smuci.Zanim się obejrzę ,a już go przy mnie nie będzie.
Przez ostatnie dni w szkole, w sumie nie kontaktowałam w życiu realnym. Myślałam w kółko co będziemy robić,w sumie tle zaplanowaliśmy-ale większość rzeczy było nie do zrealizowania.
Szkoła :
Potajemnie wyciągałam telefon,aby sprawdzać ile jeszcze do końca lekcji,ostatni dzwonek i zaczną się wakacje - niby jutro dopiero zakończenie roku,ale ten dzień będzie oficjalny . - Przylatuje Zayn.
- Co ty robisz?- spytała koleżanka siedząca wraz ze mną w jednej ławce.
- No sprawdzam która godzina - odpowiedziałam zastanowienia i schowałam telefon do kieszeni .
- Mogłabym się dowiedzieć czemu tak to sprawdzasz? Przecież to tylko zwykła głupia godzina - spytała zaciekawiona.
- No bo wiesz,opowiadałam Ci Zayn przylatuje,nie mogę się doczekać. A tak dużo mam do przygotowania.
Na chwilę uciszyłyśmy się ,ponieważ nauczycielka która prowadziła właśnie lekcje cały czas na nas patrzała ,ponieważ zauważyła że rozmawiamy .
Gdy tylko się odwróciła,kontynuowałyśmy naszą rozmowe .
- Adriana i Michalina w tej chwili macie przestać rozmawiać - odwracając w naszą stronę , Pani od matematyki zwróciła nam uwagę.
Po długiej jak i zarazem męczącej lekcji ,od razu gdy usłyszałam dzwonek na przerwe ,nie słuchałam tego co Pani jeszcze mówiła- szybko wybiegłam z klasy.
Gdy wróciłam do domu,zaczęłam wybierać ciuchy które mogłabym założyć na wieczór,który miałam spędzić z Zaynem. Po długim przymieszaniu ciuchów,ruszyłam do łazienki,aby wziąć relaksującą kąpiel,aby przez chwilę się odstresowała.Po jakiś 30 minutach,zadzwoniła do mnie Ada.
- Hallo ? Misia ? - usłyszałam głos swojej koleżanki w słuchawce
- No część - odpowiedziałam i dodałam - Co się stało ?
- I jak ? Przyjechał ? - zapytała ucieszona .
- Nie jeszcze nie , około 17 ma przyjechać ,a jest dopiero 15.43 więc pewnie dopiero wsiada do samolotu,albo juz leci - odpowiedziałam grzecznie .
- Ojej,dobra to nic. Pisz do mnie ,jak się spotkacie .
- Dobrze , narazie .- odpowiedziałam.
- Pa - usłyszałam i wciskając czerwoną słuchawkę na swoim telefonie ,skończyłam rozmawiać z Adą .
Wieczorem :
-Wychodzisz gdzieś ? - spytała mama stojąca u progu drzwi swojego salonu .
- Tak . Coś byś chciała ? - spytałam uprzejmie .
- Nie,a mogłabym się dowiedzieć gdzie o tej godzinie wychodzisz? - mama lekko poddenerwowana spytała.
- Przecież mówiłam,że idę na kolacje z Zaynem. Dziś przyleciał , przecież mówiłam .
- Jasne,jasne .- odpowiedziała nie wierząc mi .
- Zaraz się przekonasz. Za chwilkę powinien być .
Mówiąc to ,akurat ktoś zaczął pukać do drzwi.
- Już idę ! - krzyknęłam ,szybkim krokiem odeszłam od lustra i otworzyłam drzwi - a przed moimi oczyma ,pojawiła się moja ukochana osoba,ta której tak dawno nie widziałam,ta za którą tak bardzo tęskniłam,przez którą płakałam tyle nocy. Chłopak widząc że jestem zamyślona ,spytał :
- Wszystko jest w porządku? Idziemy,czy chcesz zostać w domu ?
- Tak jasne,już tylko ubiorę buty. - zaprosiłam chłopaka ,do środka.
- Ochh..Zayn jak dobrze cię widzieć, ale wyrosłeś - Moja mama w końcu uwierzyła ,że to jednak on , przyleciał,sama nie mogla w to uwierzyć. Na koniec życzyła nam miłej zabawy oraz tego abyśmy uważali na siebie.
Z tego względu,że Zayn jest pełnoletni ,pojechaliśmy jego samochodem który wypożyczył będąc na lotnisku.
Wieczór spędziliśmy bardzo miło,siedzieliśmy na plaży,długo rozmawialiśmy. - w końcu poczułam to,że nie jestem sama,że w końcu mam komu powiedzieć wszystko,kogo przytulić,pocałować,czy po prostu być przy kimś. Czułam,że nie tylko ja tak myśle. Gdy mnie zobaczył,na jego twarzy spoczęła ulga,wiedział że może i przez krótki czas jesteśmy razem,ale w końcu może się mną nacieszyć.
Pamiętnik :
'' W końcu minęły te cztery tygodnie ''
29.07.13r
'' Ehh..napisałam to ,jak by było to dla mnie jakiś cierpieniem,jakbym chciała go się pozbyć. Nie ,nie jest tak. Chodź .. nie,nie na pewno nie,ponieważ wiem że będę znów tęsknić.
Kto by pomyślał cztery tygodnie,a tak szybko zleciało-może patrząc na to realnie to jest strasznie długo,ale jeśli się już coś robi,to zbyt szybko to leci. Chciałabym,aby on przymnie był,alby w końcu zamieszkał tutaj ze mną,nawet ja bym poleciała już do tej głupiej Anglii ,ale żebyśmy byli tylko razem. Muszę wytrzymać,do kolejnych wakacji ,kolejny rok czekać,na kolejne głupie cztery tygodnie.
Warto?- To jest dobre pytanie. Ale...właśnie - nie znam na nie odpowiedzi. [..]''
Kolejny wpis :
13.11.13r
'' [..] Nie mogę tak dłużej,to musi się kończyc - nie daje rady. Czas chyba,to skończyć. Lepiej,abyśmy zostali przyjaciółmi,aby nic nie było na siłę,abyśmy sobie wszystko wyjaśnili.
Ada,doradziła bym dziś wieczorem z nim porozmawiała - ma racje,muszę to zrobić. O godzinie 20 ,ma wejść na skype - nie mam innego wyboru ''
Rozmowa się dłużyła,ale jeszcze nie na ten temat na który planowałam.
- Misia - chłopak wypowiedział moje imię .
- Tak Zayn ? - zapytałam niepokojąco .
- Co się stało? No rozmawiamy dziś tak jak zawsze - spytał zasmucony Zayn.
- Wiesz , chyba będziemy musieli porozmawiać - odpowiedziałam lekko zmartwiona całą sytuacją .
- Słucham cię , bo nie rozumiem .
- To dobrze słuchaj ... - Wyjaśniłam mu wszystko ze szczegółami,że ja już dłużej tak nie mogę,możemy się przyjaźnić,rozmawiać dzień i noc,ale nie możemy być z sobą .
- Rozumiem cię - powiedział chłopak po chwili gdy skończyłam mówić.
- Rozumiesz? Rozumiesz? Ty nic nie rozumiesz,to ja całymi nocami ryczałam jak głupia,męczyłam się,aby powiedzieć ci to wszystko,a ty mówisz do mnie tylko ''rozumiem'' ?! - zdenerwowana całą sytuacją ,nie wiedziałam co robić. Zayn przez chwilę się wogóle nie odzywał,aż w końcu zabrał głos :
- Słuchaj nie miało to tak zabrzmieć. Cieszę się że mi to powiedziałaś,cieszę się z tego powodu że nie będzie ci już chodziło to po głowie. Tylko teraz ja będę miał wyrzuty sumienia .
- Jakie zaś wyrzuty sumienia? Oczym ty mi mówisz? - spytałam zaskoczona .
- Bo zawsze gdy rozmawialiśmy mówiłem ci że z nikim się nie spotykam,a tak na prawdę jest ktoś drugi.
Chłopak przerwał,przez chwile gdy ja tego nie skomentowałam,kontynuował dalej - to było tak ,ze przypadkowo ją poznałem,wiedziałem że cię kocham,ale nie sądziłem że się tak to potoczy. Ona zaczęła zemną igrać , chodzi mi o to że po prostu nie dawała mi spokoju,wciąż pisała że o mnie myśli,aż naglę coś we mnie pękło.- przerwałam mu .
- Pękło ?! Pękło?! Człowieku,od kiedy to się już dzieje ? Rok ,dwa ? Ile ?! - wykrzyczałam .
- Z jakieś cztery miesiące .- powiedział winnym głosem .
- Dobrze wiedzieć - rozłączyłam się wciskając na komputerze ,potrzebny do tego przycisk .
Pamiętnik :
14.11.13r
''Nie mogę uwierzyć''
''Uhglr.. nie mogę uwierzyć ,w to co mi powiedział. Jak mógł mi to zrobić ,wiedząc że jesteśmy razem?! Nie widze, już nic innego jak skończyć wszelki kontakt z nim - nawet nie miałabym siły przyjaźnić się z nim .
Po prostu nie mogę . ''
Nie wiedziałam co robić ,więc wyciągnęłam telefon z torebki która leżała na łóżku i wybrałam numer do Adriany . Po dłużej chwili odebrała :
-Hallo Ada ,śpisz ? Mam nadzieję że cię nie obudziłam.
-Nie własnie miałam,kłaść się spać. Co się stało? Jak tam Zayn ? - spytała rozmówczyni .
-Szkoda słów,po prostu teraz nie wiem co mam robić. - opowiedziałam koleżance wszystko po kolei ,jak brzmiała rozmowa .
-Słuchaj to może po prostu teraz , napisz do niego że przepraszasz ,że to było z emocji ,że go rozumiesz nic do tego nie masz. Przecież nie chcesz z nim stracić kontakt prawda?
-No nie ,nie chcę . - powiedziałam za smucona .
-No właśnie,to napisz mu to co mówiłam i dopisz że czy moglibyście zostać przyjaciółmi i nic więcej.
Po długiej rozmowie w końcu odważyłam się napisać do Zayna,wyjaśniłam mu wszystko i dopisałam to co radziła mi Ada .
Rok później :
Zayn przyjeżdża do Polski,ale na tydzień - mamy się spotkać ,a potem ja lece razem z nim do Anglii .
Podsumowując tamten rok,były wzloty i upadki,ale gdyby nie Ada która podtrzymywała mnie na duchu nie wiem ,co bym zrobiła. Nie sądzę,żebym wytrzymała to wszystko i dalej miała kontakt. Mimo wszystko,teraz będę szukała mieszkania razem z Zaynem w Liverpool, może i nie jesteśmy razem-ale kto powiedział że nie możemy razem mieszkać ,mimo tego że jesteśmy przyjaciółmi.
Trzyma nas silna więź ,która nigdy nas nie rozłączy.
A może jednak przyjaźń damsko-męska istnieje i mimo tego,że byliśmy razem ,teraz będziemy wiedzieć czego nie robić? - zobaczymy kiedys ...
Wciąż wlekę wspomnienia ,wciąż myśle o tobie,wciąż nie przestaje o tobie śnić - jesteś osobą która chodzi mi na umyśle .
__
Daje do myślenia .
Cały dzień wymyślanie imagina,ryje psyche : D .
Cały dzień wymyślanie imagina,ryje psyche : D .


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz